Mamy nowe, słodkie niebo. Cukiernia „Niebo w Gębie” w Galerii Rzeszów już otwarta

1
Reklama

Tarty, torty, bezy. Lody pistacjowe, owocowe, i pokrzywowe. Mają być też i piwne, a nawet z podkarpackiej bryndzy. O czym mowa? O nowej cukierni w Rzeszowie – „Niebo w Gębie”, która ma swoje słodkie wysepki w Galerii Rzeszów.

 

Pod koniec listopada w Galerii Rzeszów pojawiły się trzy słodkie wysepki z pięknie zdobionymi i niebywale smacznymi ciastkami, ciastami i lodami własnej produkcji o nietypowych smakach.

Ta słodka nowość to cukiernia „Niebo w Gębie”, której szefuje 31-letni Maciej Pasternak, cukiernik-artysta, pochodzący z małej miejscowości pod Wieliczką. W Galerii Rzeszów cukiernia znajduje się w trzech lokalizacjach: na parterze po lewej stronie od wejścia, piętro wyżej oraz na samej górze, w strefie gastronomicznej Galerii.

Tych samych słodkości posmakować można również w Hotelu Rzeszów, restauracji Oranżeria oraz w Manufakturze Rzeszów przy ul. Słowackiego. Twórcy „Nieba w Gębie” zdecydowali się otworzyć ten “słodki interes” właśnie w „Sercu Miasta”, aby nawiązać do popularnej niegdyś cukierni, która znajdowała się w dawnym Hotelu Rzeszów.

A jakie smakołyki zerkają na nas ze szklanej gabloty w Galerii Rzeszów? Na pewno są to ciastka typu brownie z kremem orzechowym (3 zł), cupcake dyniowy (4 zł), eklerki (8 zł), ptysie (8 zł), makaroniki (3,5 zł) oraz rurki z bitą śmietaną (3,5 zł).

Kremówki, w-z, tarty…

Miłośnicy słodkości będą mogą również spróbować: kremówki (porcja 7 zł), w-z z czarną porzeczką (8 zł), tartaletki z owocami (5,5 zł), limonkowej tarty sernikowej (7 zł), tarty kokosowej (7 zł), sernika dyniowego (7 zł), tarty jabłkowej z cynamonem (5 zł).

W słodkim menu „Nieba w Gębie” znajdziemy również m.in. torty bezowy, szwardzwaldzko-bezowy, czekoladowy, bananowo – kawowy, korzenny ze śliwką czy jogurtowy.

– Nasze wyroby są produkowane z ekologicznych produktów. Dbamy o to, aby były one przede wszystkim świeże, naturalne i od lokalnego dostawcy. Ponadto, większość rzeczy produkujemy na miejscu – mówi w rozmowie z Rzeszów News Maciej Pasternak.

– Cechą naszej cukierni jest również to, że nie chcemy stawiać na produkcję masową, a wręcz odwrotnie, produkujemy nowe rzeczy w małych ilościach, aby co chwilę u nas pojawiało się coś innego – dodaje.

„Niebo w Gębie” oprócz ciast i ciasteczek oferuje również lody. I to nie byle jakie lody. Po pierwsze produkowane na miejscu z naturalnych i ekologicznych produktów, a po drugie w nietypowych smakach.

Lody o smaku bryndzy

– Chcemy produkować lody w przeróżnych smakach, w mniejszych ilościach, aby nasi klienci mogli spróbować naprawdę ciekawych i nietypowych smaków. W planach mamy lody o smaku czarnego bzu, pokrzywy, czy z bryndzy podkarpackiej – wymienia szef cukierni „Niebie w Gębie”.

Maciej Pasternak zdradził nam też, że pracuje już nad recepturą lodów o smaku piwa. Ważną cechą lodów z cukierni „Niebo w Gębie” jest to, że są one wyrabiane m.in. z produktów sezonowych.

– Obecnie nie mamy lodów, np. z czarnego bzu, czy pokrzywy, bo sezon na nie się skończył, więc nie mamy produktu, z którego można byłoby je wykonać – tłumaczy cukiernik.

Aktualnie w lodowym menu „Nieba…” znajdziemy lody owocowe (3,50 za 70 g): malinowe, truskawkowe, mango, cytrynowe, jabłkowe, bananowe, śliwkowe, jeżynowe; lody mleczne (4 zł za 70 g): waniliowe, kawowe, miętowe, tiramisu, śmietankowe. A także lody: jogurtowe, kokosowe, karmelowe, czekoladowe, Kinder Bueno, pistacjowe (4,5 zł za 70 g).

Lody w szoku

W ramach ciekawostki zdradzę pewien „sekret” z królestwa Macieja. Lody produkowane przez niego doznają szoku…. I to w “szokówce”, czyli specjalnej zamrażarce, gdzie zaraz po zapasteryzowaniu wkłada się je na 5 minut, aby się zamroziły.

– Zamrażanie szokowe w temperaturze minus 40 stopni Celsjusza pozwala, aby lody nie opadły. Potem przekładamy je do zamrażalnika i tam przechowujemy w temperaturze minus 20 stopni. Na wyspach ta temperatura jest nieco mniejsza – około minus 11 st. To temperatura, która umożliwia wydanie lodów klientom – tłumaczy cukiernik.

Trzeba też dodać, że „Niebo w Gębie” stawia też na nasze podkarpackie produkty. – Bardzo dużo składników i dostawców mamy regionalnych, którzy dowożą nam bezpośrednio m.in. mleko do lodów, śmietanę. Regionalne produkty są niesamowicie ważne przy takiej produkcji – wyjaśnia Maciej Pasternak.

Ciacho dla tych fit i tych z uczuleniem

A co z osobami, które mają uczulenia, albo dbają o linie? W „Niebo w Gębie” z czasem i dla takich klientów znajdą się smakołyki, bo Maciej Pasternak już obmyśla fitsłodkości z mąki orkiszowej, z tapioki, czy kukurydzianej z małą ilością glutenu oraz przepyszne przysmaki bez jajek, laktozy, glutenu i orzechów, aby ci, którzy nie mogą, też mogli poczuć „niebo w gębie”.

Wszystkie słodkości produkowane w cukierni to autorskie przepisy Macieja Pasternaka i jego zespołu: Marcina Kucha, Renaty Rabczak, Natalii Czekaj, Pauliny Gut, Eweliny Tomaszewskiej, Agnieszki Bobowskiej, Patryka Ciska i Elżbiety Kuroń.


(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.