Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie. Na zdjęciu Ihor Skrypnyk
Reklama

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wysłała do Prokuratury Generalnej Ukrainy wniosek o przejęcie ścigania dwóch Ukraińców, którzy są podejrzani o zabójstwo 22-letniego Ihora Skrypnyka.

Taki scenariusz przewidywaliśmy na początku grudniu ub. r., gdy poinformowaliśmy, że rzeszowska prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów dwóm obywatelom Ukrainy. Wtedy prokuratura nie chciała zdradzać nawet treści tych zarzutów. 

Z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie został już skierowany do Prokuratury Generalnej Ukrainy wniosek o przejęcie ścigania Ukraińców. – Wobec nich wydaliśmy postanowienie o przedstawieniu im zarzutów zabójstwa, kradzieży i przywłaszczenia mienia – mówi lakonicznie Arkadiusz Jarosz, wiceszef rzeszowskiej prokuratury. 

Prokuratura czeka na formalną odpowiedź ukraińskiej prokuratury o przejęciu śledztwa. Ukraińcy nie mogą nie przejąć sprawy. To ona i podległe jej służby będą odpowiedzialne za ściganie Ukraińców, przedstawienie im zarzutów i postawienie przed sądem. Jednocześnie ukraińska prokuratura ma poinformować rzeszowską o wynikach swoich ustaleń. 

Do czasu formalnego przejęcia sprawy przez stronę ukraińską rzeszowska prokuratura nie chce ujawniać szczegółów swoich ustaleń. Tłumaczy się, jak zwykle, dobrem śledztwa, mimo że stanu faktycznego to nie zmieni. Wiadomo jedynie, że motyw zabójstwa Ihora Skrypnyka nie został ustalony. W grę najprawdopodobniej wchodzą porachunki finansowe. 

Dwaj Ukraińcy, którzy są podejrzani o zabójstwo swojego rodaka, znali go wcześniej. To mężczyźni w podobnym wieku co Ihor Skrypnyk. O ile Ukraińcy zostaną schwytani, ich proces będziesz poszlakowy. Zarzut zabójstwa sformułowano w dużej mierze na podstawie wyników sekcji zwłok Ihora.  

Co ważne, ukraińska prokuratura nie jest w żaden sposób związana ustaleniami śledczych z Rzeszowa. To że ci wydali postanowienie o przedstawieniu zarzutów zabójstwa nie oznacza, że prokuratura na Ukrainie nie będzie mogła ich zmienić, np. na pobicie ze skutkiem śmiertelnym.    

22-latek zaginął w tajemniczych okolicznościach 26 grudnia 2019. Ihor Skrypnyk pracował w jednej z rzeszowskich firm budowlanych. Wieczorem, w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, z mieszkania w Rzeszowie wywabili go dwaj znajomi Ukraińcy. 

Wszyscy trzej pojechali czarnym audi w kierunku Krasnego, ok. 18:30 byli widziani na stacji paliw. Potem audi pokonało trasę trasę Rzeszów – Nisko, a następnie Nisko – Rudnik Nad Sanem – Nowa Sarzyna – Leżajsk – Jarosław. Ukraińcy później pojechali w kierunku przejścia granicznego w Korczowej. Wtedy Ihora w aucie prawdopodobnie już nie było.

Dwaj Ukraińcy pieszo przekroczyli granicę, a porzucone audi odnaleziono niedaleko przejścia. Po czterech miesiącach poszukiwań, ciało Ihora Skrypnyka znaleziono 23 kwietnia ub. r. w miejscowości Nowosielec w powiecie niżańskim. Ciało, leżące kilkaset metrów od drogi, zauważył przypadkowy świadek. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: