Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Nie może być tak, by organizatorzy zawodów sportowych mieli gdzieś mieszkańców Rzeszowa – napisał do nas jeden z Czytelników Rzeszów News.

W sobotę i niedzielę (10-11 czerwca) w okolicach rzeszowskiej Żwirowni odbędzie się rywalizacja o Puchar Europy Elity w triathlonie.

Jak informował Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie, w sobotę, w godz. ok. 9:00-17:30 dla autobusów komunikacji miejskiej zamknięte będą ulice: Kwiatkowskiego (od skrzyż. z ul. Strażacką do skrzyż. z ul. Jachowicza) i Strażacka.

W niedziele, 11 czerwca, od 10:15 do 15:00 zamknięte będą ulice: Kwiatkowskiego (od skrzyż. z ul. Grabskiego do Jana Pawła II), Jana Pawła II (na całej długości), Budziwojskiej (od skrzyż. z ul. Jana Pawła II do skrzyż. z ul. Podleśną), Podleśna (na całej długości).

Potraktowani, jak przedmioty

Część mieszkańców skarży się, że triathlon kompletnie zdezorganizował ruch w południowej części miasta.

„Brak oznakowania kilka dni wcześniej, gdzie i które ulice będą zamknięte, zakorkowane są nawet malutkie uliczki, bo kierowcy nie zostali poinformowani, które dojazdy do trasy będą nieprzejezdne. Z autobusami to samo – na przystankach informacje, że będą zmiany w trasach kursowania, ale już którędy te autobusy będą jeździć, to już nie, bo po co.

Dlaczego u nas nie można zrobić czegoś porządnie tylko ludzi traktuje się jak przedmioty? Organizatorzy i władze po raz kolejny zawaliły sprawę i pokazali gdzie mają mieszkańców!”.

Czytelnik Rzeszów News (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

A bulwary są od czego?

To nie jedyny sygnał, jaki do nas dotarł w tej sprawie. 

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

„Jako mieszkaniec bloku przy ulicy Kwiatkowskiego 50e, chciałbym wyrazić swoje niezadowolenie w związku z triathlonem. Będziemy kompletnie odcięci od jakiejkolwiek komunikacji. Ulica Kwiatkowskiego to najgorzej skomunikowana ulica. Jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy – lekarza, karetki, taka pomoc jest po prostu niemożliwa.

Nikt się mieszkańców nie pytał o zgodę na tego typu imprezy. Miały być zamknięte ulice, a tymczasem nawet chodniki są niedostępne dla przejazdu rowerem, bądź przejścia pieszo. Od czego są bulwary? Mało tam jest miejsca do kręcenia rowerami, biegania?

Przy ulicy Kwiatkowskiego mieszka kilkaset osób, starszych, z małymi dziećmi. Zamiast utrudniać ludziom życie, trzeba zacząć myśleć. Panie Fijołek, mam nadzieję, że to pana ostatnia kadencja! Fajnie, że są takie imprezy, ale trzeba je robić z głową – zapewnić objazdy, a nie odcinać całkowicie ludzi od możliwości przejazdu”.

Bartłomiej (nazwisko do wiadomości redakcji)

Fatalna organizacja 

Mieszkam przy ul. Kwiatkowskiego. W sobotę do pracy na 14:00 nie miałam się jak dostać. Gdy w piątek dzwoniłam do organizatorów, to kazali zostawić samochód przy szkole na ul. Jachowicza. Tam muszę dojść na piechotę. Nie było żadnego zrozumienia ze strony pana i pani, z którymi rozmawiałam. Powiedzieli tylko, że do bloków rozniesiono ulotki z trasami triathlonu, ale do domów to jakoś nikt nie pomyślał.

Organizacja jest fatalna. W niedzielę natomiast nie wyjadę już nigdzie przez około 4 godziny, nawet do kościoła nie będzie można dojechać. Starsi ludzie mają z buta iść? Nikt nie pomyślał o mieszkańcach, gdzie na co dzień są ogromne korki. Pan przez telefon powiedział, że w domu mogę posiedzieć, nic mi się nie stanie.

Czytelniczka Rzeszów News (dane do wiadomości redakcji)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama