Fot. Maciej Brzana / Rzeszów News. Na zdjęciu Marcin Fijołek, szef klubu PiS w Radzie Miasta Rzeszowa
Reklama

Radni PiS chcą poznać dokładną kalkulację opłat odbioru śmieci od mieszkańców Rzeszowa. – To rząd PiS zasypał Polskę śmieciami. W PGE szukajcie winnych – odpowiada im obóz Tadeusza Ferenca.  

Temat śmieci, którym od wielu tygodni żyje miasto, na wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa wywołali opozycyjni radni PiS. Ważny, bo mieszkańcy muszą się liczyć, że od przyszłego roku wzrosną ich rachunki za odbiór śmieci. Miasto w bólach negocjuje stawki z PGE Energia Ciepła, państwową spółką, do której należy spalarnia przy ul. Ciepłowniczej.

Według ostatnich informacji, miasto jest skłonne zapłacić PGE EC 721 zł za tonę zutylizowanych odpadów. To stawka aż o 130 procent wyższa od obecnej – ponad 302 zł. Tak duży wzrost stawki jest efektem zasad konkursu, jaki na odbiór śmieci zorganizowało PGE EC, dopuszczając do postępowania podmioty z całej Polski. 

PiS pyta, władze Rzeszowa zdziwione

Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa radni PiS próbowali odwrócić kota ogonem i winnego tak ogromnego skoku stawek zaczęli szukać w miejskiej spółce – w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej, która od wielu lat odbiera śmieci od mieszkańców Rzeszowa. 

Na wniosek radnych PiS do porządku obrad wtorkowej sesji wprowadzono punkt dotyczący przedstawienia przez prezydenta Rzeszowa informacji na temat kosztów systemu odbioru odpadów komunalnych. Takim punktem był zdziwiony Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa, odpowiedzialny za gospodarkę komunalną w mieście.

Dlaczego? Po pierwsze, dopiero w czwartek rozstrzygnie się sprawa z odbiorem odpadów przez spalarnię. Wciąż nie wiadomo, czy przyjmie w skali roku 30 tys. ton rzeszowskich śmieci za proponowaną obecnie stawkę. Po drugie, nie jest rozstrzygnięty jeszcze przetarg na firmę, która śmieci od mieszkańców odbierze. Oferty można składać do 18 grudnia. 

– Co wnioskodawca miał na myśli, proponując w porządku obrad ten punkt? – pytał podczas sesji zdziwiony Andrzej Gutkowski. 

PiS: tnijmy koszty transportu 

Z wyjaśnieniami ruszył Marcin Fijołek, szef klubu PiS. – Chcemy uzyskać informację o strukturze kosztów odbioru odpadów w Rzeszowie w związku z rosnącymi cenami przetwarzania śmieci. Uznaliśmy, że warto zrobić przegląd tego, co składa się na łączną kwotę gospodarowania odpadami, za które płacą mieszkańcy – mówił Marcin Fijołek. 

Fijołek przedstawił także swoje wyliczenia, z których wyszło mu, że rocznie koszt obsługi odbioru odpadów to 4 mln zł, z czego 2,7 mln zł pochłania transport, a pozostałe to koszty związane z utylizacją śmieci w spalarni. – Czy nie powinniśmy szukać w takim układzie oszczędności po stronie kosztów transportu? – pytał Marcin Fijołek.

Radni PiS wyszli z założenia, że lepiej oszczędności poszukać w MPGK, a nie w państwowej spółce, która jest nadzorowana przez polityków rządu PiS. Andrzej Gutkowski z litością spojrzał na Marcina Fijołka. – Jestem zdumiony zadanym pytaniem – mówił wiceprezydent. Bronił MPGK, że opłaty miejskiej spółki sprawiają, że po Rzeszowie nie walają się śmieci. 

Gutkowski: odwagi wam zabrakło

Gutkowski stwierdził, że pytania radnych PiS o koszty odpadów to próba wybielania się z tego, co zrobili na poprzedniej sesji, gdy wstrzymali się od poparcia uchwały intencyjnej, w której wyrażono “stanowczy sprzeciw” wobec tego, co aktualnie robi PGE EC. – Nie mieli państwo wówczas odwagi zagłosować za uchwałą – wypomniał PiS Andrzej Gutkowski. 

Ponadto, wiceprezydent Gutkowski zwrócił uwagę, że problemy ze spalarnią rozpoczęły się, gdy zniesiono m.in. regionalizację, czyli obowiązek pozbywania się śmieci przez gminy w miejscu ich wytworzenia. Teraz jest tak, że do Rzeszowa można przywieźć odpady np. z Warszawy. – Intencja była dobra, ale poszła w złym kierunku – mówił Andrzej Gutkowski.

Radnym PiS przypomniał, że powrót do regionalizacji poparł także ich polityczny patron Władysław Ortyl, marszałek podkarpacki. Gutkowski nie chciał rzucać kwotami, tłumacząc to tym, że przetarg na firmę, która odbierze śmieci od mieszkańców, wciąż nie został rozstrzygnięty, a bierze w nim udział MPGK. Informacje na takim etapie są poufne. 

Radni PiS nie odpuszczali, temat drążyli dalej. – 2,7 mln zł za wywożenie śmieci to dość wygórowana cena. Skąd się bierze tak duża kwota? – pytał z kolei radny Waldemar Kotula. 

“PiS zasypał Polskę śmieciami” 

W obronę MPGK zaangażował się Andrzej Dec (PO), przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa. – To spółka prawa handlowego, startuje w przetargu ogłoszonym przez miasto. Ze zrozumiałych względów nie może ujawniać takich rzeczy – powtórzył Andrzej Dec. – MPGK nie generuje zysku i działa poniżej zera – dodawał Andrzej Gutkowski. 

Z kolei Konrad Fijołek, przewodniczący proprezydenckiego klubu Rozwój Rzeszowa, pytania radnych PiS o podanie kosztów odbioru odpadów nazwał “strzałem w głowę”, by “zamydlić oczy mieszkańców”. – Szukacie winnego podniesienia cen za odbiór odpadów w MPGK, ale doskonale wiecie, gdzie są tego przyczyny – mówił Konrad Fijołek.  

– Polska nie wstaje z kolan, bo zasypaliście ją po pachy śmieciami. W życiu z nich nie wstanie, bo wasz rząd pozwala na wjeżdżanie do Polski śmieci z Zachodu – dodał.  Wypowiedź Konrada Fijołka oburzyła Marcina Fijołka, który uznał, że intencję PiS, by merytorycznie przedyskutować problem odpadów, zamieniono w “polityczną młóckę”. 

– Czemu ona miała służyć? – pytał zdziwiony Marcin Fijołek. 

Poseł Buż: tylko nie nowa spalarnia

Dyskusji o śmieciach przysłuchiwał się Wiesław Buż, rzeszowski poseł Lewicy, jeszcze do niedawna radny Rzeszowa. Buż w tej sprawie także zabrał głos. Jego zdaniem należy jak najszybciej przywrócić zasadę regionalizacji, by ukrócić problem windowania stawek przez bogatsze gminy, które stać na to, by zapłacić więcej i śmieci podrzucić do innego miasta. 

Wiesław Buż dodał, że w rzeszowskiej spalarni powinno się też szybko wybudować drugą nitkę technologiczną (PGE EC ma taki plan). – Miasto nie powinno pchać się w koszty budowy nowej spalarni – stwierdził Wiesław Buż, nawiązując do niedawnej propozycji Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, by budować nową spalarnię z gminami. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: