Reklama

Około 8 mln złotych będzie trzeba wydać z kasy miasta na podwyżki dla rzeszowskich urzędników. Prezydent przekonuje, że to nagroda za ich ciężką pracę.

Ostatnia podwyżka płac w urzędzie była trzy lata temu. – Dotychczas były pewne ograniczenia budżetowe, a teraz dodatkowe środki się znalazły, bo przecież na podwyżki nie bralibyśmy kredytów – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. – Prezydent nigdy nie oszczędzał na ludziach, tym bardziej, kiedy widzi, że ciężko pracują. Postanowił ich docenić i podnieść pensje.

W rzeszowskim magistracie pracuje 670 osób, jednak podwyżki zaplanowano nie tylko dla nich, ale również dla pracowników jednostek pomocniczych, takich jak: Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Izby Wytrzeźwień czy administracji rzeszowskich placówek oświatowych.

Do tej pory średnia pensja w urzędzie wynosiła 4 tys. zł brutto. Jej wysokość uzależniona jest od stanowiska oraz od stażu pracy. Najmniej zarabia referent, który do tej pory dostawał na rękę ok 1400 zł. Natomiast dyrektor zarabia ok. 8,5 tys., czyli ok. 12 tys. zł brutto.

Obecnie każdemu z urzędników pensje podniesiono średnio o 5 proc. Według obliczeń to 199 zł brutto. Największe podwyżki czekają na tych, co zarabiają najmniej. 250 zł brutto dostanie urzędnik, którego pensja nie przekracza 2 tys. zł. A 110 zł dostanie osoba, której pensja przekraczała 5 tys. zł miesięcznie.

Średnie pensje w Urzędzie Miasta Rzeszowa

– Dyrektor wydziału – 8 tys. zł

– Inspektor – 4 tys. zł

– Referent – 2 tys. zł

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: