Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Szczęśliwy finał poszukiwań 83-letniej Hanny B. z Rzeszowa. Kobieta zaginęła w niedzielę. We wtorek została odnaleziona. 

O pomoc w odnalezieniu Hanny B. we wtorek zaapelowała rzeszowska policja. Kobieta ostatni raz miała kontakt z rodziną w minioną niedzielę 15 lipca. 

Jak się okazało, mieszkanka Rzeszowa wyszła z domu do szpitala. – Nikomu z rodziny o tym nie powiedziała. Kobieta została odnaleziona – poinformował nas we wtorek po południu Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

  1. Ja pierniczę . Rzecznik policji twierdzi, że ta pani sama wyszła do szpitala nie informując swojej rodziny . Rodzina informuje , że w wyniku upadku w kościele , została odwieziona do szpitala i szpital ją przyjął mimo braku dowodu tożsamości. Chyba leczyli ją jako bezdomną stąd rachunek na 1500 zł.

  2. Słusznie, szpital i to nie tylko ten w Rudnej Małej!!! Moja babcia była bez dowodu osobistego. Została przyjęta na oddział i nikt w szpitalu nie wpadł na to aby sprawdzić czy poszkodowana to rzeczywiście Hanna B. Nastepnie odwieziono ją dwa dni później do domu zostawiając samą i z rachunkiem na 1500 pln za usługi, ponieważ nie sprawdzono czy jest ubezpieczona. Znieczulica!!!

  3. “W poniedziałek wieczorem według rzeszowskiej Policji sprawdzono wszystkie szpitale i nie odnaleziono Hanny B”.
    Nie chcę bronić Policji, mam podobne doświadczenia, nie ma tutaj jednak pewności czy nie zawalił szpital.

  4. Dzień dobry
    Chciałbym wnieść małą korektę do zamieszczonego artykułu ws zaginionej 83-letniej Hanny B, która jest moją babcią. Otóż, Rzeszowskiej policji nie udało się odnaleźć wyżej wymienionej – poszukiwaną odwiozła do domu karetka pogotowia, o czym rodzina poszkodowanej poinformowała bezradną niestety policję. Starsza pani upadając w niedzielę w kościele przy ul. Bernardynskiej w Rzeszowie, złamała p. rękę. Wezwano służby ratownicze i po kilku próbach udzielenia jej pomocy w rzeszowskich placowkach, poszkodowaną przyjęto dopiero do szpitala Świętej Rodziny w Rudnej Małej k. Rzeszowa. W poniedziałek wieczorem według rzeszowskiej Policji sprawdzono wszystkie szpitale i nie odnaleziono Hanny B. – wrocila do domu sama dzień później.

Comments are closed.