Wyrzucą samochody z ul. 3 Maja? Od poniedziałku ratusz pyta o to mieszkańców

19
Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, proponuje wyrzucenie samochodów z ulicy Maja. Od przyszłego poniedziałku mieszkańcy będą w tej sprawie mogli się wypowiedzieć w formie ankiet.

– Ulica 3 Maja została właśnie odnowiona. Szkoda, żeby szybko się zniszczyła przez głównie samochody dostawcze. Chcemy wyrzucić z deptaka wszystkie samochody, łącznie z pojazdami właścicieli lokali znajdujących się przy ul. 3 Maja. Po deptaku mogłyby jeździć tylko samochody służb uprzywilejowanych, np. policji, oraz rowerzyści. Zakaz obowiązywałby przez całą dobę – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Na ul. 3 Maja trwają ostatnie prace związane z wymianą nawierzchni. Kostkę brukową zastąpiły granitowe płyty. Modernizacja deptaka ma się zakończyć na przełomie czerwca i lipca. Na odnowienie najstarszej ulicy w mieście ratusz wyda ponad 7 mln zł.

Pomysł Tadeusza Ferenca, by wyrzucić pojazdy z ulicy 3 Maja ma być skonsultowany z mieszkańcami. Od przyszłego poniedziałku przez pięć dni do piątku od godz. 10:00 do 16:00 będzie można się w tej sprawie wypowiadać w formie ankiet. W pobliżu kościoła farnego zostanie ustawiony ratuszowy namiot, gdzie będzie można wypełnić ankietę.

– To mieszkańcy ostatecznie zdecydują, czy mamy wyrzucić samochody z ul. 3 Maja, czy nie – mówi Maciej Chłodnicki.

Mieszkańcy będą odpowiadali na pytanie: czy jesteś za całkowitym zamknięciem ruchu pojazdów mechanicznych na ul. 3 Maja?

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

19 KOMENTARZE

  1. A to milicja też z buta lub rowerami po maja
    .a nie juz pisze .ze będą jeździć. Zakaz nie powinien dotyczyć służb tylko w sytuacji zagrożenia czy pomocy obywatelom .
    Tadziu oczywiście też z buta lub rowerek

  2. Pan Ferenc jest przeciwny jazdy samochodem po 3-go Maja, ale w myśl tego co zrobił ze strefą płatnego parkowania zakaz ma nie dotyczyć jego i jego przydupasów. Reszta na nogach.

  3. Skoro w trakcie remontu dają radę już od kilku miesięcy to i po nim też przeżyją.popieram Całym sercem za deptakiem dla pieszych a nie samochodów.

  4. Miasto ma chyba uzasadnione podejrzenie że ta inwestycja to wielka fuszerka.Było dobrze można było tylko dokonać kosmetycznej poprawy.A teraz może sie okazać że płyty pod naciskiem samochodów zaczną się zapadać i będą nierówne.Już teraz można połamać nogi bo w kostce brukowej są duże dziury.Tą fikcyjna inwestycja powinna zając sie Prokuratura tylko czeka aż jakiś zatroskany o finanse mieszkanieć złoży stosowny wniosek.Bo czy inwestycja za ponad 7 mln zł była potrzebna i zasadna.

    • Adasiu z syndromem oblężonej twierdzy szukający teorii spiskowych wrzuć na luz. Miasto dostało od wykonanawcy gwarancję. Czy to 3 lata, czy 5 czy może nawet10 lat gwarancji bo to jest do sprawdzenia więc miastu najmniej zależy na przykrywaniu czyjejś fuszerki. Miastu zaś zależy na komforcie dla mieszkańców i wizytówce miasta jakim jest również deptak. To nie pierwsza ulica w naszym kraju gdzie blokuje się wjazd samochodu. Nie pierwsza też gdzie są sklepy i kawiarnie. Jakiś problem z dostawą? Nie dasz rady ty, wynajmie ktoś innych co nie będzie widział kłopotu!

  5. Stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl o to wnioskowało już 4 lata temu.. Prezydent był stanowczo przeciwny. Może zaczyna rozumieć że miasta są dla ludzi nie dla maszyn, albo wie jak będzie wyglądać granit gdy zaczną jeździć samochody. W każdym bądź razie na plus. NIE DLA SAMOCHODÓW na deptakach (standard w rozwiniętych miastach) Może meczy go już ten huk, smog, i brak spokoju w centrum

    • Ja bym jeszcze dołożyła zakaz jazdy na rowerach. Jak deptak to deptak. Jeżdżą po nim pacany bez opamiętania, nie patrzą na nic ani na nikogo.

      • Częściowo się zgadzam, ale rozwiązałbym temat trochę inaczej. Generalnie rowery na deptaku mi nie przeszkadzają jeśli jadą z bezpieczną prędkością, ale jak widzę jednego idiotę z drugim który robi slalom miedzy pieszymi zapieprzając 20-30 km/h a czasem i więcej to krew mnie zalewa. Dlatego sugerowałbym stałe patrole i karać odpowiednio delikwentów. Dobre i dla bezpieczeństwa i dla budżetu miasta

  6. Nie taczki za małe od razu tkzw.Japonka załadowana pod 1- piętro i „sru” pod własny interes faktyczna innowacja- rewelacji no albo wersja inna ; własny garb też można i kosteczka będzie nietknięta

  7. Większość miast nie tylko Europy ale i świata ma deptaki do deptania jak wskazuje nazwa. Koniecznie najbardziej reprezentacyjna ulica miasta musi być w plamach z olejów z cięknących golfików i pasatów.

    Całym sercem za deptakiem dla pieszych a nie samochodów.

    • Cieknące golfiki panie taksiarzu raczej tam nie jeżdżą.
      A dostarczenie towaru w określonych godzinach to chyba nie zbrodnia?
      Chyba że ta nawierzchnia nie wytrzyma nawet ciężaru niewielkiego samochodu dostawczego.

      Ps. Krupówki to chyba bardziej znany deptak niż 3 Maja. I tam samochody dostawcze mogą jeździć.

    • No- no konie prosze za Leżę co sie działo w Londynie w 17 – czy 18 wieku gdzie transport był konny ; nie nadążali z wywozem kup końskich a jaki był smród – nie konie nie zalecam teraz moda na Chiny to : riksze i japonki do transporu no i własny garb : jak innowavja to innowacja

Comments are closed.