Przepalone oświetlenie na moście Narutowicza. Kiedy miasto je wymieni?

12
Zdjęcie: Pan Damian / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

Wiosna w pełni, a w stolicy innowacji spaliły się reflektory między przęsłami mostu Narutowicza w Rzeszowie. Ratusz obiecuje, że awaria zostanie usunięta jak najszybciej. 

Most Narutowicza, bardziej znany jako „most tęczowy”, łączy ulice Wierzbową i Naruszewicza. Między jego przęsłami znajdują się reflektory, które sprawiają, że iż przeprawa jest widoczna z daleka.

Pan Damian, Czytelnik Rzeszów News, w trakcie spaceru rzeszowskimi bulwarami zauważył, że niektóre światełka nie działają. „Kiedy zostanie wymienione przepalone oświetlenie ponad przęsłami? Zaczęła się wiosna, coraz większe tłumy wyszły z domów, by wiosenne popołudnia spędzić w wieczorowej aurze „Stolicy Innowacji” – napisał do nas pan Damian.

Miasto deklaruje, że usterkę naprawi jak najszybciej. – Jeśli dysponujemy zamiennymi reflektorami, to „od ręki” do wtorku usterka będzie naprawiona. Jeśli będzie je trzeba dopiero zamówić, to wymiana nastąpi na przestrzeni kilku najbliższych dni – zapowiada Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Most Narutowicza powstał w 2013 roku. Zastąpił jednojezdniową kładkę nad Wisłokiem.  Most ma ponad 80 m długości. Jego budowa kosztowała 6,7 mln zł. Przeprawę wyróżniają łukowe dźwigary w kolorze tęczy.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

12 KOMENTARZE

  1. Most nie jest oświetlany reflektorami halogenowymi, lecz jego iluminacja stworzona jest z diod LED, podobnie jak oświetlenia drzew itp. A że ów diody nie lubią zimy no to jest ciemno i to nie jest wina urzędników, bo urzędnik nie zjedzie na linie wymienić przepalone moduły, bo nie dość, że sam się zabije to moduły rozwali

    • Dlatego Ratusz powinien zatrudnić ” Nadwornego ” specjaliste od wymiany – konserwacji i kontroli wszystkich świecidełek a nie teraz czekac na „Magików” co sie na linie przemieszczą ogłaszać przetargi i czekać kiedy te ledy dojadą bo urzednik w biurku nie ma zapasów i takie to kierowanie światelkami a to powino byc : spalona – wymieniona i po ptokach a nie artykuły ceregiele i bicie- piany

  2. Panowie urzędnicy nie zarabiacie po 9-10 tyś złotych nie za picie kawy w ratuszu.

    Ruszcie 4 litery z fotela i weźcie się choćby do jakiejś pozorowanej pracy.

  3. Panowie dziennikarze , przyjedźcie i zobaczcie jak działa podświetlenie schodów przy fontannie multimedialnej. Zasada działania jest na chybił trafił tzn jednego wieczoru działają przy jednych schodach , drugiego przy drugich a trzeciego wcale nie świecą. Albo przyglądnijcie się tynkowi przy schodach przy trafo. Sypie się po zimie że aż miło. Ale Ferenc będzie dopiero na inauguracji fontanny to może swoich urzędasów pogoni.

  4. Wstyd
    żeby artykuły po portalach miały przypominać urzędnikom którzy niby zarządzają miastem i dbają o jego wizerunek o takich oczywistych oczywistościach jak wymiana przepalonej żarówki i to gdzie? W środku miasta!

    Za co urzędnicy biorą pieniądze? Przydałoby się zwolnić dla przykładu kilku to może reszta ferajny bardziej by się przykładała do obowiązków.

    • Tak jest nie tylko z tymi żarówkami . Wystarczy przyglądnąć się choćby podświetleniom drzew przy Al. Lubomirskich czy fosie wzdłuż wałów zamku . Ani urzędnikom ani straży miejskiej to nie przeszkadza.

    • Poza tym, że ani jednej spalonej żarówki w mieście nie widziałem, to radzę wybrać się na wycieczkę do hurtowni elektrycznej i zobaczyć jak wygląda wymiana takiego oświetlenia, najlepiej byłoby zjechać na linie i własnoręcznie wymienić, ale do tego jeszcze SEP są potrzebne, a do nich lata nauki. Pozdrawiam

    • Z tego wygląda ze Oni( urzędniki) opanowali tylko przebywanie w otoczeniu biurka i może mają zakaz wyruszyć w miasto i przeprowadzać kontrole : co ,gdzie,wymaga natychmiastowej interwencji a interwencja następuje jak Suweren zainterweniuje a Redaktor napisze artykuł i wtedy zaczyna się wielki : O ! Ćus sie zepsuło i kto to teraz bedzie decyzje podejmował co i jak zadziałać – normalna paranoja decyzyjna.

Comments are closed.