fot. GDDKiA
Reklama

GDDKiA ogłosiła przetarg na dzierżawę części nieruchomości zlokalizowanych w ciągu drogi ekspresowej S19. Już wkrótce na trasie pojawią się nowe opcje jedzeniowe dla głodnych kierowców. Food trucki na MOP-y to akcja, która obejmie łącznie 6 lokalizacji. 

Kebab, burger, a może zimny napój? Wkrótce na MOP-ach na trasie S19 z Lublina do Rzeszowa mają pojawić się budki z jedzeniem.

Food trucki na MOP-y

Przetarg zakończony został na początku kwietnia i trwał przez dwa miesiące. W tym czasie zgłaszały się firmy, które będą chciały nakarmić głodnych kierowców podróżujących trasą S19. Dzierżawcy będą mogli umieścić na nich pojazdy typu food truck lub automaty vendingowe i prowadzić gastronomię.

Ogłoszenie dotyczyło dzierżawy ok. 30 mkw. na terenie każdego z sześciu Miejsc Obsługi Podróżnych przy drodze S19 między Lublinem a Janowem Lubelskim: MOP Radawiec, MOP Rudnik Zachód, MOP Felinów Zachód (kierunek Rzeszów) oraz MOP Felinów Wschód, MOP Zemborzyce, MOP Rudnik Wschód (kierunek Lublin).

– W ramach zawartej umowy, na udostępnionym terenie, dzierżawca będzie mógł umieścić food truck lub automaty vendingowe i prowadzić sprzedaż jedzenia oraz napojów – informuje GDDKiA.

Co zjemy na trasie?

Na otwarcie gastro-biznesu przy S19 Umowa obowiązywać będzie co najmniej 24 miesiące z możliwością przedłużenia. Minimalny wymagany czynsz miesięczny za każdy z obiektów wyniesie 1230 zł brutto. 

Dzierżawcy zadeklarowali sprzedaż m.in. kebabów, zapiekanek, burgerów, hot-dogów oraz napojów. Na części MOP-ów pojawią się także automaty vendingowe.

Pierwsi sprzedawcy powinni pojawić się na trasie w najbliższych tygodniach (przełom kwietnia i maja), po dopełnieniu formalności technicznych, takich jak np. przyłącze prądu.

Do tej pory pełnowymiarowa infrastruktura (stacja Orlen i McDonald’s) działała jedynie na MOP Obroki. Wprowadzenie food trucków to rozwiązanie tymczasowe, które ma zapewnić kierowcom dostęp do ciepłych posiłków, zanim powstaną docelowe restauracje i duże stacje paliw na pozostałych MOP-ach. (mt)

Czytaj więcej:

Ilu urzędników naprawdę potrzebuje Rzeszów? „Efekt Fijołka” na tle kraju

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama