Dzwon Życia w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym. Dla tych, co pokonali raka

W Dzwon Życia uderza pacjent, który pokonał raka. Tak obwieszcza swój powrót do zdrowia i daje nadzieję na zwycięstwo osobom w trakcie terapii onkologicznej.

 

Zdjęcia: USK w Rzeszowie

Dzwon Życia w czwartek (21 marca) zawisł w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie. 

Ceremonia bicia w dzwon po zakończonym leczeniu onkologicznym znana i praktykowana jest od wielu lat na całym świecie. Zapoczątkował to w 1996 roku Irve Charles Le Moyne, amerykański kontradmirał marynarki wojennej. Na znak zwycięstwa z chorobą uderzył w okrętowy dzwon, a następnie podarował go szpitalowi w Teksasie, w którym się leczył.

– Dzwon Życia jest symbolem nadziei, wytrwałości i pokonywania trudności – mówi Katarzyna Gulczyńska, prezes Fundacji „Pokonaj raka”. – Jest on ostatnim punktem na drodze prowadzącej do wyzdrowienia, do momentu, w którym pacjent może z dumą uderzyć w niego jako znak zwycięstwa.

– Dźwięk dzwonu jest radosnym oznajmieniem tak dla pacjenta, jak i dla wszystkich, że kolejny etap walki został zakończony i nadeszły lepsze czasy – podkreśla prezes Gulczyńska, która pochodzi z Podkarpacia. 

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

Dzwon Życia zachęca innych pacjentów i ich rodziny do wiary, że walka z rakiem jest możliwa i że warto dążyć do odrzucenia choroby. To również skłania personel medyczny do jeszcze większych starań w codziennej pracy na rzecz pacjentów.

Psychoonkolodzy zaobserwowali, że takie symboliczne pokazanie światu swojej radości oraz współdzielenie jej z osobami, które towarzyszyły podczas powrotu do zdrowia, ma ogromne znaczenie dla pacjentów. 

– I to zarówno tych, którzy wyzdrowieli, jak i dla tych, którzy wciąż przebywają na oddziałach onkologicznych. Niesie otuchę, nadzieję i daje wiarę, że nawet z tak groźnym przeciwnikiem można wygrać. Warto walczyć, nawet jeśli leczenie wydaje się niekiedy ponad siły – uważa dr n. med. Janusz Ławiński, dyrektor USK w Rzeszowie.

Jako pierwszy w Dzwon Życia uderzył Paweł Bartoszek, wicewojewoda podkarpacki. – 11 lat temu zmagałem się z chorobą onkologiczną. Jestem żywym przykładem na to, że z rakiem można wygrać. To wyjątkowe uczucie móc zadzwonić i mam nadzieję, że dźwięk dzwonu będzie rozbrzmiewał bardzo często – powiedział Bartoszek.  

Fundacja „Pokonaj raka” przekazała już 12 Dzwonów Życia. Są one kupowane z części funduszy pozyskanych z 1,5 proc. przekazywanych przez podatników dla organizacji pożytku publicznego. Trafiają do szpitali w całym kraju.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama