Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

Nawet 5 lat więzienia grozi 20-latkowi, który w środę wieczorem w Rzeszowie nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. W terenie zabudowanym kierowca BMW przekroczył dopuszczalną prędkość o 92 km/h.  

Pościg za 20-latkiem rozpoczął się przed godz. 18:00 na alei Sikorskiego. To właśnie tam policjanci drogówki zmierzyli prędkość kierowcy BMW. Okazało się, że 20-latek, jadący w kierunku centrum, pędził 142 km/h. – W tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 50 km/h – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 

Kierowca zignorował nakaz zatrzymania się i odjechał w kierunku al. Armii Krajowej. Policjanci ruszyli w pościg za BMW. Na Armii Krajowej ponownie podjęli próbę zatrzymania kierowcy. – Nie dość, że ponownie zignorował wydawane przez funkcjonariuszy polecenie, to jeszcze przyśpieszył i kontynuował ucieczkę – twierdzi rzecznik Szeląg. 

Kierowca pędził ulicami: Armii Krajowej, Niemirskiego, Leszka Czarnego, Paderewskiego, ponownie Armii Krajowej, Rejtana Popiełuszki, następnie wjechał na parking sklepowy przy al. Powstańców Warszawy, a dalej w al. Sikorskiego. Kierowca m.in. nie stosował się do sygnalizacji świetlnej, nie ustępował pierwszeństwa pieszym i jechał „pod prąd”.

– Policjanci zatrzymali go na ulicy Strażackiej, gdzie radiowozem zablokowali mu dalszą jazdę – dodaje Adam Szeląg. 

Za BMW siedział 20-letni mieszkaniec Rzeszowa, był trzeźwy. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny, a jego samochód zabezpieczyli na parkingu. 20-latek odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej (groz za to kara do 5 lat pozbawienia wolności). Odpowie także za popełnione podczas ucieczki wykroczenia.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: