Zdjęcie: Youtube.com / Rzeszów News
Reklama

Ratusz nie rezygnuje z obwodnicy południowej. Dopracowuje projekt trasy, pracuje nad decyzją środowiskową i w połowie roku chce wystąpić o zezwolenie na realizacji inwestycji. Wojewoda podkarpacki zachęca do dalszej dyskusji. 

Nowy rok, stary temat, ale wciąż gorący i spędzający sen z powiek miejskim urzędnikom. O co chodzi? O obwodnice południową. Inwestycja zakładała budowę 6-kilometrowej drogi od ul. Podkarpackiej do al. Sikorskiego, która biegłaby przez osiedla Zwięczyca, Budziwój i Biała oraz budowę kilometrowego mostu, który przecinałbym rzeszowski zalew na wysokości tzw. Ptasiej Wyspy.

Realizację tak zaplanowanej drogi oszacowano na około 450 mln zł. Od samego początku wiadomo było, że tak potężnej inwestycji ratusz sam nie udźwignie, więc zaczęto szukać możliwości dofinansowania. Te znalazły się w funduszach Unii Europejskiej – miasto mogło pozyskać 277 mln zł. Pieniądze te jednak przepadły, ponieważ Ewa Leniart (PiS), wojewoda podkarpacki, nie wydała zezwolenia na realizację inwestycji drogowej.

Unijne dofinansowanie przepadło. Początkiem 2018 roku wojewoda Leniart wraz ze starostą rzeszowskim Józefem Jodłowskim (PiS) zaproponowała swój wariant drogi, który miałaby biec przez Rzeszów, Boguchwałę i Tyczyn. W planach było, aby wojewoda i prezydent wspólnie przygotowali najbardziej optymalny wariant przebiegu obwodnicy.  Współpraca trwała do końca lutego. Na drugim spotkaniu ją zerwano.

Pod koniec czerwca 2018 z kolei wiceprezydent Marek Ustrobiński przywiózł z Warszawy analizy departamentu strategii i rozwoju w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, które jasno wskazały, że pierwotny plan ratusza na budowę obwodnicy południowej jest najlepszy i należy go jak najszybciej zrealizować.

Prezydent Tadeusz Ferenc natomiast zdeklarował, że z budowy drogi nie zrezygnuje licząc, że pieniądze na inwestycję znajdą się na koniec unijnej perspektywy finansowej. Tak było np. w przypadku mostu Mazowieckiego, czy al. Sikorskiego.

Mamy rok 2019 – co dalej stanie się z tą jedną z największych inwestycji, o której realizację tak zabiega ratusz? Wiceprezydent Marek Ustrobiński mówi, że miasto “odświeża” projekt budowy obwodnic.  

Odświeżony projekt obwodnicy południowej zakłada budowę nie wysokiego mostu wantowego, takiego, jak most Mazowieckiego, ale zwykłego belkowego. Niska przeprawa nie będzie przeszkadzała ptakom w wędrówce.

Ponadto, droga ma być integralną częścią sieci drogowej już istniejącej. Ma łączyć się i odciążyć ulice Jana Pawła, Budziwojską, Senatorską. – W sumie powstanie 17 km ulic, po których będzie prowadzona komunikacja publiczna – zapowiada Marek Ustrobiński.

Droga południowa nie ma być też stricte obwodnicą, ponieważ będzie można z niej zjechać na praktycznie wszystkie ulice np. Podkarpacka, Jana Pawła II, Sikorskiego, które będą znajdować się w jej pobliżu i skrzyżowaniu.

O budowie obwodnicy pod koniec 2018 roku rozmawiano w programie Grzegorza Boratyna „Konkrety i opinie” w TVP Rzeszów. Gościem byli m.in. wspomniany już Marek Ustrobiński oraz wojewoda Ewa Leniart. Ustrobiński właśnie w tym programie mówił o tym, co w tej chwili robi ratusz w sprawie obwodnicy.  

– To oznacza, że prezydent rezygnuje z tych standardów, które miały być pierwotnie? Będzie to zwykła droga wewnętrzna w mieście, dwupasmowa bez trzymetrowego nasypu i innych uwarunkowań, które przewidziane są do tego standardu dróg? – dziwiła się wojewoda Leniart.

Wiceprezydent Rzeszowa zapewnił, że miasto nie rezygnuje z tzw. standardów drogowych, które przysługują obwodnicom. – Drogę południową wzbogacimy o element komunikacji publicznej i lepsze powiązanie z siecią drogową miasta. Chodzi o to, aby ruch upłynnić i powodować, aby rozkładał się na wiele ulic, a nie koncentrował się tylko na głównych przebiegach – wyjaśnił Marek Ustrobiński.

Celem budowy obwodnicy południowej jest m.in. odciążenie wiecznie zakorkowanej al. Powstańców Warszawy, a w dłuższej perspektywie chodzi o połączenie tej części miasta z ul. Lwowską, a dalej autostradą A4 tak, aby powstał „podwójny pierścień”.

Władze miasta pracują w tej chwili nad wydaniem nowej decyzji środowiskowej. – Chcemy, aby prace zakończyły się na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2019 –  zapowiada wiceprezydent Ustrobiński. Oznacza to, że na wakacjach ratusz planuje wystąpić do wojewody o zezwolenie na realizację inwestycji.

To nie daje jednak gwarancji, że tym razem uda się miasto załatwić wszystkie formalności i ogłosić przetarg na wybór wykonawcy obwodnicy. Ewa Leniart apeluje, by ratusz ponownie pochylił się nad jej wariantem budowy drogi. – Przebieg trasy przez środek osiedla mieszkaniowego, gdzie w całości powstało nowe zabudowanie, nie jest najlepszym rozwiązaniem. To źródło konfliktów, którego chciałabym uniknąć – mówiła Ewa Leniart.

Marek Ustrobiński odpowiada: – Przy rozbudowie ul. Podkarpackiej dużo więcej budynków wyburzyliśmy, niż planowane jest na budowie drogi tzw. południowej i odbyło się to w atmosferze spokoju i normalnej rozmowy.

Koncepcja ratusza na obwodnicę południową zakłada wyburzenie 45 budynków, z czego, jak twierdzą miejscy urzędnicy, 6 to domy już zamieszkałe, 5 to domy w trakcie budowy, a pozostałe obiekty są gospodarcze.

Koncepcja wojewody ma zakładać wyburzenie 4 budynków, w tym dwóch mieszkalnych.  Ale to tyko teoria, ponieważ ta opcja nie ma opracowanego projektu. Według miejskich urzędników po jego przygotowaniu okazałaby się, że do wyburzenia byłyby nie dwa domy, a 39.

A co z pieniędzmi? – Idealnie byłoby, gdyby udało nam się uzyskać, co najmniej 70 proc. dofinansowania – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.  – Na ten moment jednak nic nie jest pewne – dodaje. Budowa obwodnicy południowej jest zaplanowana na lata 2019-2021.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

51 KOMENTARZE

  1. szable boju lance w dłoń bolszewika goń goń goń.
    ile trocin trzeba mieć w głowie żeby takie bzdury pisać? chłopie 1+1 to nie jest 11

  2. Jestem wyborcą SLD ale uważam, że frankowicze powinni oddać pieniądze premierowi Mateuszowi, bo nie będzie pieniędzy na budowę mostu wzdłuż zalewu.

  3. Panie Mordor :
    Ja byn Tego Państwa co jest propozycja w tym roomie bez okien i drzwi zamkniętych ba cztery spusty nie zamykał bo to i tak Straż teraz zamyka te przybytki
    Ja bym Ich zamknoł w Głogowie tj. wsadził ich do tej klaty z tym oswojonyn Simbą – no lwen teraz zimno ” gad” by mial troche rozrywki a Państwo zamiast wcześniej zlecać kontrole mieli by troche ekstremalnych emocji u poczuli – co to strach prawie tak jak na sawannie – bez łuku , dzidy i sprawnego Masaja ; O !

  4. Haha wygrałeś tym komentarzem. Towarzysz Tadeo i jego świta na pewno palą się do roboty. Będziesz stał w jeszcze większych korkach lemingu

  5. Nie trzeba być geniuszem żeby dostrzec że najlepszym wariantem jest poprowadzenie obwodnicy od istniejącego ronda w kierunku ul Wetlińskiej, most w najwęższym miejscu zalewu, następnie w rejonie Ul piaskowej, wiadukt nad Kwiatkowskiego i dalej działkami i polami do Sikorskiego. Jest tylko jedno “ale”, w rejonie Piaskowej znajduje się “sołtysówka” – no to trzeba szukać innej lokalizacji a to ze dużo droższy most, a to że proponowany przebieg przecina Ul Kwiatkowskiego 3 razy – kogo to obchodzi, można zwalić na Pis? można!!!. A tak swoja drogą z artykułu wynika że trzeba usunąć 6 zamieszkałych domów (OK) i 5 BUDÓW. To ja się pytam kto wydał pozwolenia na budowę domów jak tam była planowana budowa drogi!!! Są jakieś plany czy wszystko zależy od tego co przyśni się sołtysowi??? Myślę że za te przekręty ktoś powinien beknąć.

  6. Jest takie powiedzonko ,,Gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze,,i t jest problem kto ma sfinansować budowę obwodnicy południowej z mostem na 1050 metrów przez rozlewisko Wisłoka.Miasto teraz zadłużone i wypusczajace nowe obligacje komunalne może najwyżej zapłacić za projekt który podobno miała dostać znajoma,dyżurna spółka projektowa Promost C.ale ktoś na tym przeatrgu coś zrobił nie tak i wyszło tak że wygrała inna zewnętrzna spółka która chciała chyba wykonac projekt znacznie taniej niż spółka w/w. I co na ten przetarg i to w ostatnim dniu odwołanie do RIO złożył kierownik spółki co doprowadziło do tego że w ratuszu doszło do szału władzy,leciały chyba ,, duże kawałki mięsa,, i naczelnik wydał polecenie dyrektorowi MZD jeśli dyrektor w trybie natychmiastowym nie wycofa skargi to należy zwolnić żonę kierownika spółki i to w trybie dyscyplinarnym.Kto zawinił, że doszło do tego innego scenariusza niż był zapewnie ułożony,może w składzie komisji byli zdrajcy albo przebierańcy.

  7. Miasto wchłonęło Budziwój, ale jakoś hurtowo wydawało pozwolenia na budowę w miejscu planowanej od 80 lat drogi, w której powstanie wg ciebie “nikt nie wierzył”.
    Chyba nie sądzisz, że przyłączenie głogowskich lasów do Rzeszowa uchroniłoby je przed dewastacją?
    Nie pisz co się działo przed 2005, bo wtedy nie było szerokiego strumienia funduszy pod postacią m.in. unijnych dotacji. Ferenc trafił na złoty okres. Niestety czas odejścia Ferenca zbiegnie się z odcięciem tak wielkiego dofinansowywania, zostaną ogromne długi do spłacenia i tadkowe imitacje na utrzymaniu.
    Nie jestem przeciw poszerzaniu miasta, lecz uważam, że przede wszystkim powinien decydować rozsądek a nie populizm, demagogia, megalomania, pozerstwo, prywata …
    Rozwój to nie tylko wzrost powierzchni miasta czy liczby mieszkańców, lecz także podnoszenie komfortu życia (wypoczynek, rekreacja, sport, kultura) przez rozwiązania przyjazne wszystkim mieszkańcom, nie tylko kierowcom.
    Wspomniane przez ciebie suburbia nie były tworzone przez sąsiednie gminy, lecz tych, którzy zapragnęli wybudować sobie tam własne domy. Jednych ciągnie do miasta po pieniądze i rozrywkę, innych za miasto po spokój.

    Obwodnica to poważna inwestycja i trzeba do tego podejść z rozsądkiem, a nie na zasadzie “chcę mieć najdłuższy w kraju most” więc dawać szybko pieniądze, bo sam ich nie mam.

  8. Panie Tadku! Łopata i do przodu! Czas najwyższy rozgonić to wiecznie narzekające tałatajstwo! Budować jak najszybciej bo każda droga dodatkowa w mieście jest potrzebna! Tak jak to sie robi w innych miastach. A Pani Leniart i spółka wzajemnej adoracji też niech chwyta za rydel i do pomocy zanim wszyscy utkniemy w korkach!

  9. Rzeszów rośnie i bardzo dobrze że na pustych działkach firmy stawiają mieszkania. To nie deweloperzy mają budować drogi to rola polityków.

    Co do blokowania przez pis obwodnicy i robienia na złość Ferencowi. Pisowskim wojewodzie i marszałkowi należy się jeden wspólny dzień wolny w Escape Roomie.

  10. @brak wiary czyni cuda

    O czym ty mi człowieku piszesz?
    Jaki statystyczny rozwój, jaka degradacja, jaki monorail.
    Jakby się dalej wszystko kisiło na 53,7km2 a wokół w gminach na planowanych przebiegach dróg dalej powstawałyby chałupki i składy złomu, jakby dewastowano dalej lasy głogowskie (co trwa do dziś bo są poza miastem), gdyby nie było poszerzonych wylotówek z Rzeszowa na południe a miastu ubywałoby mieszkańców jak w latach 2000-2005, gdyby budżet Rzeszowa był np. 3-krotnie mniejszy, to wtedy byłby “rozwój niestatystyczny” tylko rzeczywisty i korków tez by nie było?
    Wiesz co to takiego suburbia? To jest właśnie to co robiły pod miastem gminy podrzeszowskie do 2005 roku.
    Albo rozmawiamy merytorycznie o czymś, albo wcale – nie mam czasu na populistyczne, nie na temat i tylko antyferencowskie i do tego niekonstruktywne dyskusje polityczne.
    Interesuje mnie miasto a nie polityka.

  11. … i to jest bardzo dobra koncepcja!
    Zablokujcie całą dzielnicę domagając się więcej bloków i obwodnicy przez środek osiedla.
    Byle jak, byle już, bo każdy ma nowe używane auto, tylko dróg brakuje.

  12. Nas mieszkańców dzielnicy Drabinianka i Budziwój ratują już tylko “żółte kamizelki”!!! Może wtedy Pani Wojewoda i Pan Marszałek z PiS przestaną blokować budowę obwodnicy, która jest konieczna i nieunikniona przy takim natężeniu ruchu.

  13. Kto kogo zablokował i blokuje i czy inwestycja miała w takim projekcie prawo powstać w zaplanowanym czasie i miejscu kiedy były liczne wnioski i skargi od mieszkańców. Może i dobrze jak zajmie się nie tylko tym inwestycjami miejskimi prokuratura.Również warta analiz jest inwestycja niby inteligentnego sterowania ruchem za ponad 400 mln zł czy ważeniem na niby samochodów ciężarowych. Jest tak dużo nieprawidłowości przy powstawaniu inwestycji drogowych w ostatnich latach że najwyższy już czas na stosowne i skuteczne działanie spółek (ABC,CBA,ABW NIK) i Prokuratury Krajowej.

  14. 1,5 miliarda budżetu ale miasta nie stać na żadne poważne inwestycje.
    Wg ciebie statystyczny rozwój, wg mnie degradacja objawiająca się obniżeniem komfortu życia poprzez pogłębianie chaosu urbanistycznego oraz kompletny brak pomysłu na zagospodarowanie przyłączonych terenów (pomijam wizje deweloperów).

    “Tej drogi na Budziwoju miało po prostu nie być, bo choć wyrysowana przed laty na mapach planów, nikt nie wierzył że powstanie i dlatego zabudowywano jej przebieg. Tak samo jak nikt nie wierzył że powstanie wiadukt i węzeł na Podkarpackiej”

    … za to każdy wierzył w estakadę dookoła centrum, a na niej słynny MONORAIL .
    LOL.
    😛

  15. PS. Dla jasności:
    Nie trawię całego (PO)PiSu, ale rozumiem, że marszałek i wojewoda muszą patrzeć przez pryzmat całego województwa, a nie tylko nadętej miasto-wsi Rzeszów (czy działać głównie w trosce o interes własny lub kolegów deweloperów).

  16. Zestaw komentarzy na prawdę merytorycznych. A co w kwestii samej trasy? Ja mam kilka aspektów o których nie wspomniano:
    – odblokowanie Powstańców Warszawy jest potrzebne przede wszystkim komunikacji miejskiej, której duża część tras utyka m.in. tam.
    – Kwiatkowskiego coraz bardziej się zatyka, przez co wydłużona faza świateł na skrzyżowaniu z Powstańców Warszawy, powoduje kolejne powiększenie korka na Powstańców
    – część ruchu o strony Sikorskiego również nie musi koniecznie zaliczać okolic Rejtana, szczególnie, gdy porusza się w kierunku zachodniej części Rzeszowa.
    Jest oczywiście wiele innych koniecznych inwestycji drogowych, ale trzeba pamiętać, że po mniejszej obwodnicy Maczka-Wyzwolenia, powstaje kolejna Most Mazowieckiego do Dworzyska, a na południu miasto się zatyka, a nowi mieszkańcy stale przybywają

  17. Trochę racji (z tym przebiegiem) i trochę bzdur – z tym długiem, bużetem – w 2002 roku wynisił 350 mln zł, teraz 1,5 miliarda złotych – porównaj inflację za ten czas, no i z pozerzaniem miasta, akurat w przpadku Rzeszowa napotykającym irracjonalny, prowincjonalno-mentalnościowy opór, którego nie znajdziesz gdzie indziej, ani w Warzawie (Wesola), ani Zielonej Górze czy Opolu (2015 i 2016) a nawet w przypadku miasteczek za miedzą, jak Sędziszów (4 krotny wzrost powierzchni od1 stycznia, poparcie PiS i wojewody, “żeby było 10 tysięcy mieszkańców to wtedy przyjdą inwestorzy” (sic!)) czy nieco wczesniej Ropczyc. Jest to awersja gminu do mieszczuchow iduzych miast. W Rzeszowie do grudnia mieliśmy powierzchnię miasta mniejszą niż np. Kędzierzyn-Koźle. Do 2005 roku 23 miejse pod względem liczby mieszkańców i 63 pod względem powierzchni. Teraz 17/18 (precyzyjne dane beda GUS poda wmaju) pod względem liczby mieszkańców a pod względem powierzchni 20-te. Sprawdź sobie średnią wielkość i powierzchnię miasta na prawach powiatu w Polsce. Popatrz na Gdańsk, Częstochowę, Opole, jaki procent powierzchni np. stanowią lasy na terenach polskich miast wojewódzkich, zdziwisz sie – np. Katowic, Warszawy a jaki wprzypadku Rzeszowa. Prowjncja to najpierw stan umysłu, patrzenie tylko “do płota” swojej lepianki.
    Nie łączmy ze sobą kwestii nieudolnej polityki przestrzennej w Rzeszowie z poszerzaniem miasta, które jest potrzebne i jest najpierw nadrobieniem zaniedbań w tej dziedzinie a potem inwestycją w naszą i naszych dzieci przyszłość.
    Tej drogi na Budziwoju miało po prostu nie być, bo choć wyrysowana przed laty na mapach planów, nikt nie wierzył że powstanie i dlatego zabudowywano jej przebieg. Tak samo jak nikt nie wierzył że powstanie wiadukt i węzeł na Podkarpackiej i na pewno by nie powstał, gdyby nie zmiany w tamtym rejonie granic Rzeszowa. Powiat ziemski przecież nic nie buduje i budować nie będzie, bo jest i był na to za biedny, a Rzeszów ma budżet równy budżetowi urzędu marszałkowskiego na całe Podkarpackie.
    Na koniec – to nie jest prawda, że Rzeszowowi przybywa mieszkańców tylko w wyniku przyłączeń. W latach 2010-2017 nic nie przyłączono a miastu przybyło 10tys. mieszkancow. Za kazdy rok od 2006, na podstawie danych GUS na 31grdnia i na 1 stycznia mozna precyzyjnie okreslic ilu nowych mieszkancow to efekt przyłączen a ilu to efekt naturalnego przyrostu i migracji.

  18. 1. Ferenc jako prezydent zaoferował dwie niespełniające wymogów lokalizacje, w tym tereny PKP, do których miasto nie ma prawa własności
    2. Umiejscowienie takiego obiektu w centrum miasta jeszcze bardziej zwiększy natężenie ruchu

    Sołtys działa w interesie deweloperów, a przeciwko mieszkańcom miasta obniżając komfort życia w mieście poprzez chaotyczną rozbudowę (bez kompleksowych planów zagospodarowania przestrzennego) oraz zadłużając miasto wydając środki na nikomu nie potrzebne “wizerunkowe” fanaberie.

  19. Nie tylko wojewoda robi na złość. Marszałek województwa Ortyl też z pis zamiast budować centrnauki Kopernik w Rzeszowie jak chce Ferenc to wymyślił budować go za Rzeszowem między lotniskiem a strefą przemysłową! I to nie jest żart niestety. I kto tam wyśle swoje dzieci? I czym taksówką pksem?

    Pis działa na szkodę miasta.

  20. Pis się mści na mieszkańcach że nie wybrali Buczaka. Niestety pis to mściwa gnida. Kto inny blokowałby swojemu miastu budowę obwodnicy.

  21. Cel był jeden wywalić targowisko pod budowę nowego Sądu Okręgowego.Ale to było uzgadniane jeszcze za byłego ministra sprawiedliwości Gowina który jest rodem z Jasła i ściągał do ministerstwa kolegów LO.A teraz jest inny skład i chyba nic z tego nie będzie bo Ministerstwo Sprawiedliwości nie jest już tak szybkie inwestować pod nowy budynek sąd okręgowego.Tym bardziej, ze obiekt zamku rzeszowskiego nie nadaje się pod nic innego i do tego przebudowa jest chyba ekonomicznie nieuzasadniona.

  22. Ludzie stoją w korkach a PISdalej nienawidzi Rzeszowa. Już raz wpjewoda z pisu Ewa Leniart zablokowała miastu budowę obwodnicy i miasto bezpowrotnie straciło bagatela 277 mln zł unijnej dotacji. A najśmieszniejsze że ministerstwo w Warszawie uznało pbwodnicę Rzeszowa za bardzo potrzebną-

    http://rzeszow.naszemiasto.pl/artykul/obwodnica-poludniowa-rzeszowa-jest-miastu-bardzo-potrzebna,4704773,art,t,id,tm.html

    A tu po staremu rzeszowski pis robi wszystko żeby Ferencowi nie wyszło. Kultys zablokował miastu budowę aqaparku a teraz Leniart most i obwodnicę. WSTYD PISie

  23. Trasa przez ptasia wyspe to pomylka. Wszystko pod deweloperow .
    Obwodnica ktora jednak nie bedzie obwodnica. W takim razie zbudujmy drugie pietro armii krajowej 🙂

  24. Tak temperatura bardzo ważna bo troche spadła poniżej zera i istnieje niebezpieczeństwo że jak se siądziemy okrakiem na jezdni to nas dospawa do asfaltu i znowu Ratusz bedzie mial problem jak nas odcinać aby nie uszkodzic jezdni a nie dupy ; O !

  25. Wykład totalny – pokazuje kompleksowy cały ” bełt” związany z tą drogą a przypomne że za chwile minie nie 5 czy 20 lat od kąd temat istnieje a uwaga ; 89 lat bo jak rozpoczęto budowe COP’u ( 1930-33) już wyrysowano tą trase przez istniejący Wisłok z tyłu WSK

    Może należy temat zgłosic do znanej księgi Guinnessa jak to wadza realizuje ” kompleksowo” inwestycje poprzedników którzy dobrze wiedzieli gdzie co i jak budować – bez bicia piany. kręcenia lodów/ wciskania kitu/ bełtania/ czy zawracania Wisłoka kijem ;Uf!

  26. Wszyscy chcą nowych dróg, ale nikt ich nie chce u siebie na osiedlu. A potem narzekają że w korku stoją jak i pół miasta.
    Przebieg trasy znany od lat, więc każdy wiedział gdzie się buduję. A szukanie teraz winnych że ktoś będzie miał dom do rozbiórki .. hm chyba lepsze to niż mieszkać przy tak ruchliwej trasie
    A te wszystkie inne pseudo warianty to można w ramki wsadzić, ile czasu by zajęło zaprojektowanie i wykup ziemi ? lata! A droga jest potrzeba na wczoraj, do tego zbudowano już węzeł/ skrzyżowanie na Podkarpackiej i wszystko jest gotowe
    Szkoda tylko że będzie to trasa 2 pasmowa, można się było pokusić o rezerwę na 3 pas i taki tez most zbudować.
    I trzeba mieć nadzieje że szybko ta droga powstanie, tylko nie nastawiać tam świateł bo to modne ostatnio a będzie dobrze.

  27. Dobra konkluzja – linijka na mape i sru i to jest to most tańszy trasa bliżej miasta ( bo to RING- Miejski) a jak widac lody kręcone dalej.

  28. Naiwny, droga do targowiska zrobiona, po co robić dalej? – dwa razy tego samego sukcesu nie da się odtrąbić.
    Chcieliście dziadzia? – macie

  29. Władze miasta będą proponować przebieg drogi pod deweloperów i znajomych a władze wojewódzkie i radni w klubu który ma teraz srodki finanasowe ma siedzieć cicho nie wtracać sie tylko wydac zgodę na realizacje tzw ZRID i zagwarantować pona 70 % srodków finansowych na inwestycje bo miasta teraz już nie stac nawet na zapłacenie nowych projketów.A co z Wisłokostarda gdzie tez jest projket kompletny w spółce projeketowej w Katowicach i potrzeba na wiadukt nad torami zdecydowanie mniej bo 110 mln zł i jest to bardziej priorytetowa dla mieszkańców miasta inwestycja niż konfliktowa i nie wiadomo czy powstanie droga południowa do ul.Sikorskiego za ponad 55o mln zł.Temat propagandowy z droga południowa jest przedstawiany podobnie jak z kolejka jednotorową ciągle co wybory ,,podgrzewany kotlet propagandowy,, aż kiedyś sam ,,uschnie,, Gmina,miasto Rzeszów ma bardzo wysokie zadłużenie ma 1 mieszkańca już ponad 3500 zł,co utrudnia zdobywanie innych niż kredyt form finansowania.Może warto wypuścić obligacje komunalne na budowę np. ,,Wisłokostrady byłby to ,,wiadukt komunalny,, sfinansowany przez obligacje które nabyli by mieszkańcy miasta Rzeszów a do takich inicjatyw inwestycyjnych bardzo chętnie dopłaca z środków pomocowych Unia Europejska.Tym bardzie że jest to ważny odcinek szlaku komunikacyjnego, wspomagający przeprawę przez Wisłok.

  30. taka prosta refleksja. Patrząc na zdjęcie. Dlaczego przy przekraczaniu zalewu droga biegnie przez wyspę a nie na wprost na cypel? wtedy przebieg mostu znacznie krótszy, tańszy. N0 i później obok Kwiatkowskiego 68 poprzez ogródki działkowe w kierunku “pustych pól” Ale wtedy przebiegałaby przez/obok posesji włodarza- tf .
    Od początku blokuje on przebieg takiej trasy. Zabudowywane są możliwe przebiegi. Ale to przecież …
    zresztą szkoda słów. obłuda, obłuda…

  31. Brawo. brawo towarzysze! Niech moc będzie z nami.
    A durny lud niech siedzi cicho, wszak kartkę już wrzucił.
    To jakich obiecanek chce jeszcze?

  32. A co z koncepcja budowy trasy połnocnej od ul.warszawskiej do ul.Krakowskiej z wiaduktem nad torami,był ogłoszony przetarg w III/2016 r.ale został unieważniony bo co przetarg wygrała nie ta społka co miła wygrać.A zeby wszystko grało w paierach to radni przegłosowali wycofanie śroków finansowych na ten projekt,to radni to maszynka do głosowania ich nic nie interesuje co się w Rzeszowie wyprawia,szczególni posłuszny jest radny Konrada F. z klubu prezydenckiego który służy jako społaniec min do negocjatora umów offsetowych z inwestorami.

  33. i znowu to samo…
    FOLWARK RZESZÓW 2017.

    List otwarty społeczności Dzielnicy Budziwój w Rzeszowie jako protest przeciwko projektowaniu budowy „drogi południowej”-łącznika …….. przez osiedle Budziwoj.

    Geneza projektu /konfliktu.

    1 stycznia 2010r wieś Budziwój, po intensywnej akcji propagandowej, przy poparciu miejscowych władz, została włączona do Rzeszowa. W trakcie akcji propagandowej Prezydent TF. Zapewniał społeczność lokalną o zachowaniu charakteru willowego dzielnicy. Używał wręcz określenia:”sypialnia miasta, płuca miasta”. Przyłączone tereny miały być Płucami miasta, mając na uwadze położenie na terenie obszaru „natura 2000”.

    Już w 2010r, powstał projekt w którym przyjęto plan poprowadzenia drogi przez nowo przyłączone tereny. Projekt ten bazował na projekcie sporządzonym w 2002r przez Gminy Tyczyn-Rzeszów.

    O Obu planach w żaden skuteczny sposób nie informowały władze- ich służby, potencjalnych inwestorów (nabywców działek pod zabudowę jednorodzinną). W tamtych czasach nie był jeszcze w powszechny sposób dostęp do informacji n/t zamiaru budowy drogi krajowej przez ten teren. Chodziło się do gminy i urzędnik wydawał zezwolenie….
    Ludzie uzyskiwali pozwolenia, zarówno z Gminy Tyczyn (do 2009r) i później z Rzeszowa.
    Zresztą do dnia dzisiejszego nie ma Perspektywicznego Planu Zabudowy tego Terenu. Ponoć jest to wynalazek prezydenta. Rzeszów ma pokrycie w PPZ w około 20% co jest najniższym wskaźnikiem pośród dużych miast w kraju. Daje to wolną rękę włodarzom miasta w kształtowaniu priorytetów, wg swojego uznania. Zabudowa przeznaczona pod projektowaną drogę ulegała zagęszczeniu- zabudowa jednorodzinna. Zabudowie ulegał teren pod alternatywny przebieg projektu-zabudowa developerska.
    W ten sposób, prowadząc politykę dezinformacji, co do planowanych inwestycji, wydawanie zezwoleń na zabudowę jednorodzinną władze miasta doprowadziły do konfliktu na terenie inwestycji. Doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem przez nabywców działek budowlanych.
    Obecnie projektowana droga przebiega, w znacznej części, przez gęstą zabudowę, co wymaga wyburzenia 8 –budynków mieszkalnych i 37 innych (np. gospodarczych) oraz znacznej ingerencji w działki.
    Powołując się na specustawę , projektowana droga przebiegać będzie w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy jednorodzinnej, niejednokrotnie w drastyczny sposób. Ujemny wpływ inwestycji dotknie około 500 mieszkańców i będzie mieć niekorzystny wpływ na środowisko chronione projektem natura 2000. Np. „zakładany” poziom hałasu dla wybranych sypialni jest na granicy
    P.Normy z 2012 r (minus 1-2dB). W opinii naszego rzeczoznawcy są to założenia mocno naciągane. Podkreślić należy, że zalecenia WHO z 2009 są o 10dB niższe!!!!!!!!!!! Co zatem się mieszkańcom proponuje??????????????? W załączeniu „Projekt Ustawy Obywatelskiej-STOP HAŁASOWI”
    To wszystko przy zakładanych 4m ekranach. Już na etapie wydawania opinii OOŚ daje się zauważyć „błędna interpretacja” obowiązujących w tym zakresie przepisów. Skutkować to będzie narastającym konfliktem społecznym. Możliwe, że jak w przypadku innej inwestycji drogowej…..
    Znaczne ograniczenia w jej wykorzystaniu. Co w ogóle stawia pod znakiem zapytania celowość tej inwestycji.

    Projektowany przebieg drogi wymaga wybudowania potężnego mostu na rzece Wisłok.
    Wg projektu będzie miał on długość około 1000m. Zadziwiający jest sam przebieg trasy nad rzeką.
    Projekt mostu o znacznie krótszym przebiegu, ok 400-500m jest możliwy, ale nie jest brany pod uwagę! Jest to co najmniej zadziwiające gdyż ingerencja w środowisko jak i koszt byłyby nieporównywalnie mniejsze. Jesteśmy w posiadaniu opinii o co najmniej kontrowersyjnym wyborze inwestycji a szczególnie jej przebiegu.
    Alternatywny przebieg drogi, jeśli już musi ona być, był przedstawiany przez Stowarzyszenie Mieszkańców osiedla Budziwóji-Biała skupiających osoby protestujące wobec planowanej drogi,
    Był przedstawiany na licznych spotkaniach z władzami miasta, klubami Rady Miasta, spotkaniach z prasą i telewizją lokalną. Żadne argumenty nie zostały wysłuchane. Nie pochylono się nad alternatywnym przebiegiem drogi przez tzw. puste pola. Notabene wtedy droga przebiegałaby nieopodal posesji włodarza miasta. Ponadto sam przebieg trasy był zmieniany w taki sposób, że prowadzona jest w sposób korzystny dla zabudowy developerskiej kosztem istniejących zabudowań prywatnych.
    Pozostaje pytanie.
    1. Dlaczego UMR mając zamiar przeprowadzenia tej inwestycji od dwudziestu lat (słowa Chłodnickiego- pierwszy plan przebiegu drogi południowej pojawił się w 2002r-gmina Tyczyn w porozumieniu z gminą Rzeszów), wydawał pozwolenia na zabudowę w kontrowersyjnym terenie?
    2. Dlaczego nie rozpatrzono alternatywnego przebiegu trasy, ba wydawano zezwolenia, w ostatnich latach, w przeważającej mierze pod zabudowę developerską, w znacznym stopniu
    ograniczające możliwości przebiegu trasy bez ingerencji w nowe inwestycje?
    3. Co ze znacznym zmarnowaniem środków wykorzystanych w modernizacji ul. Kwiatkowskiego w 2017r ? Przebieg obwodnicy w duży stopniu ingeruje w dopiero co wyremontowaną kosztem 9mln drogę.

    Jeśli obecnym Włodarzom, przez całe dziesięciolecia-(słowa Chłodnickiego), nie przyszło do głowy by racjonalnie rozwiązać planowanie przestrzenne rozwoju miasta, w obecnej sytuacji, przy uporze ,w realizacji przedmiotowej inwestycji, wobec widocznych
    Gołym okiem zagrożeń dla tubylczej ludności, pozostaje:
    -wykup nieruchomości zagrożonych przekraczaniem norm chałasu (na wniosek właścicieli).

    „””Środki na wykup pozyskać z ubezpieczenia. Z Polisy „Ubezpieczenie od błędnych decyzji”.

    Istotnym jest zlecenie opracowania projektu budowlanego.
    Firma SWECO.
    Czy w takim zleceniu było pytanie o inny, alternatywny przebieg drogi. Wymagają tego zwyczajowe konsultacje społeczne…….jak również ingerencja w obszar Natura 2000.
    Oczekiwana przez inwestora pozytywna opinia RDOŚ z góry zakłada narzucony przebieg drogi.

    „Konsultacje społeczne to forma dialogu, którą prowadzi urząd z mieszkańcami, po to, by zasięgnąć ich opinii na temat różnych istotnych kwestii. Mówiąc prościej, to rozmowa, której celem jest nie tylko poinformowanie mieszkańców o jakichś sprawach, ale także dowiedzenie się, co myślą na ich temat. Konsultacje społeczne mogą dotyczyć w zasadzie wszystkiego. Najczęściej z mieszkańcami konsultuje się kwestie dotyczące planów zagospodarowania przestrzennego i nowych inwestycji. Może chodzić o modernizację ulicy czy zagospodarowanie skweru, albo dyskusję o ofercie domów kultury lub planach dotyczących kierunków przyszłego rozwoju miasta. Można rozmawiać o dokumentach strategicznych miasta bądź państwa.”

    Zapewne NIE. Czy nie jest to nadużycie kompetencji. Zlecenie opracowania takiego przebiegu drogi, który uwzględnia interesy developerów. Inwestycje w teren na długo przed oficjalnym planem przestrzennego zagospodarowania. Co na to RDOŚ? Czyż tubylec nie jest istotnym, integralnym elementem środowiska. Gdzie jego prawa? Zezwalanie na budowę inwestycji mającej tak niekorzystny wpływ na środowisko, czego przykładem są zawarte w opracowaniu wykonawcy pomiary na granicy dopuszczalności przez normy, z góry zakłada ich przekraczanie.

    Wielkie OSZUSTWO zwane polityką rozwoju Miasta Rzeszowa
    Rok 2009 prezydent miasta tf.

    Wielka akcja propagandowa umr na rzecz przyłączenia Białej i Budziwoja do miasta.
    Prezydent, wywodzący się z tej części miasta „Drabinianka”, po agitacji, wśród radnych Budziwoja, przekonał Przewodniczącego i Innego radnych gminy… do propagowania akcji przyłączenia do Rzeszowa. W czasie akcji agitacyjnej nie było oficjalnie mowy o planach budowy drogi południowej. NIE BYŁO TEMATU.
    Po przyłączeniu do miasta jeden z radnych gminy automatycznie wszedł do Rady miasta.
    Symptomatyczne jest to że zarówno były przewodniczący rady gminy jak i ówczesny jej członek, w wyborach z 2014 r startowali z komitetu TF. Bez powodzenia, zresztą.
    Niezwłocznie Po przyłączeniu do Miasta w 2010r sporządzony został Projekt
    W zasadzie

    1-dlaczego projektowany przebieg mostu przebiega w najszerszym miejscu Wisłoka -ok 800m,
    a nie w miejscu o szer. ok 400m. Generuje to znaczne podniesienie kosztów inwestycji, ba jej podwojenie. (patrz mapa z raportu Miasta).

    2-dlaczego przebieg drogi znacznie różni się od wyłożonego projektu? Ukłon w stronę developera? Kosztem prywatnych właścicieli gruntów? Korupcja?

    3-dlaczego nie jest/był brany pod uwagę alternatywny przebieg drogi przez puste pola, obok posesji “Kwiatkowskiego 68”, co pozwoliło by uniknąć wielu protestów lokalnej społeczności?
    UM jako argumentu używa konieczność rozwoju miasta “miasto musi się rozwijać”
    Proszę o podanie istotnych inwestycji mających wpływ na wzrost dochodu. Póki co to dług miasta rośnie. A zresztą “potencjalne” inwestycje przemysłowe i tak są lokowane poza miastem.
    Co powstało?: markety, inwestycje w szkolnictwo-ze skarbu Państwa.
    Firmy wynoszą się do stref ekonomicznych. Długoletnie zwolnienia lub korzystne rozwiązania podatkowe. Przykładem Zelmer-Bosch, zresztą ta firma już długo nie pociągnie, jak przyjdzie płacić pełne obciążenia podatkowe.

    Strategia “rozszerzonej rzeczywistości” stosowana w kreowaniu wizerunku UM Rzeszowa
    nijak ma się do wzrostu budżetu tegoż podmiotu. To takie różowe okulary mające dawać wyobrażenie pozytywnego trendu w działaniach Włodarza Rzeszowa. Pozyskiwane środki z UE na inwestycje, przy braku rzeczywistego wzrostu bazy przemysłowej, nie handlowej,
    skutkuje corocznym wzrostem zadłużenia miasta, co w niedalekiej perspektywie doprowadzi do jego załamania. Tylko gdzie wtedy będzie ON? Jaka będzie obecnych elit odpowiedzialność.
    Znamiennym jest powoływanie się na statystyki wśród innych miast w kraju.
    To że inne miasta mają większe zadłużenie niczego nie tłumaczy. To tak jakby twierdzić, że inni są większymi oszołomami. Obecny budżet miast zbliża się do “masy krytycznej”.
    Ciekawe jakie jest zadłużenie osobiste tego zaklinacza rzeczywistości? Sądzę, że ZERO. Stosowanie odmiennych kryteriów w życiu osobistym i zawodowym jest charakterystyczne dla autokratycznego sposobu pojmowania rzeczywistości.

    Przyłączanie kolejnych terenów do miasta ma jedynie umożliwienie zakłamywania rzeczywistości.
    Władze miasta żywią się tym tematem. Przy zagospodarowaniu obecnych terenów developerka
    Ma robotę na 50 lat. Wystarczy objechać te wsiowe dzielnice. Pola, lasy, doły…
    Jaki wpływ na budżet miasta miały kolejne przyłączenia. Oprócz przejęcia budżetów gminnych.
    Czy na przyłączonych terenach powstały jakieś centra przemysłowe?
    Jeśli nawet tak to z pewnością nic wielkiego i z pewnością nie jest to skutkiem wielkomiejskości Rzeszowa. Raczej powołaniem strefy ekonomicznej. No i a4 ale to inwestycja centralna. No i lotniska, które było…jeszcze zanim obecny Włodarz był Prezesem…
    Wg UMiasta wzrost ilości mieszkańców w latach 2005-2017 wynosi ok.29000-kosztem przyjętych osiedli. w tym czasie miasto powiększyło się o 66km2.
    Reasumując gdyby odjąć te liczby. To w mieście niewiele się zmieniło.
    Wzrost liczby mieszkańców wynika z przejęcia terenów. No może liczba studentów wzrosła,
    ale to jest zjawisko tymczasowe, bazujące na statusie byłych państw WNP.
    Miasto przejęło budżety przejętych samorządów gminnych i żongluje statystykami. Wszystko po to by pozyskiwać kolejne dotacje i stworzyć wrażenie „dobrego gospodarowania”.
    A dług rośnie. Co na to przyszłe pokolenia?

    Innym eufemizmem jest troska o środowisko w planowanej inwestycji.
    Nie dość, że brak planu środowiskowego, którego tworzenie jest planowane po roku 2020, czyli po
    Rozpoczęciu-zakończeniu inwestycji „łącznik S19”. Jaka rola RDOS? Ze wydaje pozytywną opinię?
    Ponadto UM twierdzi, że kieruje się troską o mieszkańców miasta. Jaki wpływ na dobro mieszkańców ma rozbudowa lokalnych dróg dojazdowych? Jeśli już to ukłon w stronę okolicznych
    Społeczności w dostępie do śródmieścia. Ale co z tego wynika? W mieście tylko markety.
    Czyli o co chodzi? Brak poszanowania opinii mieszkańców broniących swojej własności.

    Dziwne, że Planowanie perspektywiczne obce jest takiemu tuzowi, kawalerowi dwóch orderów
    (o czym ustawicznie przypomina mieszkańcom osiedla Budziwój na corocznych spotkaniach z mieszkańcami), naszemu Panu Prezydentowi TF. Chyba, że perspektywa się zmieniła!!!!!!!!!!!
    .

    Prezident fakt odmowy przyznania dotacji na inwestycje zwala na przeciwników politycznych.
    Nie odnosi się w żaden sposób do stawianych zarzutów.
    A mianowicie:
    -dlaczego w planie inwestycji nie ma wzmianki o alternatywnym przebiegu drogi, obok jego posiadłości i dalej przez ogródki działowe w kierunku strugu i pustych pól?
    -dlaczego nie zorganizował debaty społecznej na temat inwestycji, co jest prawnym wymogiem;
    -dlaczego wymusił taki przebieg mostu na Wisłoku, że biegnie pod kątem ok.45 st. a nie 90 st. co stanowi znaczną komplikację i wzrost kosztów inwestucji. W zasadzie je podwaja!!
    -dlaczego tak intensywnie realizował modernizację ul. Jana Pawła , by w zamiarze dużą jej część
    trzeba by zniszczyć realizując inwestycję nowej drogi? Brawo planowe zarządzanie. W sam raz
    dla doktora honoris causa .
    no i niech odpowie dlaczego w jesieni 2016r odwołał dyrektora Magdonia ?

    Idt,itp,itsre…

  34. No Towarzysze, brawo! 2019 już leci także brać się do roboty bo 2021 blisko, a 6km drogi wraz z mostem to nie byle fuszerka. Proszę tylko nie zapomnieć o tablicach z informacją o temperaturze!

Comments are closed.