pożar auta S19
Zdjęcie: Czytelnik Rzeszów News
Reklama

Dramatyczne sceny na drodze ekspresowej S19 pod Rzeszowem. W wyniku zderzenia dwóch samochodów osobowych jeden z pojazdów stanął w ogniu. Droga w kierunku stolicy Podkarpacia jest całkowicie nieprzejezdna, a służby informują o co najmniej jednej osobie ranniej.

Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 9:30 na 467. kilometrze trasy S19. Siła uderzenia była na tyle duża, że w jednym z uczestniczących w wypadku aut wybuchł pożar. Na miejscu pracują strażacy, ratownicy medyczni oraz policja.

Jak przekazuje KMP w Rzeszowie przekazuje, że:

“Po godz. 9, na drodze S19 w Trzebownisku, doszło do wypadku z udziałem trzech samochodów. Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że kierujący Hyundaiem jechał drogą S19 w kierunku Rzeszowa pod prąd i zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem typu auto laweta, a następnie zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Lexusem”.

Niestety, 49-letni kierujacy Hyundaiem, nie przeżył zderzenia. 

Płonące auto na S19. Paraliż na węźle Rzeszów Wschód

Wypadek spowodował ogromne utrudnienia w ruchu, które rozlały się na okoliczne trasy. Obecnie jezdnia w kierunku Rzeszowa jest całkowicie zablokowana.

Zatory tworzą się w następujących miejscach:

  • Trasa S19: korek na odcinku dojazdowym do węzła.
  • Autostrada A4: zatory w miejscach włączenia do ruchu na węźle Rzeszów Wschód.

Kierowcy jadący od strony Sokołowa powinni opuścić trasę na węźle Jasionka i kontynuować podróż drogą wojewódzką nr 878. Z kolei dla pojazdów poruszających się autostradą A4 wyznaczono objazd przez węzeł Rzeszów Północ, a następnie drogami wojewódzkimi nr 869 i 878.

Zdjęcie: Agnieszka, Czytelniczka Rzeszów News
Zdjęcie: Agnieszka, Czytelniczka Rzeszów News

Jak długo potrwają utrudnienia?

Służby drogowe szacują, że akcja ratownicza, usuwanie wraków oraz zabezpieczanie nawierzchni po pożarze zajmie sporo czasu. Przewiduje się, że utrudnienia w tym miejscu mogą potrwać co najmniej do godziny 11:30.

(AM)

Czytaj więcej:

Potrącenie pieszego, wypadek motocyklisty i zderzenie z hulajnogą. Służby miały pełne ręce roboty

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama