Zdjęcie: Youtube.com / Rzeszów News
Reklama

Kolejne dwa miesiące ratusz będzie musiał poczekać ze złożeniem wniosku o ZRID do wojewody. SKO, na wniosek, m.in. mieszkańców Budziwoja i Białej, każe jeszcze raz sprawdzić, jak planowana droga będzie oddziaływać na lasy łęgowe. 

Miasto liczyło, że najpóźniej w połowie lipca wystąpi do wojewody podkarpackiego z wnioskiem o wydanie zezwolenia realizacji inwestycji drogowej (ZRID) na obwodnicę południową.

Nic jednak z tego nie wyjdzie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze wezwało ratusz do uzupełnienia dokumentacji dotyczącej decyzji środowiskowej. Dokument ten mówi, jak w przyszłości obwodnica będzie oddziaływać na tereny chronione Natura 2020.

Tym razem skargę do SKO złożyło Stowarzyszenie Mieszkańców Budziwój-Biała. To m.in. przez ich osiedla ma przechodzić 6-kilometrowa droga od ul. Podkarpackiej do al. Sikorskiego. Poza mieszkańcami, stroną skarżącą byli także: Fundacja Greenmind oraz Towarzystwo Ochrony Przyrody.

Z postanowienia SKO, wydanego 2 lipca br. wynika, że miasto musi m.in. jeszcze raz dokonać “oceny przyrodniczej” w zakresie lasów łęgowych, które występują na terenie Natury 2000 oraz tego, jak planowana inwestycja będzie wpływać na ów las. 

– Na przygotowanie uzupełnienia mamy 30 dni. To oznacza, że SKO sprawę zamknie nie wcześniej jak 1 sierpnia. Dla oznacza to, że z wnioskiem o ZRID do wojewody będziemy mogli wystąpić najwcześniej wczesną jesienią – wyjaśnia Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Z pozyskaniem decyzji środowiskowej już od samego początku były schody, bo w marcu 2019 roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wezwała ratusz do odpowiedzi na 38 szczegółowych pytań na temat planowanej inwestycji. 

Miasto nie miało wyjścia i na pytania musiało odpowiedzieć. Pod koniec listopada 2019 roku ratusz dostał pozytywną opinię środowiskową z RDOŚ. Kolejnym krokiem było procedowanie decyzji w miejskim wydziale ochrony środowiska.

Urzędnicy liczyli, że przez ten etap przebrną do końca stycznia br. Tak się nie stało. Do SKO złożyło skargę Stowarzyszenie Społecznej Kontroli Legalności Administracji. Gdy tę kwestię udało się wyjaśnić, do SKO zgłosili się m.in. mieszkańcy Budziwoja i Białej. 

Gdy w końcu ratusz będzie miał decyzję środowiskową w garści przedstawiciele wojewody podkarpackiego obiecują, że ZRID wydadzą szybko. Podczas czerwcowego spotkania Tadeusza Ferenca z podkarpackimi parlamentarzystami Marek Bajdak, dyrektor wydziału nieruchomości Urzędu Wojewódzkiego, zdeklarował, że zezwolenie wyda w ciągu 52 dni.

Miasto o ZRID na obwodnicę południową stara się od 3 lat. W 2017 roku Ewa Leniart (PiS), wojewoda podkarpacki, odmówiła wydania decyzji, przez co ratusz stracił 277-milionowe dofinansowanie z Unii Europejskiej.  

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: