12-letni Miłosz Świetlik-Skierski walczy o finał dziecięcej Eurowizji w Paryżu!

0
Reklama

Szczęście i bijąca od niego energia mają 12-letniego Miłosza Świetlika-Skierskiego z Rzeszowa zaprowadzić do finału dziecięcej Eurowizji w Paryżu. Najpierw musi wygrać w niedzielę (26 września) krajowe eliminacje.

 

Miłosz Świetlik-Skierski, jak na swój wiek, ma nie tylko niesamowitą barwę głosu, ale jest też niezwykle dojrzałym chłopakiem. Ujmuje uśmiechem, radością i pozytywnym nastawieniem do świata. Kompletnie nie przypomina znudzonych nastolatków.

Finałowa trójka 

Przed Miłoszem ogromną szansa. W niedzielę (26 września) wystąpi w krajowym finale dziecięcej Eurowizji. Troje uczestników będzie walczyło o wyjazd do Paryża, gdzie 16 grudnia br. poznamy najlepszy w Europie głos w Eurowizji Junior 2021. 

Udział Miłosza w finale krajowych zmagań, które zwycięzcy dadzą przepustkę do wyjazdu do stolicy Francji, był możliwy dzięki wygranej 12-latka w juniorskiej edycji programu „Szansa na Sukces”. Możliwości Miłosza można było podziwiać 12 września. 

Przed 12-latkiem kolejne wyzwanie. Niedzielna rywalizacja rozpocznie się o godz. 15:15. Oprócz Miłosza, na scenie wystąpią dwie nastolatki: Sara Egwu-James i Marysia Stachera. Występy młodych wokalistów będzie na żywo transmitować TVP2. 

Z diamentu w brylant 

O zwycięstwie zdecydują SMS-y wysyłane przez widzów. Finaliści zaśpiewają po dwa utwory, jeden z nich będzie autorski, specjalnie napisany na tę okazję. Tytuły utworów na razie są owiane tajemnicą, wszystkiego dowiemy się dopiero podczas emisji finału.  

– Piosenki są bardzo mocne – zdradza tylko Miłosz. W czwartek razem ze swoją mamą Joanną Skierską pojawili się w ratuszu, gdzie zostali przyjęci przez władze Rzeszowa: prezydenta Konrada Fijołka i wiceprezydentkę Krystynę Stachowską. 

– Stresujesz się? – pytał Miłosza prezydent Fijołek.

– Nie – odpowiadał ze spokojem 12-latek. 

– Już jesteś gwiazdą sceniczną – chwalił Miłosza prezydent. 

– Nasze diamenty stają się brylantami, nabierają odpowiedniego oszlifowania pod okiem Anny Czenczek – podkreślał Konrad Fijołek. Anna Czenczek jest szefową Centrum Sztuki Wokalnej w Rzeszowie, którego Miłosz od siedmiu lat jest podopiecznym. 

Co zdecyduje o zwycięstwie?

– Naszym brylantem jest dzisiaj Miłosz. Kolejny talent wyfruwa w świat – mówił prezydent Rzeszowa. Bo przypomnijmy, że w 2017 roku krajowe eliminacje dziecięcej Eurowizji wygrała wtedy 14-letnia Alicja Rega, także wokalistka CSW. W finale zajęła 8. miejsce. 

– Mam nadzieję, że Miłosz swoim talentem udowodni, że warto na niego zagłosować – mówi Anna Czenczek. Potrzebne jest też szczęcie. – Poziom dzieci, które wystąpią w finale, jest wysoki. Przewagą będzie aparycja i energia – uważa mama Miłosza. 

– Mam nadzieję, że energia Miłosza skradnie serca widzów – liczy na to Joanna Skierska. – Czuję się ekscytująco – mówi Miłosz. Nawet jak nie wygra niedzielnego programu, to nie będzie rozpaczał. – To już jest przygoda na całe życie – zaznacza dojrzale. 

Skradł serce wiceprezydentki

Na kilka dni przed finałowym występem Miłosz oszczędza głos, stara się mało mówić. W ratuszu powstał społeczny komitet wspierający 12-latka i zachęca do tego, by w niedzielę usiąść przed telewizorem, a potem wysyłać SMS-y na rzecz Miłosza. 

– Moje serce już dawno temu skradłeś. Jestem z ciebie dumna – mówiła do 12-latka Krystyna Stachowska, która stoi na czele społecznego komitetu wspierającego Miłosza. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: