Zdjęcie: Daniel Kozik / Urząd Marszałkowski w Rzeszowie
Reklama

Ma być podkarpackim “Kopernikiem”, tutaj wiedza ma być serwowana w nowoczesnej formie. Podkarpackie Centrum Nauki powstanie w Jasionce. Szkoda, że nie w Rzeszowie. 

W środę do Jasionki zjechały najważniejsze osoby z województwa podkarpackiego na czele z marszałkiem Władysławem Ortylem, wojewodą Ewą Leniart, przewodniczącym sejmiku Jerzym Borczem. Przyjechał także podkarpacki europoseł PiS Bogdan Rzońca.

Nie zabrakło rektorów rzeszowskich uczelni: prof. Sylwestra Czopka z Uniwersytetu Rzeszowskiego i prof. Piotra Koszelnika z Politechniki Rzeszowskiej. Mimo zaproszenia, na symbolicznym wbiciu pierwszej łopaty nie pojawił się nikt z władz Rzeszowa.  

Na środowej uroczystości brylowali politycy PiS, którzy z kolei unikają wizyt w ratuszu, nie licząc Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości. Tak było choćby ostatnio przy okazji podpisania aktu notarialnego w sprawie przejęcia przez miasto zamku Lubomirskich. 

Ale i lokalizacja Podkarpackiego Centrum Nauki (w sąsiedztwie lotniska w Jasionce) nie podoba się miastu. Ratusz uważa, że podkarpacki “Kopernik” powinien powstać w samym Rzeszowie, a nie być wyrzuconym poza granice miasta, z kiepskim dojazdem.  

Miasto nie miało jednak w tej kwestii w zasadzie nic do powiedzenia, mimo, że w 2014 roku amerykański koncern United Technologies, właściciel Pratt & Whitney Rzeszów, przekazał 1 mln zł na stworzenie w Rzeszowie placówki na wzór warszawskiego “Kopernika”.

Za budowę nowoczesnego centrum nauki postanowił wziąć się samorząd wojewódzki i uznał, że okolice lotniska są najlepsze na tego typu inwestycję, szczególnie, że od 2016 roku jest tam G2A Arena, czyli kongresowo-wystawiennicza wizytówka Podkarpacia. 

Zdjęcie: Daniel Kozik / Urząd Marszałkowski w Rzeszowie

PCN powstanie pomiędzy centrum kongresowym a hotelem Holiday Inn Express. W środę władze Podkarpacia wraz z przedstawicielami firmy Warbud, która wybuduje centrum, symbolicznie wbili pierwszą łopatę. – To historyczna chwila – uważa Ewa Leniart.

– Mam nadzieję, że centrum będzie inspiracją na wielu młodych umysłów – dodawała wojewoda Leniart. – Ten projekt wyrósł z inicjatywy społecznej. To, co wymyśliliśmy 13 lat temu, zaczęło się realizować – cieszy się Tomasz Michalski, “mózg” PCN. 

Podkarpackie Centrum Nauki ma przyciągać nie tylko dzieci i młodzież, ale także całe rodziny i osoby starsze.

– To inwestycja w przyszłość. Rozwój rodzi się nie w momencie, gdy powstają autostrady, wielka infrastruktura, ale w odpowiednio przygotowanych umysłach – mówił Władysław Ortyl. Liczy, że z wykonawcą nie będzie takich problemów, jak przy budowie CWK.   

PCN będzie nosiło imię po słynnym nafciarzu z Podkarpacia – Ignacym Łukasiewiczu. – Stosowną uchwałę prawdopodobnie podmiemy już na najbliższej sierpniowej sesji sejmiku – zapowiedział Jerzy Borcz. 

Zdjęcie: Daniel Kozik / Urząd Marszałkowski w Rzeszowie

Budowa Podkarpackiego Centrum Nauki ma potrwać do początku 2022 roku. Kolejne kilka miesięcy będzie przeznaczone na wyposażenie i urządzenie “Łukasiewicza”. Inwestycja pochłonie ponad 90 mln zł, z czego aż 72 mln zł wykłada Unia Europejska.

Pierwsi zwiedzający będą mogli zobaczyć Centrum pod koniec 2022 roku. “Łukasiewicz” ma mieć cztery kondygnacje – trzy nadziemne i jedną podziemną. W najwyższym punkcie będzie miał 19,5 m wysokości. Cała powierzchnia Centrum ma liczyć ponad 6,5 tys. m kw.

Futurystyczna bryła Centrum nawiązuje do orbity, sterowca, balonu i helisy DNA. 

– Architektura powinna pełnić rolę cywilizacyjną. Nie projektuje się tylko po to, aby dowolny budynek pełnił określoną funkcję – mówi prof. Marcin Furtak, architekt z pracowni projektowej F11, która zaprojektowała PCN w Jasionce. 

– Budynek sam w sobie powinien być magnesem, który będzie przyciągał tzw. turystykę naukową, który będzie pobudzał, dlatego chciałem, aby jego kształt odnosił się do czegoś, z czego słynie Podkarpacie, czyli lotnictwa – wyjaśniał prof. Furtak. 

 

W budynku będzie strefa wystawiennicza (ponad 3 tys. m kw.), zespół laboratoriów i pracowni edukacyjnych (540 m kw.), warsztaty serwisowe (945 m kw.), pomieszczenia biurowe (210 m kw.). Ok. 2 tys. m kw. zajmą m.in. hol, szatnie, zaplecze gastronomiczne. 

Przestrzeń wystawową ma wypełniać 213 eksponatów, z czego 15 będzie stanowiło wystawę mobilną, 7 stanie na zewnątrz obiektu, a 191 będzie tworzyć wystawę w środku centrum. Wciąż trwa przetarg na przygotowanie eksponatów. Do wydania jest 28 mln zł. 

Eksponaty będą podzielone na trzy wystawy: “Lotnictwo”, “Żyję”, “Przyroda”. Powstanie też wystawa uzupełniająca, interaktywna “Zabawki edukacyjne”. Uzupełniającą podzielą na: “Mikrobiologię”, “Kosmos i astronomia”, „Atmosferę”, “Wodę” oraz “Materiały i Nanotechnologia”.

W Centrum będzie także niewielka salę multimedialną na 50 osób, w której planowane są projekcje filmów, spotkania, miniwykłady popularnonaukowe, pokazy. W planach jest także organizowanie małych konferencji i szkoleń.

Pomysłodawcy PCN przewidują, że w ciągu roku „Łukasiewicza” będzie odwiedzać około 150 tys. osób.

(jg)

Zdjęcie: Daniel Kozik / Urząd Marszałkowski w Rzeszowie

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: