Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Dwumiesięczny chłopczyk trafił w piątek do “Okna Życia” w Rzeszowie prowadzonego przez zgromadzenie Sióstr Sercianek. Zakonnice dały na imię dziecku Franciszek Józef.

Jak poinformowało katolickie Radio Via, w Domu Samotnej Matki i Oknie Życia Caritasu Diecezji Rzeszowskiej przy ul. Dojazd Staroniwa około godz.18:30 w wiklinowym koszyku znaleziono malutkiego chłopczyka. Dziecko było czyste, dobrze ubrane i zdrowe. Siostry Sercanki, które prowadzą dom od 2009 roku, nadały chłopcu imię Franciszek Józef.

Obecnie 2-miesięczny maluszek przebywa w szpitalu przy ul. Lwowskiej. Tam trwają badania, które pozwolą na założenie dziecku książeczki zdrowia. Chłopiec później trafi do Domu Dziecka przy ul. Nizinnej, gdzie będzie czekał na adopcję. 

Mały Franio to czwarte dziecko, które trafiło na przestrzeni 10 lat do “Okna Życia” prowadzonego przez siostry Sercanki. Pierwszy maluszek, któremu dano na imię Staś, w Oknie pojawił się w 2009 roku. Rok później do zakonnic trafił Sebastian, w 2013 roku Joasia, a 15 marca br. wspomniany wcześniej Franek.

“Okno Życia” to miejsce, gdzie matka może anonimowo pozostawić swoje narodzone dziecko bez narażania jego zdrowia i życia. Okna są ogrzewane i zaopatrzone w dzwonek. Pozostawione dziecko przekazywane jest do szpitala.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

9 KOMENTARZE

  1. Państwo powinno pomagać żeby do takich sytuacji nie dochodzilo. Gdzie było Państwo w tej sytuacji? Gdzie te tabuny urzedasow wszystkowiedzących się pochowały?

  2. chwała kobiecie, która to zrobiła, nie bacząc na to, że dla większości staje się “wyrodną matką”. Widocznie dla niej nie było innego wyjścia z tej sytuacji i w takiej sytuacji bez wyjścia zrobiła co najlepsze dla swojego syna

  3. Tak właśnie wygląda rzeczywistość w polsko-polskiej wojnie domowej i owa miłość bliźniego swego.

  4. Nie każdy zrozumie, lepiej się zająć nazwą ulicy, ostatnio nośny temat :). Gratulacje dla pozostawiających dziecko w Oknie Życia, to najlepsze wyjście z trudnej sytuacji. Dziecko żyje, znajdzie rodzinę i rodziców, choć nie biologicznych, ludzi, którzy dużo życia włożą w wychowanie. Zawsze można cofnąć decyzję, do czasu prawomocnej sądowo adopcji. Szacunek za podjęcie trudnej decyzji pozostawienia dziecka w Oknie Życia, a nie na śmietniku w reklamówce. O tej decyzji chyba najlepszej dla dziecka, powinno sie pisać komentarze. Nazwa ulicy to sami nazwijcie co…

Comments are closed.