Reklama

Rzeszów zdobył 28 mln zł z unijnego programu Rozwój Polski Wschodniej na rozbudowę alei Sikorskiego. Tadeusz Ferenc uważa, że im więcej w mieście korków, tym… lepiej.

Tadeusz Ferenc wczoraj w Ministerstwie Rozwoju podpisał umowę na dofinansowanie rozbudowy al. Sikorskiego. Chodzi o 2,5-kilometrowy odcinek od ul. Malowniczej do granic miasta, czyli mostku na rzece Strug. To drugi etap rozbudowy al. Sikorskiego. W tamtym roku poszerzono tę ulicę na odcinku od ul. Robotniczej do Malowniczej.

Rozbudowa al. Sikorskiego od ul. Malowniczej do granic miasta w kierunku Tyczyna polegać będzie na poszerzeniu drogi z dwóch do czterech pasów. Powstaną również nowe ścieżki rowerowe, chodniki, kanalizacja deszczowa, nowe oświetlenie. Przebudowana zostanie także instalacja podziemna.

Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie już ogłosił przetarg na rozbudowę tego odcinka al. Sikorskiego. Firmy mają czas na zgłaszanie ofert do połowy lipca. Ratusz szacuje, że inwestycja będzie kosztowała 34,7 mln zł. Spora część kosztów zostanie sfinansowana z unijnych pieniędzy. Miasto dostanie 28 mln zł z programu Rozwój Polski Wschodniej. Drogowcy przewidywali, że budowa potrwa około 1,5 roku.

– Nakazałem przyspieszyć prace, tak żeby drogę do Tyczyna skończyć w 2017 r. Dojazd do granic miasta będzie super drogami – mówi Tadeusz Ferenc.

Prezydent Rzeszowa podczas wizyty w Ministerstwie Rozwoju rozmawiał również z przedstawicielami rządu o innych inwestycjach, które miasto chce realizować, a na które chciałoby otrzymać wsparcie finansowe.

– Rozmawialiśmy też o poszerzeniu drogi ul. Podkarpackiej do Lubczy, obwodnicy południowej (dojazd od Kielanówki) i również na temat drogi od mostu na Żałężu – do ulicy Warszawskiej i później do ulicy Krakowskiej. Będziemy się kierować od ul. Warszawskiej w kierunku północnym wzdłuż torów kolejowych, później do ulicy Ludwika Chmury i dalej do ul. Krakowskiej – zapowiada prezydent Ferenc.

Ferenc nakazał pracownikom Biura Rozwoju Miasta przyspieszyć prace nad planami budowy nowych dróg. – Pieniądze są. Chcemy ich jak najwięcej wbudować w Rzeszów. Komunikacja to podstawa. Jest takie przewrotne stwierdzenie, że im więcej dróg, tym więcej korków, bo ludzi przybywa, miasto się rozwija, przybywa samochodów, zakładów pracy – mówi Tadeusz Ferenc.

Prezydent jest zwolennikiem… korków. – Wiemy, jak w dużych miastach się jeździ. W Rzeszowie nie jest jeszcze tragicznie. Zdecydowanie chcemy, żeby było ciasno, żeby były nowe drogi, żeby było więcej ludzi i samochodów – mówi otwarcie Ferenc.

W Ministerstwie Rozwoju prezydent rozmawiał także o dofinansowaniu zakupu przez miasto nowych autobusów miejskich. Na początek ratusz chce kupić ok. 120-130, z czego co najmniej dziesięć ma być elektrycznych. Autobusy miałyby jeździć poszerzoną trasą linii „O” i zahaczać o ulice Batalionów Chłopskich, Warszawską, Rejtana, Witosa do dworca PKP.

Ferenc twierdzi, że współpraca z rządem PiS układa mu się bardzo dobrze. – Układała mi się też dobrze z PO-PSL. Najgorzej było za rządów SLD – wspominał Tadeusz Ferenc, który sam jest członkiem… SLD.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Przeczytaj koniecznie! Lody na oczach klientów. Nowy Fresh Ice Cream w Rzeszowie

lody

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

9 KOMENTARZE

  1. tylko co, gdy będziesz wracał od rodziny ze wsi i sam będziesz musiał “stać na czerwonych światłach i czekać na pozwolenie na wjazd do stolicy podkarpacia”?
    LOL 😀

  2. Wiem co piszę. Prezio wydał miliony na modernizację SUW w Zwięczycy zamiast pomyśleć o alternatywnych źródłach wody pitnej. Osobiście zachwalał walory produktu imitującego wodę, otrzymanego z zamulonego ścieku o nazwie Wisłok – przekonywał, że można go pić prosto z rurociągu, nie wspominając przy tym, że może zawierać żrące koagulanty
    😉

  3. A co ma prezydent wspólnego z zalewem który nie jest własnością miasta ,zastanów się co piszesz. A wzrost liczby samochodów i korków oznacza że miasto się rozwija i trzeba budować kolejne drogi aby udrożnić ruch .

  4. Jak zrobią taką autostradę do Tyczyna ten nigdy sie juz nie przyłączy do Rzeszowa. Powinno się zrobić światła za granicą RZ i niech stoją w Jiiiiczynie na czerwonych światłach i niech czekają na pozwolenie na wjazd do stolicy podkarpacia. A tak dostają szybko i łatwo wszystko za free

  5. Ferenc to geniusz. Oby żył jak najdłużej oczywiście ale po jego nie daj Boże śmierci szkoły, ulice, mosty i kościoły powinne być nazwane Jego imieniem. Złoty okres rozwoju Rzeszowa to działania właśnie tego starszego już czowiek

  6. Ferenc zwariował
    “Zdecydowanie chcemy, żeby było ciasno, żeby były nowe drogi, żeby było więcej ludzi i samochodów – mówi otwarcie Ferenc.”
    Niech przybywa ludzi i samochodów, to jest najważniejsze – a jak ten zamulony ściek Wisłok wyschnie, to będziemy dowozić wodę beczkowozami z Chmielnika.

Comments are closed.