Podwieszane sufity sklepów na terenie Galerii Rzeszów zostaną skontrolowane

12
Reklama

– Wykonamy inspekcję sufitów podwieszanych w sklepach na terenie Galerii Rzeszów – zapowiedzieli jej przedstawiciele po tym, jak w niedzielę w jednym ze sklepów runął podwieszany sufit.

 

O tym, że sklepowe sufity zostaną skontrolowane poinformował nas w niedzielę przed godz. 17:00 Piotr Bugała, dyrektor infrastruktury Galerii Rzeszów. 

Część podwieszanego sufitu w sklepie odzieżowym “Szachownica” na pierwszym piętrze galerii oberwała się w niedzielę ok. 11:00. W tym czasie w sklepie było 50 osób – 7 zostało rannych: 16-latka, 17-letni chłopak oraz pięć osób dorosłych w wieku od 25 do 45 lat, sześć osób trafiło do szpitala. Z Galerii Rzeszów w ciągu dwóch godzin ewakuowano ok. 3000 osób. 

– Praktycznie w każdej galerii handlowej w Polsce najemcy sami budują sklepy – wykonują sufity podwieszane, stawiają ściany kartonowo-gipsowe czy układają płytki. Korzystają przy tym z usług zewnętrznych firm budowlanych, które są nadzorowane przez kierownika budowy odpowiedzialnego za jakość wykonania. Tak było również w przypadku „Szachownicy” – mówi dyrektor Piotr Bugała. 

Artur Kuczyński, właściciel sieci sklepów “Szachownica”, dodaje: – W celu wyjaśnienia przyczyn zdarzenia będziemy ściśle współpracować z nadzorem budowlanym i innymi służbami – zgodnie z przewidzianymi w takich przypadkach procedurami.

Przyczyny oberwania się części sufitu w rzeszowskiej “Szachownicy” wyjaśniają policja i nadzór budowlany. Po niedzielnym zdarzeniu Galeria Rzeszów została zamknięta.

– Zarządca budynku musi dysponować protokołem bezpieczeństwa użytkowania tej części galerii, która nie jest dotknięta zawaleniem ściany. W poniedziałek sprawdzimy, czy takim dokumentem dysponuje – zapowiada Krystyna Janicka, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Rzeszowie. 

W poniedziałek Galeria Rzeszów została otwarta dla klientów. 

(jg, ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

12 KOMENTARZE

  1. Galeria w poniedziałek od godziny 11 do 15 była zamknięta dla klientów z powodów bezpieczeństwa. Dla pracowników już nie. Rozumiem, że według administracji budynku oni nie muszą być bezpieczni? Klienci którzy weszli na teren obiektu przed godziną 11 też nie?
    Jedno wielkie zamieszanie, nikt nic nie wie, każdy zrzuca winę na każdego.

  2. Powiem Ci, jak to funkcjonuje, bo jestem inżynierem architektem po studiach i zrezygnowałam z tego zawodu, bo bałam się brać odpowiedzialności jako architekt za takie coś. Prace zleca się studentom i osobom po studiach za grosze, bo poważni inżynierowie nie chcą pracować za taką kasę. Potem bierze się ich prace i podpisują się pod nimi inżynierowie z uprawnieniami. Często nawet tego nie sprawdzając, bo terminy gonią. W dodatku taki architekt musi się podpisać pod wszystkim, co stworzą instalatorzy oraz konstruktorzy (nawet nie jest w stanie tego sprawdzić, bo nie ma takiej wiedzy konstrukcyjnej, robi trochę na oko)… I jak tu być architektem.

  3. “W poniedziałek Galeria Rzeszów została otwarta dla klientów”
    Kliencie, nic się nie stało, to tylko drobna awaria, wracaj ale na wszelki wypadek ubierz kask budowlany 🙂

  4. Dlaczego nie było kontroli po wypadku jaki był w kinie Helios czy tym razem kontrola tez bedzie fikcyjna i potrwa 2-3 dni czy będzie przeprowadzona przez komisję powołana przez Głównego Inspektora Nadzory czy przez powiatowego bo jak przez powiatowego czyli P.Krystyna Janicką to lepiej żeby jak nie było bo nic nie wykaże wszystko będzie w normie podobnie jak przeprowadziła już kontrolę w innych zakładach tego inwestora.

  5. Ciekawe czy świetlówki były ledowe czy rtęciowe, bo jeśli rtęciowe (a najprawdopodobniej tak bo sa tansze) to na miejscu ludzi będących tam skarzyłbym sklep za wdychanie oparów rtęci.

  6. “Praktycznie w każdej galerii handlowej w Polsce najemcy sami budują sklepy – wykonują sufity podwieszane, stawiają ściany kartonowo-gipsowe czy układają płytki. Korzystają przy tym z usług zewnętrznych firm budowlanych, które są nadzorowane przez kierownika budowy odpowiedzialnego za jakość wykonania. Tak było również w przypadku „Szachownicy” – mówi dyrektor Piotr Bugała” – macie tych swoich pożal się Boże inżynierów! po studiach! Kończą szkoły i na zasadzie znajomości wchodzą do firm. Czego uczą na tych studiach jak po 5-ciu latach takie człowieczki nie potrafią zresetować drukarki albo napisać prostego tekstu w programie Word?! Mało tego, jak trzeba być oszczędnym (czyt. skąpym) panie Kuczyński żeby wykończyć wnętrze sklepu najtańszym materiałem i zrobić to po kosztach? Jak już ktoś tu napisał: : to pierdolnie”!

  7. Albo przyczyna jest to że do istniejącego już sufitu o odpowiedniej liczbie wieszaków domocowano listwy z ciężkimi lampami którzy sklepikarze montuja jako lampy kierunkowe doświetlające towar. Na zdjęcjach jest przez CAŁOŚĆ sklepu takie obciążenie stropu. Za mało zdjęć…

  8. Może kilk słów od fachowca?

    Zawalił się sufit thermatex. Czyli lekka konstrukcja metalowa składana w kwadraty które wypełnia się kilkoma rodzajami płytek (malowana prasowana wełna) lub lampami. Płytka i lampy są rozmiaru 59,5×59,5. Sam sufit to gotowe elementy: profile nośne 360 cm, profile łączące 120 i 60 cm. Każdy profil nośny mocuje się na kołkach metalowych do stropu i w zależności od potrzebnej wysokości opuszcza się na drutach stalowych. Profesionalnie zamontowany sufit thermatex nie ma prawa się zawalić.

    Co poszło nie tak? Przeważnie w takich wypadkach za mało jest i za rzadko dyblowane wieszaki(te powinny być nie rzadziej jak 100cm) ale tu patrząc i analizujac zdjęcia to nie sufit się zawalił a instalacjie ponad które swoim ciężarem spadły na lekki sufit. Sufity te sa lekkie ale wytrzymałe ale gdy oberwie sie rura wentylacyjna albo kanał do klimy to żaden sufit takiego cieżaru nie wytrzyma. Na jednym ze zdjęć widać że wina leży raczej po stronie kogoś kto montował kanały a nie sufity.

Comments are closed.