Prawie 100 zarzutów korupcyjnych dla rzeszowskiego psychiatry ze szpitala MSWiA

11
Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Do 10 lat więzienia grozi Markowi G., lekarzowi szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Rzeszowie, który został zatrzymany przez policjantów z wydziału do walki z korupcją. Lekarza aresztowano na trzy miesiące.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, ale udziela bardzo lakonicznych informacji. Ewa Romankiewicz, rzecznik PO, potwierdza, że w poniedziałek policjanci z wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie zatrzymali na terenie szpitala MSWiA przy ul. Krakowskiej jednego z lekarzy oraz jeszcze jedną osobę.

Według naszych nieoficjalnych informacji zatrzymany lekarz to Marek G., psychiatra z Poradni Zdrowia Psychicznego szpitala MSWiA w Rzeszowie. Drugą osobą jest kobieta, która pracowała jako rejestratorka w prywatnej przychodni na ul. Kolejowej, gdzie Marek G. także przyjmował pacjentów. 

– Przedstawiono im 97 zarzutów korupcyjnych połączonych z poświadczeniem nieprawdy w dokumentacji medycznej. Ta druga osoba współdziałała z zatrzymanym lekarzem. Śledztwo jest rozwojowe, nie wykluczamy, że te same osoby usłyszą kolejne zarzuty, dlatego żadnych szczegółów na temat śledztwa nie możemy na tym etapie podać – zastrzega prokurator Ewa Romankiewicz.

We wtorek prokuratura wysłała do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wniosek o tymczasowe aresztowanie zatrzymanych osób na trzy miesiące. – Wniosek został pozytywnie rozpoznany. Podejrzani będą przebywali w areszcie do 31 grudnia br. – dodaje sędzia Alicja Kuroń z rzeszowskiego SR.

Wiadomo, że śledztwo prowadzone przez prokuraturę i policję jest na początkowe etapie. Lekarz i rejestratorka to pierwsi podejrzani w sprawie. W środę chcieliśmy porozmawiać z kierownictwem rzeszowskiego szpitala MSWiA, ale odesłano nas do centrali resortu. Stamtąd nie doczekaliśmy się odpowiedzi.

Do sprawy wrócimy.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

11 KOMENTARZE

  1. Papiery od psychiatry to wykorzystywali inni,chyba syn Wałęsy który uniknął odpowiedzialności za czyn bo miał podobno ,,pomroczność jasną.Ale bywało tak,że skazany na wiezienie szedł do szpitala na zabieg na kręgosłup choć zabieg nie był mu potrzebny.Lekarz który zrobił fikcyjny zabieg w szpitalu stracił prawo wykonywania zawodu i siedzi w więzieniu.Ale dla dużej kasy wielu będzie próbować takich fikcyjnych zabiegów nie mówiąc o fałszowaniu historii choroby.

  2. Jak pies miał przejść na emeryturę to szedł do psychiatry (bo właśnie psychiatra został zatrzymany) i mówił że lata służby odcisnęły na nim piętno i że coś mu w berecie się piepszy. No i psychiatra wpisywał to w kartę i pies miał wyższą emeryturę. A teraz psy zatrzymują swojego dobroczyńcę?

  3. Powiem Wam, że to nie koniec, będzie o tym głosno to po pierwsze, po drugie ZUS w Rzeszowie niebawem będzie prowadził rekrutacje na stanowiska w których obecnie pracują łapówkarze. Nie tylko pan Marek G jest w tym umoczony.

    • Oczywiście nie tylko lekarz. To głównie Pani Anna W. handlowała zwolnieniami. Nie był jej potrzebnym lekarz sama doskonale potrafiła zastąpić go w wypisywaniu zwolnienia. Interes kwitł. Kobieta potem nie wiedział co z kasą robić. Teraz mąż rozpacza – a gdzie miał oczy……

  4. No tak, policjanci to bezmózgi, ale za to ty mądry i wykształcony. Niezbicie świadczy o tym twoja wypowiedź, elokwencja, bogate słownictwo, styl, gramatyka i interpunkcja.

  5. Co tam 100, podobno połowa mieszkańców latał do psychiatry po zwolnienie albo chodziła po papiery żółte aby starać się przejść na rentę z ZUS.Facet jest podobno zarejestrowany w zbiorach IPN.To jest przestroga dla innych lekarzy specjalistów którzy będą chcieli próbować dorabiać lewe zwolnienie dla innych już skazanych przez sąd na wczasy np na Załężu.

  6. Pierdolona policja sami jak latali do Marka G. To kurwa nie bylo korupcji psy zajebane to teraz pora zrobic afere z policja ile jest lewych papierow falszerstw bezmozgi policyjne

Comments are closed.