Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie nie będzie prowadziła śledztwa dotyczącego rzekomego zgwałcenia 19-letniego Kamila K. i wytatuowania mu na plecach napisu „Gwałciciel” przez kolegów z celi.

O samosądzie, którego mieli dokonać współwięźniowie Kamila K. w rzeszowskim Zakładzie Karnym, było głośno przed minionym weekendem. Do zdarzenia miało dojść 21 sierpnia. Kamil K. poskarżył się strażnikom więziennym, że mężczyźni, którzy przebywali z nim w celi zgwałcili go i wytatuowali mu na plecach napis: „Gwałciciel”.

Zakład Karny w Rzeszowie o tym zdarzeniu powiadomił policję i prokuraturę. Pierwsze czynności sprawdzające podjęła rzeszowska Prokuratura Rejonowa. Prowadzono je pod kątem dokonania gwałtu i uszkodzenia ciała 19-latka. Jak nas poinformował w poniedziałek Dominik Miś, szef prokuratury, śledztwa w tej sprawie jednak nie będzie.

– Zostało wydane postanowienie o umorzeniu przed wszczęciem śledztwa. Nie potwierdziły się żadne okoliczności podawane przez tego mężczyznę. Jedna rzecz została potwierdzona. Kamilowi K. został na plecach wytatuowany napis „Gwałciciel”. Wiemy, że on zgodził się na tatuaż, ale jego treść miała być inna. Kto konkretnie i w jakich okolicznościach go wykonał, tego już nie wiemy, bo 19-latek odmówił składania zeznań, nie chce współpracować z organami ścigania – mówi Dominik Miś.

Nie potwierdził się również wątek rzekomego gwałtu. – Na ciele mężczyzny nie stwierdzono żadnych śladów wskazujących na przemoc seksualną wobec 19-latka. Nie zgodził się on na zeznania zarówno przed prokuratorem, jak i przed sądem – dodaje prokurator Miś.

To, co prokuratura ustaliła, wie tylko na podstawie notatek funkcjonariuszy służby więziennej. Wiadomo, że 19-latek przebywał w celi z trzema innymi mężczyznami, którzy są podejrzani o kradzieże i rozboje.

Kamil K. w areszcie przebywa od 28 maja. Jest podejrzany o zgwałcenie 22-letniej rzeszowskiej studentki. Do zdarzenia doszło 14 maja br. rano w centrum Rzeszowa. Kobieta wracała z 24. Rzeszowskich Juwenaliów.  Została zaatakowana w rejonie skrzyżowania al. Piłsudskiego z ul. Asnyka. Sprawca zaciągnął kobietę na skwer przy pobliskich blokach, brutalnie ją pobił a następnie zgwałcił.

Kamil K. został zatrzymany przez policjantów po dwóch tygodniach. Przyznał się do winy, grozi mu do 12 lat więzienia. 19-latek z Łańcuta przebywa w tymczasowym areszcie.

Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.