Reklama

Ultimate Frisbee to sport naprawdę pozytywny i bez negatywnych emocji. Grają sędziów, a wszystkie niejasności wyjaśniają od razu na boisku. Na dwóch rzeszowskich halach odbywają Polski w IV Halowe Mistrzostw Polski w Ultimate Frisbee.

[Not a valid template]

 

W zawodach rozgrywanych na halach Politechniki Rzeszowskiej oraz IV Liceum Ogólnokształcącym w Rzeszowie bierze udział 16 najlepszych drużyn z całego kraju.

Ultimate Frisbee to połączenie kilku dyscyplin sportowych: siatkówki, piłki nożnej koszykówki. Gracze, których w drużynie jest pięcioro, rzucają do siebie dyskiem. Ich zadaniem jest to, by ostatni z drużyny złapał dysk w strefie przeciwnika zdobywając punkt.

Gracz, który podczas gry złapie dysk, nie może się przemieszczać, tylko obracając się dookoła własnej osi podaje dysk do kolejnego gracza swojej drużyny. W Ultimate Frisbee można grać zarówno na świeżym powietrzu jak i w hali. Gra trwa 30 minut lub do czasu, kiedy pierwsza z drużyn zdobędzie 25 pkt. Ubiegłorocznym Halowym Mistrzem Polski jest Grandmaster Flash z Warszawy.

Grają bez sędziów

Najciekawsze w tym sporcie jest to, że opiera się on na grze fair play, nie ma sędziów. Sporne sytuacje są załatwiane jeszcze na boisku pomiędzy zawodnikami. Dodatkowym atutem tej gry jest to, że na boisku grają razem kobiety i mężczyźni. Podczas rozgrywek halowych w drużynie jest dwie dziewczyny i trzech chłopaków, bądź trzy dziewczyny i dwóch chłopaków.

– To jest sport bezkontaktowy, na boisku nie ma przepychanek, nie ma sędziów, a mimo tego każdy szanuje swojego przeciwnika – wyjaśnia Michał Grzesik z „Gunslingers”. – Traktujemy się nawzajem tak, jak byśmy chcieli być traktowani przez innych.

Michał wie, o czym mówi, bo sam wcześniej grał w piłkę nożną i klimat boiska nie do końca mu odpowiadał. – My stawiamy przede wszystkim na dobrą zabawę, świetną atmosferę i szeroki uśmiech – mówi rzeszowski “rewolwerowiec”.

Po meczu gracze obu drużyn stają w kręgu i nawzajem dziękując sobie za grę rozmawiają o swojej taktyce i błędach, jakie popełnili. I rzeczywiście, wszystko to robią w zgodnej atmosferze, bez kłótni i niepotrzebnej adrenaliny.

Rzeszowski klub Ultimate Frisbee „Gunslingers” powstał w listopadzie 2012 roku, ale treningi rozpoczęli na początku 2013 r.. – Rok temu rozpoczynając zabawę z tym sportem nie spodziewaliśmy się, że będziemy organizować tak prestiżową imprezę – opowiada Michał.

Chociaż rzeszowiacy przegrali już dwa mecze w turnieju, grają dalej. – W tej grze nie ma po prostu czegoś takiego jak odpadanie. Walka się toczy w grupach i przed nami jeszcze jeden mecz, mam nadzieję, że nie będzie to walka o ostatnie miejsce – dodaje z uśmiechem Michał, zapraszając na niedzielne rozgrywki.

„Gunslingers” trenuje dwa razy w tygodniu (poniedziałki i środy) na Atadionie Miejskim w Rzeszowie, od. 20 do 22. – Zapraszamy serdecznie wszystkich by przyszli na bojo, zajawili się i poruszali się – zaprasza Michał. – Latem będziemy organizować na świeżym powietrzu pikniki z nauką rzucania oraz zorganizujemy pokazowe mecze.

Turniej patronatem objął prezydenta Rzeszowa oraz minister sportu i turystyki. W niedzielę rozgrywki będą się odbywać w godz. od 8.30 do 14. Mecz finałowy rozpocznie się o godz. 14 na hali Politechniki Rzeszowskiej. Wstęp wolny.

Więcej informacji na stronie: hmp.uf.rzeszow.pl lub na Facebook.com/UltimateFrisbeeRzeszow

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: