Problemy z rozbudową hali Podpromie. Otwarcie ofert znów przesunięte

1
Reklama

Firmy ponownie zasypują ratusz pytaniami w sprawie przebudowy rzeszowskiej hali Podpromie. Wątpliwości miał rozwiać wiosenny dialog techniczny, jak widać, nieskutecznie.

 

Czy tym razem znów z dużej chmury będzie mały deszcz? Najpierw otwarcie ofert miało być 17 lipca, potem przesunięto termin na 24 lipca, bo okazało się, że trzeba odpowiedzieć na pytania, które przesyłają potencjalni wykonawcy rozbudowy Podpromia. 

Rozstrzygnięcie przetargu znów przesunięto. Koperty z ofertami tym razem mają być otworzone na koniec tego tygodnia.

– W miniony piątek otrzymaliśmy kilkadziesiąt pytań od potencjalnych wykonawców. Odpowiedzieliśmy na nie w poniedziałek, ale zgodnie z przepisami musimy kilka dni odczekać, zanim zostaną otwarte oferty – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Podobna sytuacja była przy poprzednim postępowaniu przetargowym, ogłoszonym jesienią ub. r. Firmy wtedy zasypały ratusz setką pytań, a finalnie żadna nie chciała zmodernizować Podpromia. Dlatego też wiosną br. ogłoszono dialog techniczny, który miał zapobiec takiej sytuacji.

Trudność w przebudowie Podpromia polega na tym, że miasto nie chce na czas modernizacji hali jej całkowicie zamykać. – To nie wchodzi w grę – słyszeliśmy wielokrotnie, zarówno od różnych urzędników, jak i od działaczy Asseco Resovi, czy Developres Rzeszów, których drużyny na Podpromiu rozgrywają swoje mecze.

Urzędnicy, póki co, nie chcą mówić, co zrobią, jeśli okaże się, że znów żadna firma się nie zgłosi. – Pewnie łatwiej byłoby wybudować nowy obiekt, ale obecna hala ma doskonałą lokalizację. Ponadto, budowa nowego budynku byłaby cztery razy droższa – mówi Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa.

– A co z halą, która już jest? Miasto za swoje obiekty nie płaci tylko w momencie ich budowy, ale też później w ramach tzw. bieżącego utrzymania – dodaje.

Ratusz na rozbudowę hali ma zarezerwowane 45 mln zł. W planach jest rozbudowa miejsc siedzących z 4,3 tysięcy do około 7 tysięcy. Ponadto, zostanie przebudowane wejście do hali. Powstaną także strefa VIP, restauracja, sklep kibica, nowe pomieszczenia biurowe, sala konferencyjna, siłownia, a także odnowa biologiczna dla zawodników.

Ratusz chce stworzyć również Aleję Gwiazd Siatkówki, która upamiętni najwybitniejszych zawodników związanych ze stolicą Podkarpacia.

Pierwotny termin zakończenia prac – jesień 2019 roku – został przesunięty do wiosny 2020 r. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

1 KOMENTARZ

  1. Już sie robi słabo –
    Jak sobie przypominam “balon z rozbudową” hali pękł 30.VI.2014 roku- w sierpniu 2014 stwierdzono że 20 milionów jest i przystąpiono do opracowania dokumentacji.
    Dzisiaj. – mamy VII.2018 .- czyli 4 lata prysnęły jak bańka mydlana stracono 1460 dni no tylko cena inwestycji zrobiła sie ciekawa bo dzis mamy już 45 milionów tj. Prawie 1/2 ceny nowej hali jaką szacowano w 2014 na 100 milionów
    Jak widać brak natychmiastowych decyzji wtedy (2014) powoduje co ? no to że dalej sprawa remontu- przebudowy sie ” kisi” ale co istotne wartość inwestycji idzie w góre i może o to chodzi w tym całym ” bałaganie ”
    bo to nie Ratusz bedzie płacił – kase wyłoży Suweren i to jest całe meritum ; O !

Comments are closed.