Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Im większy korek, tym na danym odcinku ma się dłużej świecić zielone światło. Tak ma być niedługo na rzeszowskich drogach.

Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie wykonuje ostatnie prace związane ze zmianą sygnalizacji świetlnej na rzeszowskich skrzyżowaniach w godzinach nocnych. O tych planach pisaliśmy TUTAJ.

Zmiany nakazał wprowadzić prezydent Tadeusz Ferenc, który nie może się nadziwić, dlaczego w porach nocnych, gdy ruch jest niewielki, kierowcy muszą się zatrzymywać praktyczne na każdym skrzyżowaniu.

– Wykonujemy ostatnie prace związane z przeprogramowaniem systemu działania świateł. Na głównych ciągach zielone światło będzie się świeciło cały czas. Na bocznych drogach włączy się wtedy, jeżeli nadjedzie samochód. Zmiany zaczną obowiązywać od przyszłego tygodnia – mówi Andrzej Świder, dyrektor MZD w Rzeszowie.

Ale okazuje się, że drogowcy będą poprawiać także funkcjonowanie sygnalizacji świetlnych działających w ciągu dnia. Dziś jest tak, że na skrzyżowaniach obowiązuje tzw. zielona fala. W założeniu kierowcy powinni na jednym cyklu świateł przejechać jak najdłuższy odcinek. To często fikcja, szczególne w godzinach szczytu, gdy Rzeszów tonie w autach.

– Chcemy dzienną sygnalizację tak zmienić, by kamery oraz cały system sterowania ruchem reagował na bieżącą sytuację na drogach. Jeżeli na danym odcinku będzie duży korek, to żeby go szybko rozładować, zielone światło będzie świeciło się dłużej. To powinno upłynnić ruch na głównych ciągach komunikacyjnych – uważa dyrektor Świder.

Te zmiany mają obowiązywać w tym samym czasie, co wprowadzenie korekty dzałania sygnalizacji w godzinach nocnych. – Nacisk kładziemy na zmianę sygnalizacji w nocy – podkreśla szef MZD.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

  1. I poszło pińcet baniek na RIST czyli Rzeszowską Imitacje Systemu Transportowego tylko po to żeby hiszpan zarobił i można było kupić nieekonomiczne autobusy z gwiazdą na przedzie… A sygnalizacja działa jak jej dziadek nakaże…
    Robota się robi a tempo musi być pierońskie…

  2. Szkoda, że drogowcy mają głęboko gdzieś niezmotoryzowanych. Na wielu skrzyżowaniach piesi mogą sobie nieustannie klikać w zamontowane na sygnalizatorach przyciski, a i tak często trzeba cierpliwie odczekać na czerwonym nawet 3 cykle zmiany świateł dla samochodów.

Comments are closed.