Reklama

To właściwie już tradycja, że przy okazji takich dni, jak np. Tłusty Czwartek, prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc zaprasza media do ratusza – na pączka. Tak było i dzisiaj.

[Not a valid template]

 

Bo pączek zbliża… I nie chodzi tu o jakieś podlizywanie się władzy dziennikarzom, czy odwrotnie. I tak, przy takich okazjach najczęściej zaglądają do ratusza ci dziennikarze, którzy na co dzień w swoich redakcjach zajmują się miejskimi tematami i nie raz zdarza się im być dość krytycznymi wobec niektórych urzędniczych decyzji. I co? I nic. Naprawdę, pączek zbliża.

Na takich spotkaniach sam prezydent naciska, aby „było na luzie”. Sypią się więc anegdoty, dowcipy – były i dzisiaj, rozmowy czasem schodzą na zwykłe życiowe tematy. Bo, jak to w życiu, nie samą pracą człowiek żyje.

Chociaż… Ponieważ na pączka do prezydenta wpadają też niektórzy urzędnicy, okazja do szybkiego wyjaśnienia pewnych niejasności dziennikarzy kusi. Oj, kusi.

Prezydent co prawda pilnuje, aby nie robić z takich spotkań konferencji prasowych – jak mógł starał się i dziś – ale cóż… dziennikarska ciekawość. A może jakiś nowy temat uda się wyłuskać z całej tej luźnej paplaniny. Coś o czym za chwilę będzie można poinformować mieszkańców miasta.

Dzięki takim spotkaniom dziennikarze i urzędnicy przestają być wzajemnie anonimowi. Anonimowi przestają być również dla czytelników, słuchaczy, czy widzów.

Na pączku u prezydenta, wypączkował już niejeden medialny temat. Poczekajcie. Za chwilę sami się przekonacie.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

5 KOMENTARZE

  1. Szlachta na takich spotkaniach zawsze siadał jak jakiś despota przy stole na wprost a po bokach miał podwładnych a obecny pomiędzy ludzmi se usiadł. Z socjologi ma u mnie 5+

  2. Trzeba przyznać ferencowi wie jak sobie zjednywac ludzi a i jego pomysły raczej dla Rzeszowa są PRO. Drugiego takiego już to miasto mieć nie będzie. Znając życie kolejny to będzie jakaś przybłęda która będzie miała rozwój wiasta w czterech literach a chęci tylko się nachapać i wyciągnąć kasiure ile wlezie. Kto inny wpadłby na pomysł podświetlenia ikony miasta Wielkiej Cipy? Ilu było już prezydentów od 1960? A jak teraz zawodowo miasto sie prezentuje od strony wiaduktu śląskiego to bajka!

Comments are closed.