Zdjęcie: Namysław Tomaka / Rzeszów News
Reklama

Po sobotnich meczach już wiadomo, która rzeszowska drużyna otrzyma większe dofinansowanie z ratusza. To Stal Rzeszów.

Piłkarze z klubu przy ul. Hetmańskiej wygrali rywalizację o większe pieniądze, które na piłką nożną przeznaczy Urząd Miasta. Stal Rzeszów w ostatniej kolejce rundy jesiennej pokonała na wyjeździe lidera trzeciej ligi piłkarskiej KSZO Ostrowiec 1-2. Obie bramki dla stalowców zdobył Piotr Prędota.

W sobotę na wyjeździe grała również Resovia, która w Lublinie zremisowała 1-1 z miejscowym Motorem. Do 81. minuty klub z ul. Wyspiańskiego nadal liczył się w walce o duże pieniądze z magistratu, prowadząc 1-0 po bramce w 38. minucie Dawida Pałysa-Radzika. Motor wyrównał z rzutu karnego. Bramkę zdobył Artur Gieraga.

Zwycięstwo Stali, remis Resovii oznaczają, że na koniec sezonu rundy jesiennej Stal będzie wyżej w tabeli, a ma jeszcze jeden mecz zaległy do rozegrania z MKS Trzebinia/Siersza. Spotkanie miało się odbyć w środę, ale znów z powodu fatalnego stanu murawy mecz przełożono na 19 listopada.

Aktualnie Stal zajmuje trzecie miejsce w trzecioligowej tabeli. Po 15. rozegranych meczach ma 30 punktów, Resovia zajmuje czwarte miejsce – 29 pkt. W tabel prowadzi KSZO Ostrowiec, ma 35 punktów, druga jest Garbarnia Kraków (30 pkt.), która swój ostatni mecz rundy jesiennej gra w niedzielę z Unią Tarnów.

Stal wygrała z Resovią wyścig po miejskie pieniądze. Ratusz obiecał, że dużo większe wsparcie od nowego roku otrzyma ta drużyna, która na koniec rundy jesiennej będzie wyżej w tabeli. Kolejne pieniądze mają popłynąć do tej drużyny, która będzie miała realne szanse na awans do drugiej ligi.

Ratusz postanowił stworzyć miejską drużyną, która w przyszłości ma grać co najmniej w pierwszej lidze, a w przyszłości także w ekstraklasie. Po weekendzie mają zapaść decyzje, jak duże pieniądze Stal otrzyma z miejskiej kasy. Wiadomo, że ratusz pieniądze będzie wydawał na promowanie miasta. Jeszcze w tym roku ma być zatrudniona osoba, która będzie kontrolowała wydatki klubu.

Dotychczas władze Rzeszowa mówiły, że jeżeli któraś z drużyn awansuje do wyższej ligi, to może ona liczyć na wsparcie w wysokości miliona złotych roczne i następny milion przy kolejnym awansie. Dziś Resovia i Stal dostają z miasta po ok. 700 tys. zł, z czego na sekcje piłki nożnej kluby przeznaczają po ok. 150 tys. zł.

Po weekendzie ma zostać powołana do życia Rada Sponsorów, którą mają tworzyć przedsiębiorcy, wspierający w tym przypadku Stal Rzeszów. Czy w tej sytuacji miasto zakręci kurek z pieniędzmi dla Resovii?

– Nie. Przegrana drużyna z tej rywalizacji będzie otrzymywała pieniądze na takim samym poziomie, jak dotychczas – mówi Stanisław Sienko, wiceprezydent Rzeszowa.

Ratusz ogłaszając wyścig po miejskie pieniądze postawił też warunek, że drużyna ma grać mecze na Stadionie Miejskim przy ul. Hetmańskiej, czyli tam, gdzie na co dzień swoje mecze gra Stal. Miejska drużyna nie będzie zmieniała swojej nazwy.

– Co najwyżej przed nazwą „Stal” może się pojawić na przykład nazwa głównego sponsora – wyjaśnia wiceprezydent Sienko. Kilka tygodni temu została nim firma J.W. Construction, należąca do jednego z najbogatszych Polaków – Józefa Wojciechowskiego.

Ratusz liczy na to, że pierwsze dwa miesiące 2017 r. Stal wykorzysta na wzmocnienie drużyny, by mieć realne szanse na bicie się o awans w rundzie wiosennej, która startuje w marcu.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: