Na osiedlu Budziwój powstanie sieć kanalizacji deszczowej za ponad 69 mln zł

7
Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Koniec z podtopieniami na rzeszowskim osiedlu Budziwój. Miasto wybuduje tam kanalizację deszczową. Inwestycja będzie kosztowała ponad 69 mln zł. 

– Gdy w 2010 roku przejęliśmy sołectwo Budziwój z gminy Tyczyn była powódź. Podjąłem wówczas decyzję, aby budować kanalizację deszczową na terenie całego osiedla – mówił w piątek w ratuszu Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. 

Słowa te padły nieprzypadkowo, ponieważ miasto podpisało w piątkowe przedpołudnie umowę z firmami Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych i Drogowych w Krośnie oraz konsorcjum – Instalatorstwo z Niechobrza i Miejskie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów z Rzeszowa – na budowę kanalizacji, rowów melioracyjnych oraz zbiorników retencyjnych na os. Budziwój.

Inwestycja będzie realizowana na terenie około 650 ha. Ma zabezpieczyć obrzeża południowej części Rzeszowa przed zalaniem wodami opadowymi i podtopieniami. Kontrakt łącznie opiewa na ponad 69 mln zł. 85 proc. tej kwoty pochodzi z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News

– To wielkie przedsięwzięcie i trudne zadanie, ale dzięki niemu będzie można inwestować w rozbudowę infrastruktury Budziwoja – podkreśla Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. 

Prace związane z budową kanalizacji rozpoczną się w sierpniu br. Inwestycji ma być gotowa do 2020 roku. Nowe sieci kanalizacyjne na Budziwoju powstaną w ciągu ulic: Herbowej, Chmielnej, Senatorskiej, Strzelców, Wakacyjnej, Magicznej, Karmelickiej, Tarnopolskiej, Św. Agnieszki, Pogodne Wzgórze, Legionistów, Dębinowej, Alternatywy, Lotosowej i Papieskiej. Kanalizacja będzie miała ponad 26 km. 

W ramach inwestycji powstanie 18 zbiorników retencyjnych kanałowych o łącznej pojemności 7,5 tys. m sześc. i 6 zbiorników bocznych o pojemności 1,7 tys. m sześc. Zbiorniki sprawą, że woda nie będzie spływała tylko do Strugu, ale też do Wisłoka.

– Do zbiorników będzie dołączony inteligentny system zarządzania retencją, który będzie pokazywał poziom wody w zbiorniku – wyjaśnia Urszula Kukulska, dyrektor Wydziału Inwestycji. Póki co nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób będzie wykorzystywana woda deszczowa ze zbiorników. 

Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

7 KOMENTARZE

  1. A to nie jest tak, że ludzie budują się na terenach zalewowych, przez to tańszych, podejmują pewne ryzyko?
    Potem ich zalewa, i płaczą.. koniec końców miasto musi wykładać pieniądze żeby ich ratować, chociaż to była ich ryzykowna decyzja?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ