Zdjęcie: Paweł / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

14 rzeszowskich strażaków interweniowało w dwóch pożarach, do których doszło w sobotę rano na A4 i ulicy Okulickiego w Rzeszowie. Nikomu nic się nie stało.

Do pierwszego pożaru doszło przy ulicy Okulickiego kilka minut po godz. 7:00. W trakcie jazdy zapalił się volkswagen golf. Jego kierowca zdążył zjechał na pobliską stację paliw, gdzie sam ugasił pożar, zanim na miejsce dojechali strażacy. – Nasza interwencja ograniczyła się do odłączenia akumulatora – mówią nam strażacy.

Kilkanaście minut później doszło do kolejnego pożaru na zjeździe z drogi ekspresowej S19 na autostradę A4 w rejonie Załęża (Węzeł Rzeszów Północ – Węzeł Rzeszów Wschód). Tam zapaliło się BMW. – Prawdopodobnie doszło do zwarcia instalacji. Nikomu nic się nie stało – poinformowała nas Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik podkarpackiej policji. 

– BMW doszczętnie spłonęło – dodają strażacy. Po pożarze na A4 były utrudnienia w ruchu, zablokowany był jeden pas  w kierunku Krakowa. Utrudnienia zakończyły się przed 9:30.

Zdjęcie: Paweł / Czytelnik Rzeszów News

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

2 KOMENTARZE

  1. Dobrze zrobił aby ratować swój dobytek. Na stacji paliw są agregaty gaśnicze z zawartością 20 kg proszku, bo dobrze wiemy że gaśnicą samochodową nic nie zrobimy. A jeśli nie zaparkował obok budynku lub dystrybutora to nie stworzył wielkiego zagrożenia.

Comments are closed.