Zdjęcie: Ruszają prace przygotowawcze do północno-wschodniej obwodnicy Rzeszowa (fot. GDDKiA Oddział Rzeszów)
Reklama

To może być przełom dla komunikacji drogowej w stolicy Podkarpacia. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Miasto Rzeszów podpisały porozumienie, które daje zielone światło dla rozpoczęcia prac przygotowawczych nad północno-wschodnią obwodnicą Rzeszowa.

Nowa trasa ma połączyć drogi krajowe nr 97 i 94, stając się jednym z najważniejszych brakujących elementów układu drogowego miasta. To jednak dopiero początek wieloletniego procesu, który ma doprowadzić do budowy drogi odciążającej najbardziej zakorkowane rejony północno-wschodniej części Rzeszowa.

Zielone światło dla projektantów

Podpisane w czwartek (29 stycznia) porozumienie, otwiera drogę do opracowania studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ), przygotowania dokumentacji do decyzji środowiskowej oraz przeprowadzenia konsultacji społecznych. To na tym etapie wyznaczone zostaną warianty przebiegu nowej trasy, jej długość oraz potencjalne oddziaływanie na środowisko i mieszkańców.

Jak podkreślono podczas konferencji, to dopiero początek, ale niezwykle istotny, bo bez STEŚ i decyzji środowiskowej nie ma mowy o kolejnych krokach związanych z budową północno-wschodniej obwodnicy miasta.

Domknięcie układu komunikacyjnego

Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek nie krył, że podpisanie porozumienia to moment o strategicznym znaczeniu dla miasta. – To bardzo ważne porozumienie dla Rzeszowa, bo w zasadzie domyka całość działań, które podejmujemy w północnej części Rzeszowa. Kompletujemy w ten sposób rozwiązania niezbędne dla miasta, żeby Rzeszów idealnie wpisać w krajowy, a nawet europejski układ transportowy – powiedział włodarz stolicy Podkarpacia.

Prezydent zwrócił też uwagę na lokalny wymiar inwestycji, w tym dla osiedli takich jak Załęże i Wilkowyja, które dziś odczuwają rosnący ruch samochodowy i ciężarowy. Nowa trasa ma według założeń omijać Rondo Kuronia i Rondo Pobitno.

W ocenie Konrada Fijołka, obwodnica ma także wymiar gospodarczy i geopolityczny. – Jestem głęboko przekonany, że w chwili kiedy Rzeszów staje się potencjalnym i bardzo ważnym hubem, nie tylko logistycznym, ale też ekonomicznym i gospodarczym dla przyszłego rozwoju i odbudowy Ukrainy, ta droga uwolni kolejne tereny inwestycyjne – zaznaczył prezydent.

Proces na lata

Dyrektor rzeszowskiego oddziału GDDKiA Marek Ustrobiński, jasno przedstawił harmonogram i realia inwestycji. – Pierwszy etap przygotowania tej inwestycji jest w stu procentach finansowany przez miasto w kwocie 2,65 mln zł. W jego wyniku powstanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe z decyzją środowiskową – podkreślił.

Jak dodał, etap prac przygotowawczych, który będzie zawierał wypracowanie różnych wariantów przebiegu trasy, może potrwać do 2029 roku.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Kolejny etap obejmujący koncepcję programową i badania geologiczne, ma być już finansowany przez GDDKiA kwotą ponad 8 mln zł i potrwać do około 2032 roku. Realna budowa w formule „projektuj i buduj”, przy optymistycznym scenariuszu będzie możliwa w kolejnych latach. Na rozpoczęcie budowy mieszkańcy poczekają zatem najprawdopodobniej co najmniej 6 – 7 lat.

Konsultacje społeczne i warianty przebiegu

Zarówno miasto, jak i GDDKiA podkreślają, że nie ma jeszcze konkretnego przebiegu trasy. W planach jest zatem opracowanie kilku wariantów, co będzie poprzedzone analizami oraz konsultacjami z mieszkańcami.

– Te warianty oczywiście będą dyskutowane i omawiane. Przewidujemy dyskusje publiczne i akcje informacyjne, będzie można zadawać pytania i składać uwagi. Chcemy, aby inwestycja była wypracowana przy akceptacji społecznej – zaznaczył Marek Ustrobiński.

To ważna informacja w kontekście obaw mieszkańców terenów, przez które potencjalnie może przebiegać nowa trasa.

Rozwiązanie problemu korków?

Północno-wschodnia obwodnica Rzeszowa ma być drogą klasy GP o nośności 11,5 t/oś. Jej głównym celem jest przejęcie ruchu tranzytowego między DK94, autostradą A4 i drogą ekspresową S19 oraz odciążenie DK97, gdzie codziennie tworzą się zatory, szczególnie w rejonie ronda Pobitno i ronda im. Jacka Kuronia.

Inwestycja ma zatem poprawić płynność ruchu, bezpieczeństwo oraz otworzyć nowe możliwości rozwoju komunikacyjnego i gospodarczego północno-wschodniej części miasta.

Choć podpisanie porozumienia to ważny krok, droga do wbicia pierwszej łopaty będzie jeszcze długa. Mówimy o procesie liczonym w latach, jednak dla Rzeszowa to kolejny przełomowy moment, ponieważ po latach zapowiedzi, północno-wschodnia obwodnica wchodzi w realny proces inwestycyjny.

Czytaj więcej:

Trwa obracanie “Karpatki”. Wkrótce drążenie drugiej nawy tunelu na S19 Rzeszów Płd. – Babica [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama