Zdjęcie: Czytelnik Rzeszów News

Ulicę Grottgera w Rzeszowie otwarto dla kierowców, ale wielu wpada w inną pułapkę – na ulicy Żeromskiego.

Od 21 czerwca, po 1,5-miesięcznych utrudnieniach, miasto otworzyło ulicę Grottgera – od skrzyżowania z ul. Św. Mikołaja do pl. Kilińskiego. Przejazd tym fragmentem był niemożliwy od 5 maja, gdy rozpoczęła się budowa Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego.

Ale kierowcy sygnalizują nam kolejne problemy.

– Od 21 czerwca lub 22 czerwca ulica Stefana Żeromskiego, jadąc w stronę pl. Kilińskiego, jest nieprzejezdna. Ruch został zablokowany aż do pl. Kilińskiego. Od kilku dni tworzy się na tej ulicy korek z braku informacji na ten temat. Kierowcy muszą zawracać – mówią. 

Jadąc ulicą Grottgera nie można skręcać w prawo, w ulicę Żeromskiego, a kiedy kierowcy są na ul. Św. Mikołaja muszą skręcać w prawo w kierunku al. Piłsudskiego. Utrudnienia w tym rejonie, jak podają przedstawiciele rzeszowskiego magistratu, potrwają około dwóch miesięcy. 

– W tej części przekładane są sieci podziemne: kable, światłowody, elektryka – tłumaczy Maciej Chłodnicki z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. Na skargi kierowców o drogowej pułapce, urzędnicy mają gotową odpowiedź: – Niech patrzą na znaki, bo te są.  

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama