Reklama

Do Miami na Florydzie z Rzeszowa raczej nie polecimy, ale uruchomienie regularnego połączenia cargo między tymi miastami to ogromna szansa na rozwój tego sektora rynku z podrzeszowskiej Jasionki.W zeszłym tygodniu podpisano deklarację współpracy pomiędzy dwoma lotniskami. Współpraca ma zaowocować utworzeniem połączeń cargo, a w przyszłości być może i pasażerskich pomiędzy dwoma węzłami lotniczymi obsługującymi z jednej strony Stany Zjednoczone, Amerykę Łacińską i Karaiby, a z drugiej Europę Środkowo-Wschodnią. O ile uruchomienie połączenia cargo jest jest jak najbardziej możliwe i pożądane o tyle bezpośrednie loty pasażerskie z Rzeszowa na Florydę wydają się mało prawdopodobne.

Jednak takie regularne połączenia cargo za Atlantyk to dla Podkarpacia duży prestiż i szansa rozwoju sektora cargo, który w Rzeszowie jest dopiero w powijakach. A szanse na powodzenie projektu są tym większe, że to sami Amerykanie wystąpili z propozycję współpracy do władz Podkarpacia. Jak zapewniają przedstawiciele portu w Jasionce trudno byłoby nie podjąć wyzwania ze strony tak doświadczonych ekspertów, jacy pracują dla Miami.

Dlaczego Amerykanie zainteresowali się Rzeszowem? Głównymi atutami ma być bliskość granicy Schengen, dobra infrastruktura lotniska, a także możliwości transgraniczne względem dużego obszaru Europy Środkowo-Wschodniej. Dodatkową renomę stanowią liczne firmy z kapitałem amerykańskim zlokalizowane na obszarze Podkarpacia, także te z Doliny Lotniczej.

Dla Rzeszowa z kolei Miami to najdynamiczniejszy obecnie rynek frachtowy w Stanach Zjednoczonych z ogromnymi możliwościami co do potencjalnej współpracy zarówno z USA, jak i krajami Ameryki Południowej i Łacińskiej. Brazylia zaś to jedna z najszybciej rozwijających się gospodarek.

Samo porozumienie oprócz współpracy w sektorze cargo nie mówi nic o połączeniach pasażerskich. Jednak władze portu w przesłanym komunikacie prasowym wspominają o takiej możliwości. A w mediach pojawiły się spekulacje na temat nowego kierunku. W najbliższych latach uruchomienie takiej trasy jest jednak bardzo mało prawdopodobne. Obecnie żadna linia lotnicza nie jest zainteresowana obsługą bardziej uzasadnionych ekonomicznie połączeń dalekodystansowych pomiędzy Rzeszowem a wschodnim wybrzeżem USA (Nowy Jork, Chicago). Po likwidacji transatlantyckiego połączenia przez PLL LOT, władze samorządowe od trzech lat zabiegają o przywrócenie lotów za ocean, niestety bez rezultatu.

W 2011 roku Air Poland był bliski uruchomieniu połączeń lotniczych w formie regularnego czarteru z Rzeszowa za wielką wodę. Był blisko, ale zanim doszło do konkretów organizujące je biuro podróży postawione zostało w stan likwidacji. Tymczasem małymi krokami miejsce LOT-u na rynku przelotów transatlantyckich zajęła niemiecka Lufthansa, która poprzez swój hub we Frankfurcie z dużym sukcesem transferuje pasażerów z Podkarpacia za ocean. Niedawno zwiększyła dwukrotnie swoje oferowanie z Rzeszowa – uruchamiając drugi lot dziennie na tej trasie do swojego głównego hubu.

Czy jest więc w Rzeszowie i na Podkarpaciu miejsce na regularne połączenie do Miami? Obawiam się, że nie. Floryda to dopiero ósmy ośrodek polonijny w USA, co prawda mieszka w nim pół miliona Polonusów, to jednak o połowę mniej niż w Nowym Jorku czy Chicago. Przewoźnicy – tak europejscy jak i amerykańscy – jak na razie nie widzą potencjału na loty do Rzeszowa z największych amerykańskich ośrodków polonijnych. Wątpliwe jest więc, aby jakaś linia była zainteresowana lotami z Florydy, tym bardziej, że żaden z polskich portów regionalnych obecnie nie posiada bezpośrednich połączeń za Atlantyk. Dodatkowo silny konkurent, jakim z pewnością jest niemiecka Lufthansa, która ma praktycznie monopol na rejsy transatlantyckie z Rzeszowa, nie ułatwi pozyskania przewoźnika do obsługi tego segmentu lotów pasażerskich.

Na sukces lotniska składa się jednak nie tylko ruch pasażerski. Sektor cargo może przynieść Jasionce dużo większe korzyści i może stać się bardzo dochodową niszą do zagospodarowania przez podrzeszowski port. To zaś pozwolić na przyciąganie kolejnych dużych – w tym wypadku – amerykańskich inwestycji do Rzeszowa. Rychły rozwój współpracy pomiędzy portami, jak i uruchomienie połączenia cargo z pewnością da silny impuls do rozwoju Jasionki, Rzeszowa jak i całego Podkarpacia.

Paweł Cybulak
www.pasazer.com

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

  1. Super, trzeba sie rozwijac i patrzec poza horyzont. ALE dzień codzienny lotniska tez jest wazny. Dzisiaj rano nie odleciał samolot do Warszawy-zdaza się, wieczorna mgła była straszna. Niestety pasażerce, która przesiadała się w Warszawie do Lizbony, nie zaproponowano niczego w zamian, choc kontaktowała się z lotniskiem jeszcze wczoraj, podobnie było dzisiaj bladym świtem na lotnisku. Całe szczęscie ,że istnieje neobus, zaś pasazerka jest energiczna i w róznych sytuacja daje sobie radę. “Na styk” zdązy. Starczyło wieczorem odpowiedzieć,że LOT niczego nie zaoferuje , a nerwy byłyby dużo mniejsze .

Comments are closed.