Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Wielonarządowy uraz z krwotokiem wewnętrznym był przyczyną śmierci 26-latka, którego zwłoki wyłowiono 22 grudnia z rzeki Wisłok w Rzeszowie.

Zwłoki mężczyzny wyłowiono z Wisłoka w okolicach Mostu Lwowskiego w minioną środę. Przed godz. 9:00 zauważyli je przypadkowi świadkowie – nogi mężczyzny były częściowo zanurzone w rzece. Próba reanimacji, jak się później okazało, 26-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego, nie powiodła się. 

W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok, która miała wykazać przyczynę śmierci mężczyzny. Wcześniej prokuratorzy podejrzewali, że zgon 26-latka był następstwem nieszczęśliwego wypadku. – Przyczyną śmierci mężczyzny był wielonarządowy uraz z krwotokiem wewnętrznym – mówi Tomasz Kozak, prokurator rejonowy w Rzeszowie.

– Obrażenia, jaki doznał mężczyzna, wskazują, że prawdopodobnie skoczył on z mostu, dalsze czynności będziemy więc prowadzić pod kątem samobójstwa. Na ciele 26-latka nie stwierdzono bowiem obrażeń, które mogłyby wskazywać, że do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie – wyjaśnia prokurator Kozak.

Przed śmiercią, 26-latek nie był osobą zaginioną. Policjanci wciąż przesłuchują członków rodziny mężczyzny. Nie wiadomo, dlaczego targnął się on na swoje życie. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama