„Wolne Sądy. Marsz Wolności”. Dziś w Rzeszowie kolejny protest w obronie sądów

7
Zdjęcie: Bartosz Frydrych / Rzeszów News
Reklama

Komitetu Obrony Demokracji organizuje dzisiaj 5 grudnia w Rzeszowie kolejny protest w obronie polskiego sądownictwa.

KOD protestuje przeciwko prezydenckim projektom ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym oraz poprawkom, które do ustaw wprowadził PiS. Pierwszy protest w tej sprawie odbył się w całym kraju 24 listopada. Włączył się do nich także Rzeszów.

Dzisiaj po raz kolejny działacze KOD-u będą protestować przed polskimi sądami, także w stolicy Podkarpacia – przed Zamkiem Lubomirskich, w którym znajduje się siedziba Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

„Zbieramy się znowu, aby w tej dramatycznej chwili nie zarzucono nam, że nie zrobiliśmy wszystkiego, co w naszej mocy, aby przeciwstawić się zniszczeniu sądownictwa, jednego z podstaw państwowości”  – poinformował na Facebooku podkarpacki KOD.

Organizatorzy dzisiejszego protestu twierdzą, że w Sejmie „pisowska maszyna, ośmieszając Prezydenta forsuje program ostatecznej dewastacji niezależnego sądownictwa”.

„Minister Sprawiedliwości przez posłuszne mu prokuraturę będzie miał olbrzymie możliwości wpływania na skład Krajowej Rady. Prezydent może się nie łudzić, że zachowa kontrolę nad systemem. Będzie miał wpływ podobny jak ma na armię – uważają działacze KOD-u.

Ich zdaniem, osobna izba dyscyplinarna SN, której powstanie zakłada prezydencki projekt ustawy, „urasta do roli instrumentu nacisku na wszystkich sędziów, ale także na innych prawników”. KOD twierdzi, że już niedługo w sądach w sądach zapanują standardy Trybunału Konstytucyjnego, który został przejęty przez PiS i sparaliżowany.

KOD ponawia apel do sędziów, prokuratorów i innych prawników, by nie przyjmowali funkcji z nadania PiS.

„Polska nie potrzebuje pseudo-Wallenrodów, ale prawników świadomych swoich powinności wobec Ojczyzny gotowych na obronę państwa prawa nawet kosztem wątpliwej kariery z nadania tych, którzy niszczą Państwo” – uważają organizatorzy protestu.

Protest w Rzeszowie rozpocznie się o godz. 19:00. Odbędzie się on pod hasłami: „Wolne Sądy. Marsz Wolności”, „3XW w całej Polsce – Wolne Sądy, Wolne Wybory, Wolna Polska”.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

7 KOMENTARZE

  1. WOLNE sądy:

    Ostatnio głośno było o samobójstwie Piotra S., który nie mógł już dłużej żyć w państwie rządzonym przez PiS. W tym kontekście warto przypomnieć o sprawie Krystyny Chojnackiej, właścicielki firmy kosmetycznej z Kartuz, która przez blisko 20 lat walczyła z aparatem sądowo-administracyjnym o zwrot pieniędzy niesłusznie zabranych jej przez fiskusa. W ciągu tych 20 lat wyczerpującej walki straciła dosłownie wszystko. Kiedy w 2014 roku sąd po raz 17 skierował jej sprawę do ponownego rozpatrzenia, ta nie wytrzymała i popełniła samobójstwo.

    Tragedia pani Krystyny Chojnackiej to wypadkowa co najmniej dwóch patologii – pierwszą z nich jest niejasności polskiego prawa podatkowego. Co można, a co nie? Kiedy zastosować ulgę, a kiedy zapłacić więcej? Co z kosztami uzyskania przychodu, akcyzami i terminowym rozliczaniem VAT? Interpretowanie skomplikowanych nakazów podatkowych to zmora dla większości polskich przedsiębiorców. Druga sprawa to wieloletnia przewlekłość postępowań administracyjno-sądowych, które nawet cierpliwego człowieka mogą doprowadzić do szewskiej pasji.

    Pani Krystyna Chojnacka wraz ze swoim mężem prowadziła w Kartuzach firmę zajmującą się handlem kosmetykami. W 1996 roku urzędnicy skarbowi nakazali jej zapłacić blisko 3 miliony złotych niesłusznie – jak się później okazało – naliczonej akcyzy. Mimo korzystnego rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego (który stwierdził, że rozporządzenie ministra finansów z 1996 r., na podstawie którego urząd skarbowy naliczył 3 miliony zł akcyzy, było niekonstytucyjne), pani Chojnacka nie mogła odzyskać zabranych jej pieniędzy.

    W ciągu 18 lat walki z urzędnikami i sędziami zmuszona była ogłosić upadłość swojej firmy oraz zwolnić 30 osób. Aby pokryć długi sprzedała po zaniżonej cenie swój własny dom. Gdy na wiosnę 2014 roku sąd administracyjny w Gdańsku po raz 17 (podkreślam – siedemnasty!) odesłał jej sprawę do ponownego rozpatrzenia, ta nie wytrzymała i popełniła samobójstwo.

  2. Czy czasem ten protest nie sponsoruje skazany na 3 lata były milicjant drogówki z Liskowa.Bo wspierają te protesty radni miejscy którzy legalizowali samowole budowlane inwestora z PO (Partii Oszustów) i SLD.Dlaczego ,,protestanci,, wybrali akurat ten Sąd Okręgowy w Rzeszowie, przecież więcej miejsca do protestu jest pod Sądem Rejonowym przy ul. Kustronia.

  3. Bardzo proszę o szeroko ilustrowany zdjęciami artykuł podsumowujący to wydarzenie!
    Jego wielkość nie powinna być mniejsza niż 500 słów, trzeba godnie podsumować protest byłych towarzyszy.
    Dokumentacja fotograficzna powinna być szczegółowa, aby przyszłe pokolenia mogły zapamiętać „bochaterów” walki o wolność i KOD-okracje.
    Redakcjo, do boju, długopisy i aparaty w dłoń, znicze już przygotowane? Babcie zmobilizowane?
    To wiec się uda, będzie 15 protestujących.

  4. Żebrak kijowaty w obronie pseudo praworządnych kombinatorów. Zmieniajcie jak najszybciej ta śmietankę rozpusty. Na podkarpaciu widac jak na dłoni klan sędziów trzymający sie w kręgu. Skazywać za wyludzenia święte krowy.

  5. Na Kijowskiego alimenciarza z KOD mają zbierać. Mnie jedno śmieszy zdrowy chłop któremu robić się nie chce żebrze w mediach i opowiada że mu znajomi przynoszą jedzenie a potem daje się sfotografować w renomowanej galerii handlowej. I ludzie płacą nierobowi!

    Jedno cieszy że ludzi w tych spędach mało może nikt już nie chce mieć nic wspólnego z takimi „uczciwymi” ludźmi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ