Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Policjanci i strażacy przerwali akcję ratunkową na Jeziorze Solińskim, gdzie w niedzielę po południu dwaj mieszkańcy Krakowa pływali łodzią. Jeden z nich wpadł do wody.

– Akcja ratunkowa odwołana z uwagi na warunki pogodowe i zagrożenie dla służb ratowniczych. Akcja poszukiwawcza zostanie podjęta w poniedziałek w godzinach rannych – poinformowała w niedzielę wieczorem Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik podkarpackiej policji.

Wcześniej przekazywała, że ok. godz. 17:30 do policjantów dotarła wiadomość, że dwóch mieszkańców Krakowa, mimo trudnych warunków pogodowych (duże fale), wypłynęło łodzią z Wyspy Energetyka w kierunku zapory. – Jeden z nich wpadł do wody – podała Tabasz-Rygiel.

W akcji ratunkowej brali udział policjanci i strażacy, ściągnięto również płetwonurków z Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu oraz GOPR-owców. Wieczorem akcję jednak przerwano.  

– Warunki są ciężkie – wieje bardzo mocny wiatr i są wielkie fale – mówiła Rzeszów News Katarzyna Fechner, rzecznik policji w Lesku.  

– Łodzią płynęli dwaj kuzyni. Jednego z nich z woda zmyła z jachtu, drugiego udało się wyciągnąć na brzeg. Jest w takim szoku, że nie bardzo wie, jak się nazywa. Do przeszukania mamy ogromny teren. Właściwie nie do końca wiadomo, gdzie mamy szukać – dodawała.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: