Reklama

Kilkaset osób wzięło już udział w konsultacjach społecznych na temat zakazu rowerowego na rzeszowskich deptakach. Konsultacje rozpoczęły się w poniedziałek i potrwają do niedzieli.

[Not a valid template]

 

– Zainteresowanie udziałem w konsultacjach jest duże – mówi Marcin Stopa, sekretarz Urzędu Miasta w Rzeszowie.  Punkt z urną, do której można wrzucać głosy, został ustawiony obok wieży kościoła Farnego. Do udziału w konsultacjach zachęcają także pracownice ratusza. Poniedziałek był pierwszym dniem głosowania. Nie brakowało i takich osób, które głosować przyjechały na… rowerze. Od 5 czerwca nie można nim jeździć po deptakach na ulicach: 3 Maja, Kościuszki i Grunwaldzkiej. Zakaz rowerowy wydał prezydent Tadeusz Ferenc.

Zakaz jest nieludzki

Mieszkańcy podczas konsultacji odpowiadają na dwa pytania: czy są za utrzymaniem zakazu rowerowego na deptakach, czy za wprowadzeniem ograniczenia prędkości rowerów na deptakach do 10 km/godz.

– Jestem przeciwko zakazowi. Decyzja prezydenta została wprowadzona bez żadnych wcześniejszych konsultacji – mówiła 23-letnia Katarzyna z Rzeszowa. – Bardzo dobry ruch Ferenca. Deptaki są dla pieszych. Ani rowerów, ani samochodów na nich nie powinno być. Rowerzyści patrzą tylko na swój czubek nosa – uważa 39-letni pan Robert. – Wiem, że auta też są problemem na deptakach, ale od czegoś trzeba zacząć, by zrobić na nich porządek. Może zakaz rowerowy przyspieszy podjęcie decyzji dotyczących kierowców – dodawał.

W konsultacjach wzięła udział także 45-letnia pani Maria. Do pracy jeździ rowerem. Do czasu wprowadzenia zakazu, trasę do swojej firmy pokonywała przez deptaki. – Ten zakaz jest nieludzki. Za kilku szaleńców, którzy pędzili deptakami, ukarano wszystkich. Od czego do tej pory były straż miejska i policja? Zakaz to najprostsze rozwiązanie. Dlaczego podjęto tak arbitralną decyzję bez jakichkolwiek rozmów? Dobrze, że są konsultacje, ale one powinny być przed wprowadzeniem zakazu, a nie po. Mam nadzieję, że wyniki pokażą, że to rowerzyści mają rację – uważa mieszkanka Rzeszowa.

Każdy wynik zły dla rowerzystów

Niektórym głosującym nie podoba się dobór pytań. – Bo odpowiedź na jakiekolwiek pytanie oznacza problemy dla rowerzystów. Bo albo zakaz będzie utrzymany, albo rowerzyści będą nadal mogli jeździć po deptakach, ale z ograniczeniem prędkości do 10 km/h. Kto tego będzie pilnował? Jak strażnik miejski sprawdzi, czy jechałem szybciej? Będą fotoradary? Strażnicy będą łapać rowerzystów za kierownicę? – zastanawia się 19-letni Krzysiek.

Konsultacje trwają do niedzieli (29 czerwca). Głosy można oddawać od godz. 8:00 do 18:00. Dopiero po zakończeniu konsultacji specjalnie powołana komisja w urzędzie zajmie się liczeniem głosów. W pracach komisji będą mogli wziąć udział przedstawiciele stowarzyszenia Rowery.Rzeszów.pl, które oprotestowało prezydencki zakaz. Tadeusz Ferenc wprowadził go na deptakach po skargach mieszkańców, którym zgłaszali, że rowerzyści jeżdżą zbyt szybko.

Po wprowadzeniu zakazu odbyły się dwa protesty rowerzystów. Pierwszy był na nadzwyczajnej Rzeszowskiej Masie Krytycznej. Relacja TUTAJ. Drugi w ubiegły piątek. Relacja TUTAJ.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: