Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

To była kolejna niespokojna doba. Wiatr łamał konary drzew i zrywał pokrycia dachów. Ciężko pracowali strażacy. Wyjeżdżali 214 razy.

Ponad 200 razy interweniowali minionej doby podkarpaccy strażacy, usuwając szkody wyrządzone w regionie przez silny wiatr. 63 razy strażacy zabezpieczali uszkodzone dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło złamanych przez wichurę konarów drzew. Na szczęście nikt nie został ranny – podała w piątek rano straż pożarna.

Najczęściej strażacy interweniowali w powiatach: brzozowskim, krośnieńskim, sanockim i rzeszowskim. W tym ostatnim 20 razy. – Połamane konary drzew leżały na drogach lokalnych i liniach energetycznych, wiatr zrywał także blaszane poszycia – mówi st. kpt. Kinga Styrczula, rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Rzeszowie.

Powalone konary utrudniały przejazd na drogach w: Hermanowej, Zarzeczu, Głogowie Młp., Sokołowie Młp., Kamieniu, Kąkolówce, Dąbrowej, Woli Rafałowskiej oraz w Trzcianie. 

W Rzeszowie przy ulicy Zapolskiej konar drzewa opierał się o dach domu jednorodzinnego. Przyjechali energetycy, razem ze strażakami usunęli i pocięli złamaną gałąź. Na dachu budynku przy ul. Kopernika wiatr zerwał fragment blachy. Przy ul. Potockiego wichura uszkodziła blaszany garaż. Z kolei przy ul. Pułaskiego oraz Zenitowej wiatr zniszczył banery reklamowe.

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama