Greń zdyskwalifikowany na 4 lata. Prawomocna decyzja

0
Zdjęcie: Youtube.com / Sport TVP
Reklama

Z 10 do 4 lat zmniejszyła karę dyskwalifikacji Kazimierzowi Greniowi Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Dzisiaj (24 lipca) komisja rozpatrywała odwołanie Kazimierza Grenia od decyzji z 2 czerwca, gdy PZPN zdyskwalifikował prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej i członka zarządu centrali PZPN na 10 lat za aferę biletową 29 marca, gdy Kazimierz Greń został zatrzymany w Dublinie przez miejscowych policjantów. Greń przed stadionem handlował biletami na mecz Polski z Irlandią.

Kazimierz Greń od 10-letniej kary dyskwalifikacji za naruszenie „zasad etyczno-moralnych” odwołał się. Druga instancja PZPN podtrzymała winę Grenia, ale zmniejszyła okres dyskwalifikacji z 10 do 4 lat.

PZPN: Greń handlował biletami

W komunikacie zamieszczonym na stronie Polskiego Związku Piłki Nożnej czytamy:

„Komisja Dyscyplinarna PZPN uznała odpowiedzialność Pana Kazimierza Grenia za czyn polegający na dokonywaniu sprzedaży biletów, pochodzących z puli biletów przeznaczonych dla Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, na mecz eliminacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2016 Irlandia – Polska, wbrew zasadom etyczno – moralnym obowiązującym w Polskim Związku Piłki Nożnej.

Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN uznała, iż wszelkie okoliczności sprawy zostały ustalone przez organ I instancji w sposób wystarczający i NKO przyjęła ustalenia poczynione przez KD PZPN za własne”.

12 biletów Grenia

Przypomnijmy, Kazimierzowi Greniowi przed meczem Irlandzka – Polska policja zabrała 12 biletów, które pochodziły z puli 49 biletów przeznaczonych dla Podkarpackiego ZPN.

Świadkowie twierdzili, że Greń bilety sprzedawał za 50 i 70 euro. On sam zaprzeczał, że handlował wejściówkami. Tłumaczył się, że znajomy biznesmen z Warszawy poprosił go, by dla jego przyjaciół Greń kupił 12 biletów, które miał wręczyć przed stadionem.

Hitem była konferencja, na której Greń mówił o wydarzeniach w Irlandii i na tej konferencji jeszcze bardziej się skompromitował.

Greń został zatrzymany razem ze swoją przyjaciółką Niną Błasik. Oboje noc spędzili w areszcie, meczu nie obejrzeli. Irlandzki sąd uznał winę Grenia, ale odstąpił od wymierzenia mu kary.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama