Biblioteka Lekarska UR znów otwarta. W planach Narodowe Muzeum Medycyny [FOTO]

0
Reklama

W Rzeszowie na nowo przywrócono działalność Głównej Biblioteki Lekarskiej. Jej celem ma być ułatwienie studentom dostępu do medycznych nowinek z kraju i świata, aby w stolicy Podkarpacia również kształciły się kadry medyczne na jak najwyższym poziomie.

 

W poniedziałkowe przedpołudnie został oficjalnie otwarty 16. oddział Głównej Biblioteki Lekarskiej. Mieści się na terenie kompleksu Uniwersytetu Rzeszowskiego i usytuowany jest w budynku Wydziału Medycznego przy ul. Warzywnej 1A.

– Poświęciliśmy wiele czasu, aby przywrócić funkcjonowanie instytutu naukowego o zasięgu międzynarodowym, wykorzystując do tego celu entuzjazm dziekana Wydziału Medycznego UR i zaangażowanie prof. Aleksandra Bobko, ówczesnego rektora uczelni, bo to właśnie z nim rozpoczęliśmy wiele lat temu rozmowy na temat przywrócenia w Rzeszowie oddziału Głównej Biblioteki Lekarskiej – mówił podczas uroczystego otwarcia dr Wojciech Giermaziak, dyrektor Głównej Biblioteki Lekarskiej.

– Chcemy, aby kadra medyczna w Polsce była jak najliczniejsza i jak na najwyższym poziomie – brakuje nam lekarzy, farmaceutów w kraju, więc wydaje się, że każda inicjatywa, która takie kształcenie umożliwia, jest dla narodu szczególnie cenna – dodawał i podkreślał, że zadaniem  tej biblioteki jest dawać dostęp do światowej wiedzy medycznej na najwyższym poziomie dla wszystkich zainteresowanych – zarówno studentów, kadry naukowej, jak np. młodych ludzi, którzy przygotowują się do matury.

– To kolejny element potwierdzający, że Wydział Medycyn UR jest ważną instytucją dla kształcenia lekarzy w Polsce. Dziś się z tego bardzo cieszymy, ale przed Wydziałem Medycznym stoją jeszcze ważne zadania – stworzenie szpitala klinicznego. A te wszystkie działania są podejmowane właśnie z myślą o studentach – mówił z kolei prof. Aleksander Bobko, obecnie wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Prof. Wojciech Walat, prorektor UR, zainspirowany wiosenną aura zauważył natomiast, że Rzeszów jest na przedwiośniu kształcenia lekarskiego – nowy kierunek, biblioteka lekarska – to wszystko dopiero się rozwija, by w „lecie” wydać pierwsze owoce, czyli wtedy, gdy pierwsze roczniki na kierunku lekarskim zakończą rok akademicki.

– Polscy naukowcy w zakresie nauk medycznych są już dostrzegani na arenie międzynarodowej. Teraz czkamy, aby i nasi absolwenci również zostali zauważeni. Trzymam za was studenci kciuki – mówił prof. Walat.

Podczas uroczystości głos zabrał również prof. Artur Mazur, dziekan Wydziału Medycznego, przywołując swój ulubiony cytat z „Ziemi obiecanej” Władysława Reymonta: „(…) ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic (…). To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę”.

Z nowo otwartej biblioteki byli również zadowoleni studenci Wydziału Medycznego. – Do tej pory mieliśmy dostęp do literatury naukowej medycznej, ale był on rozstrzępiony. W tym momencie mamy to wszystko w jednym miejscu – mówi Małgorzata Sorń, przewodnicząca Samorządu Wydziału Medycznego UR.

– Ta biblioteka daje nam duże możliwości samorozwoju przy pisaniu prac badawczych. Możemy się doszkalać się z tematów, które nas interesują. Jest to też główna baza badań naukowych, dzięki czemu możemy tu również śledzić wszystkie nowinki – dodaje.

Współpraca Wydziału Medycznego UR i Głównej Biblioteki Medycznej ma wydać jeszcze jeden owoc, ponieważ pojawiły się plany, by w Rzeszowie powstało Narodowe Muzeum Medyczne.

– Mamy największe zaczątki zbiorów, na razie ukryte w piwnicach, aparatury rentgenowskiej i ultrasonograficznej w Polsce – zdradził prof. Mazur.

Dr Giermaziak podkreślał, że powstanie takiego muzeum dla inteligencji polskiej ma wagę niebagatelną.

– Rody lekarskie przekazywały swój często wielowiekowy dorobek, po to tylko, żeby w Polsce zostało stworzone Narodowe Muzeum Medycyny, którego w Pkraju nie ma. Celem muzeum będzie popularyzowanie historii inteligenci polskiej, bo mało się o niej mówi. Czytałem kiedyś taki artykuł o tym, co się dzieje z polską inteligencją – „Co powstanie Warszawskie nie wytłukło, wytłukła Anglia” – mówił dyrektor GBL.

– To wy jesteście inteligencją i to wy będziecie ją tworzyć jak nas już nie będzie. To muzeum ma dla was powstać i niekoniecznie dla chwały i przecinania wstążek – dodawał, kierując słowa do zgromadzonych podczas uroczystości studentów.

W rzeszowskim oddziale biblioteki znalazły się  gałęzie sytemu informatycznego GBL z dostępem do sieci międzynarodowej.

– Są podłączone dwa systemy robocze online, przy których mogą pracować wszyscy oraz programy, które dla młodych lekarzy pełnią ważną rolę, ponieważ pozwalają im uczyć się, jak stawiać prawidłową diagnozę – mówi dr Wojciech Giermaziak

– To jest taki news, który w tej chwili pokazał się w Europie – dodaje.

Do dyspozycji osób korzystających z Biblioteki przeznaczono również cztery stanowiska czytelnicze i dwa komputerowe. Księgozbiór to wydawnictwa z zakresu medycyny i nauk pokrewnych, które obecnie obejmują kilkaset pozycji mają w miarę możliwości być poszerzane i aktualizowane.

Rzeszowski oddział zapewnia również dostęp do wszelkich baz danych – krajowych i zagranicznych –  którymi dysponuje GBL zarówno stacjonarnie w siedzibie, jak i w formie internetowej.

W swoich zasobach GBL posiada źródła drukowane, materiały rękopiśmiennicze, zbiory filmów, fotokopii, mikrofilmów, kolekcje obrazów, grafik, rycin, fotografii, medali oraz archiwaliów. Wykorzystując bogate zbiory oraz własne i zagraniczne bazy biomedyczne, przygotowywane są informacje faktograficzne, bibliograficzne, zestawienia tematyczne piśmiennictwa oraz kopie materiałów, które przesyłane są do użytkowników na całym świecie.

W oddziałach GBL, poza obsługą czytelników, organizowane są również wydarzenia specjalne – spotkania, wystawy, prelekcje. Oddziały tym samym stanowią ważne miejsce na kulturalnej mapie miast, w których się znajdują.

W Rzeszowie istniał już oddział Głównej Biblioteki Lekarskiej do 2010 roku (od 1955 r.). Mieścił się na parterze w budynku Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przy ul. Dąbrowskiego . Starania o reaktywację Oddziału obecny dyrektor GBL podjął już w 2012 roku na wyraźne sygnały i postulaty środowiska pracowników ochrony zdrowia.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama