Zdjęcie: Wojtek Szabelski / materiały Teatru Wilama Horzycy w Toruniu
Reklama

„Biblia: Próba” Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu ostatniego dnia siódmego Festiwalu Nowego Teatru. „Ogień boży spadł z nieba”.

„Biblia: Próba” rozpoczyna się niewinnie. Na scenę – niewielką, podobną do areny cyrkowej – wychodzą aktorzy we frakach i aktorki w sukniach wieczorowych, niczym filharmonicy do koncertu. Pierwsi siadają za pulpitami, na których zamiast nut spoczywa tekst „Księgi Hioba”, kolejni przy instrumentach.

Zaraz zaczną śpiewać i nucić, przygrywać i akompaniować, słowem: opowiadać – opowiadać tych, którzy znaleźli się pośrodku, w centrum, z wątłą żarówką nad głowami. Bo oto nad stołem, dzieląc się chlebem i wodą, pochylają się mężczyzna i kobieta.

Kim są? Adamem i Ewą, Salomonem i Sulamitką, Hiobem i jego żoną, Chrystusem i jego matką? Może wszystkimi po trochu, albo wszystkimi naraz. Historie biblijne przenikają się w spektaklu Jerneja Lorenciego.

Tak czy inaczej, on recytuje „Pieśń nad Pieśniami”, wychwalając zalety kobiety, a ona uśmiecha się błogo. To cisza przed burzą. Zaraz zostaną zrujnowani. Gdzieś w tle szatan podpuszcza już boga, namawia go, by wystawić Hioba na tytułową próbę.

„Wszystko jest marnością i utrapieniem ducha” – powiada Eklezjastes. A filharmonicy, ni to ludzie, ni to szatani, odbierają Hiobowi najpierw chleb i nóż, którym go kroił, potem okulary, koszulę i spodnie. Oblewają go krwią i obsypują popiołem. Nagiemu i upokorzonemu przykładają zaś mikrofon do serca. To nadal bije, choć słabo, ledwo słyszalnie. „Ecce homo”. 

Jest coś niesamowitego w tym spektaklu, w którym liczą się jedynie kanoniczny biblijny tekst i aktor. Ten ostatni na scenie się jakby uświęca – ale nie w taki sposób jak składany w ofierze Chrystus. Sam Hiob i jego umartwione ciało wydają się tu tragiczniejsze, godniejsze szacunku i litości. Hiob cierpi bowiem bez potrzeby i bez sensu. Możliwe, że zarówno teatr, jak i Biblia nigdy nie były równie blisko człowieka co w „Biblii: Próbie”. 

W sobotni wieczór ogłoszone zostaną zwycięskie spektakle. Nagrody przyznają w tym roku: jury, które tworzą akredytowani dziennikarze, oraz publiczność. 

Uroczystość wręczenia nagród uświetni spektakl „Flying fish” Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu Akademi Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. 

Pełny program siódmego Festiwalu Nowego Teatru dostępny jest – TUTAJ. Wydarzeniu patronuje Rzeszów News.

(taz)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: