Zdjęcie: Wypadek szybowca na lotnisku w Krośnie (fot. OSP KSRG Krosno-Turaszówka)

Na początku czerwca szybowiec zahaczył o drzewo i runął na ogrodzenie lotniska w Krośnie. Sprawa wywołała zainteresowanie służb i została objęta nadzorem prokuratury. Teraz zapadła decyzja, która kończy jeden z wątków tego zdarzenia, choć badanie samego wypadku nadal trwa.

Po blisko dwóch tygodniach od zdarzenia prokuratura ujawniła wyniki przeprowadzonego postępowania sprawdzającego.

Wypadek szybowca w Krośnie

Do zdarzenia doszło 6 czerwca około godziny 18:20 w rejonie lotniska przy ul. Zręcińskiej w Krośnie. – Doszło do niekontrolowanego uderzenia skrzydłem szybowca w koronę drzewa. W wyniku zdarzenia szybowiec obrócił się, a następnie spadł na ogrodzenie lotniska – przekazała prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, jednak jego finał okazał się znacznie mniej dramatyczny, niż mogły sugerować pierwsze doniesienia. Pilot, którym był Norbert Sz. na szczęście wyszedł z wypadku bez obrażeń, a nikt z osób znajdujących się w pobliżu nie ucierpiał.

Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, w tym druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej Krosno-Turaszówka.

Czy doszło do przestępstwa?

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Krośnie, która nadzorowała prowadzone przez krośnieńską Komendę Miejską Policji postępowanie sprawdzające. Analizowano, czy pilot i konstruktor szybowca mogli narazić kogokolwiek na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Śledczy szczegółowo przeanalizowali przebieg zdarzenia, dokumentację oraz okoliczności lotu. Kluczowe znaczenie miały ustalenia dotyczące bezpieczeństwa osób znajdujących się na ziemi oraz samego pilota.

– Przeprowadzone na miejscu badanie wykazało, że pilot był trzeźwy. Nie stwierdzono również żadnych nieprawidłowości w dokumentacji dotyczącej wymaganych uprawnień pilota ani instruktora nadzorującego lot – podkreśla rzeczniczka krośnieńskiej prokuratury.

To właśnie te fakty miały kluczowe znaczenie dla dalszego biegu sprawy. Analiza materiału dowodowego nie wykazała bowiem, by jakakolwiek osoba została narażona na bezpośrednie niebezpieczeństwo w rozumieniu przepisów kodeksu karnego.

Postępowanie zostało umorzone

Po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych czynności Komenda Miejska Policji w Krośnie wydała 9 czerwca postanowienie o umorzeniu postępowania przed wszczęciem dochodzenia. Powodem był brak znamion czynu zabronionego.

Decyzja została następnie zatwierdzona przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w Krośnie 11 czerwca. Oznacza to, że z punktu widzenia prawa karnego sprawa została zakończona.

Badanie wypadku nadal trwa

Choć postępowanie karne zostało umorzone, sam wypadek nadal jest analizowany przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek lotniczy i figuruje pod numerem 2026-0052.

Ze wstępnych ustaleń PKBWL wynika, że uczeń-pilot wykonywał samodzielny lot po wcześniejszych ćwiczeniach z instruktorem. Po wykonaniu czwartego zakrętu i wyjściu na prostą do lądowania instruktor zauważył nadmierne opadanie szybowca i przez radio wydał polecenie zamknięcia hamulców aerodynamicznych.

Mimo wykonania komendy przez ucznia-pilota szybowiec nadal szybko tracił wysokość. W efekcie końcówka skrzydła zahaczyła o drzewo, a następnie maszyna uderzyła w ogrodzenie lotniska. Pilot nie odniósł obrażeń, jednak szybowiec należący do Aeroklubu Podkarpackiego został poważnie uszkodzony.

Na obecnym etapie badanie prowadzone przez komisję pozostaje otwarte. Dopiero końcowy raport PKBWL ma wskazać pełne przyczyny zdarzenia oraz odpowiedzieć na pytanie, dlaczego szybowiec znalazł się zbyt nisko podczas podejścia do lądowania.

Czytaj więcej:

Mieszkańcy Rzeszowa mają dość. Po latach obietnic wyszli na tory i żądają bezpiecznego przejścia [ZDJĘCIA]