Reklama

Ukrywał się przez 10 lat przed policją. Zazdrościł kolegom, że wyszli już z więzienia, a on wciąż czeka na karę. Przyszedł do Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie i powiedział: aresztujcie mnie.

Po południu do Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie przyszedł młody mężczyzna. Zachowywał się spokojnie, poprosił o spotkanie z kimś z kierownictwa mówiąc, że ma bardzo ważną sprawę.

W rozmowie z dyżurnym komendy przyznał się, że jest od 10 lat poszukiwany w związku z przestępstwami, jakie popełnił. Chodziło o zgwałcenie, rozbój i fałszerstwo dokumentu.

– Powiedział, że ukrywał się w Hiszpanii, ale nie jest już w stanie żyć z ciągłą obawą. Stwierdził, że ciągła ucieczka uniemożliwia mu prowadzenie normalnego życia – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie.

Mężczyzna powiedział, że chce ponieść kary za swoje czyny. Postanowił wyjść z ukrycia, bo bardzo zazdrościł swoim znajomym, z którymi dopuścił się przestępstw. Oni już wyszli z zakładów karnych i mogą normalnie funkcjonować.

Dyżurni potwierdzili, że skruszony przestępca to 33-letni mieszkaniec Mielca, poszukiwany przez polską policję od 2004 roku, a od 2009 r. w całej Europie na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.

33-latek, zgodnie ze swą wolą, trafił do aresztu.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.