Ratusz wstrzymał kupno akcji spółki Stal Rzeszów. Nie będzie 600 tys. zł?

9
Zdjęcie: Namysław Tomaka / Rzeszów News
Reklama

Stal Rzeszów miała grać lepiej, gdy otrzyma dodatkowe wsparcie finansowe. Na razie lepsza jest Resovia, a ratusz wstrzymuje podpisanie aktu notarialnego, na mocy którego Stal miała dostać 600 tys. zł.

Stal Rzeszów w rundzie wiosennej miała się piąć w tabeli trzecioligowych rozgrywek piłkarskich. Fatalne wyniki (w ostatniej kolejce uratowany w końcówce remis 2-2 z Sołą Oświęcim) sprawiły, że wizja awansu Stali do drugiej ligi oddala się.

Stal jest aktualnie na piątym miejscu, do lidera KSZO Ostrowiec traci siedem punktów.  Było już nawet gorzej. Strata w pewnym momencie wynosiła aż 11 pkt. Ale KSZO również pogubiło punkty w ostatnich kolejkach. Stal nie wykorzystuje potknięć rywali, na dodatek w tabeli została wyprzedzona przez Resovię (3. miejsce i 41 pkt.).

Kiepskie wyniki sportowe Stali to jeden problem, a teraz doszedł drugi. Ratusz nie może przekazać spółce prowadzącej klub 600 tys. zł. To obiecane pieniądze dla tej drużyny, która na koniec rundy jesiennej wygra wyścig po miejskie pieniądze i będzie wyżej w tabeli. Stal okazała się wówczas lepsza od Resovii.

Aby przekazać wspomniane pieniądze, muszą być dopięte również formalności. Ratusz postanowił, że w spółce Stal Rzeszów wykupi ponad 30 proc. akcji za 600 tys. zł. Zgodnie z lutową uchwałą Rady Miasta Rzeszowa, miasto miało kupić 24 tys. akcji, każda o wartości 25 zł. Aby całą transakcję sfinalizować, ratusz musiał ze spółką podpisać akt notarialny. I tutaj pojawiły się schody. Miasto na podpisanie dokumentu jednak się nie zgodziło.

Okazało się, że cena nominalna akcji spółki Stal Rzeszów wynosi 12 zł, a nie 25 zł. – Nie podpisaliśmy aktu notarialnego, ponieważ nie godzimy się na zakup akcji w cenie 25 zł – mówi Stanisław Sienko, wiceprezydent Rzeszowa.

A to oznacza w praktyce, że obiecywane 600 tys. zł na konto Stali Rzeszów dotychczas nie trafiło.

– Bez podpisania aktu notarialnego nie ma takiej możliwości. Nie będziemy kupować akcji, które są zawyżone o ponad drugie tyle od ich nominalnej wartości. Gdybyśmy kupili akcje po 25 zł, narazilibyśmy się na zarzuty karne o niegospodarność. Musimy mieć czyste papiery – słyszymy w ratuszu.

Ale urzędnicy uspokajają: – Dojdziemy do porozumienia. To nie jest bardzo duży problem. Rozmowy z klubem trwają.

Ratusz bardziej niepokoi się wynikami sportowymi Stali Rzeszów. – Są bardzo złe, niestety – martwi się Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. To on jest autorem pomysłu, by miasto w większym stopniu zaangażowało się w rozwój piłki nożnej w stolicy Podkarpacia. Ferenc marzy o tym, by do Rzeszowa zawitała piłkarska Ekstraklasa. Wyniki Stali nie nastrajają jednak do optymizmu.

Miasto zakładało, że jeżeli Stal Rzeszów po obecnym sezonie awansuje do drugiej ligi, to w kolejnym przekaże klubowi dodatkowe 600 tys. zł, kupując kolejne akcje, by mieć ich już na tyle dużo (ponad 50 proc.), by w pełni kontrolować zarządzanie spółką piłkarską.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

9 KOMENTARZE

  1. Czwarta liga i 600 tyś. A w B klasie dla RKS-u 3200 zł na cały rok a Tytan zniszczony. Sienko i Ferenc zabijają kluby z najniższej ligi zabijając pasję ich działaczy. Za taką kasę Sienko i Ferenc uważają że stal ma przeżyć przez pół roku a RKS proporcjonalnie 187,5 LAT (600 000 zł / 3 200 zł)

  2. Miasto zamiast promować i dofinansowywać tą farsę, mówię tu zarówno o „piłkarzach” Stali jak i Resovii, powinno raczej utrudnić funkcjonowanie tym „drużynom” i doprowadzić do całkowitego zakończenia tej kompromitacji.
    To jest kpina, żeby w wojewódzkim mieście nie było przynajmniej pierwszoligowej drużyny. Za to mamy czwartoligowych (trzecia liga tylko z nazwy) biegaczo-kopaczy, a jak są „derby”, to cała policja z miasta postawiona na równe nogi i strach wyjść na ulicę. Kilka problemów by się rozwiązało samoistnie, a kibole jeździliby na mecze Izalatora Boguchwała.

  3. Nikifor , to nie jest tak , że Ferenc sobie upatrzył Stal i dał im te 600 tyś. Wyraźnie mówił , że drużyna która zajmie wyższe miejsce w tabeli otrzyma dotacje. Wiec nie ma co pisać o jakiś wybrańcach , bo tak nie jest. Stal wygrała wyścig po kasę , więc ją dostałą , Resovia nie dostała po przegrała , proste.

    • Z tym ze oglosil wyscig po kase kiedy stal byla wyzej w tabeli w trakcie rundy jesiennej.
      Gdyby to oglosil przed sezonem byloby fair play. Nie zmienia to faktu ze zarowno stal jak i resovia prezentuja marny poziom.

  4. Szanowny Panie Prezydencie.
    Proszę zauważyć że Pańscy wyborcy chodzą także w koszulkach w paski a nie tylko błękitnych. Chciałbym żeby Pan dobrze traktował (wspomagał) nie tylko swoich wybrańców ze znakiem żurawia, lecz tych z krzyżem maltański również gdyż oni też na Pana w jakiejś mierze głosowali…

Comments are closed.