Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Na dwa miesiące został aresztowany 32-latek, który w piątek w Stalowej Woli zaatakował nożem znajomego 29-latka. Zarzutów może się spodziewać także 29-letnia szwagierka podejrzanego. Kobieta chciała wyprowadzić w pole policję.

32-latkowi zarzuty przedstawiono w niedzielę, gdy do Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli dotarła wstępna opinia lekarzy, którzy oceniali stopień obrażeń, jakich doznał 29-letni mężczyzna.

– 32-latkowi ze Stalowej Woli postawiliśmy zarzuty usiłowania zabójstwa i spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu, powodujące naruszenie czynności narządu ciała na czas powyżej dni siedmiu, co skutkowało narażeniem 29-latka na utratę życia – mówi Rzeszów News Piotr Walkowicz, wiceszef stalowowolskiej Prokuratury Rejonowej.

W niedzielę prokuratura wysłała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 32-latka na trzy miesiące. Sąd wniosek pozytywnie rozpatrzył, ale areszt skrócił do dwóch miesięcy. Podejrzanemu grozi od 8 do 25 lat więzienia lub dożywocie.

– Mężczyzna przyznał się, że 29-latkowi zadał kilka ciosów nożem w plecy i klatkę piersiową, ale twierdzi, że nie chciał go zabić, a jedynie bronił się przed atakiem pokrzywdzonego – dodaje prokurator Walkowicz.

Chciała chronić szwagra?

Do zdarzenia doszło w piątek ok. godz. 19:00 przed klatką schodową jednego z bloków przy ul. Dmowskiego w Stalowej Woli. Prokuratura ustaliła przebieg zdarzenia.

Co ważne, policjanci do tej sprawy zatrzymali jeszcze 29-letnią kobietę – szwagierkę podejrzanego 32-latka. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że to ona wyprowadziła policjantów na manowce. Kobieta była świadkiem zdarzenia, ale twierdziła, że nożownik najpierw zranił nożem 29-latka, a potem uderzył w twarz jej szwagra i sprawca uciekł.

Policjanci rozpoczęli poszukiwania napastnika w całym mieście. Nożownikiem okazał się jednak szwagier. 29-latka prawdopodobnie chciała go ochronić przed konsekwencjami za atak nożem.

– Wiele wskazuje na to, że kobiecie postawimy zarzuty składania fałszywych zeznań. Materiały w tej sprawie zostaną wyłączone do odrębnego postępowania, bo 29-latka nie może być jednocześnie świadkiem i podejrzanym w wątku dotyczącym ataku nożownika – zapowiada Piotr Walkowicz.

Kobieta w niedzielę została zwolniona z policyjnego aresztu.

Ubrania przed blokiem i awantura

A dlaczego 32-latek w ogóle zaatakował nożem 29-latka? – Podejrzany feralnego dnia zadzwonił do swojej szwagierki, mówiąc jej, że zamierza wyrzucić ze swojej piwnicy jej ubrania. Do mężczyzny zadzwonił z pretensjami 29-latek, a potem przyjechał przed blok razem z kobietą. Na miejscu, gdy 32-latek wynosił rzeczy, doszło do szarpaniny obu mężczyzn. Ostatni cios nożem, jaki zadał 32-latek, był w grzbiet. Ostrze noża utkwiło w ciele pokrzywdzonego. Cios uszkodził kręgosłup 29-latka – mówi prokurator Walkowicz.

Ranny 29-latek w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Mielcu.  Aktualnie mężczyzna jest przytomny.

To już drugi atak nożownika w Stalowej Woli w ostatnich tygodniach.  Przypomnijmy, 20 października w galerii handlowej „Vivo”. 27-letni Konrad K. zaatakował nożami klientów galerii. Zadawał im ciosy w plecy, w brzuch, głowę i klatkę piersiową.

Do szpitala przewieziono 10 osób. Ataku nożownika nie przeżyła 51-letnia mieszkanka Grębowa, która zmarła w szpitalu. Konradowi K. postawiono zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób, połączony z zabójstwem jednej osoby

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: