Zdjęcie: Krystian Maj / KPRM
Reklama

Wszystko wskazuje na to, że największą „bombą” po warszawskiej konferencji na temat bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie będzie oświadczenie premiera Izraela o tym, że Polacy wspólnie z niemieckimi nazistami mordowali Żydów w czasie II wojny światowej.

I mówiąc szczerze, jeśli można było liczyć na kogoś w kontekście mocnego uderzenia, to właśnie na Benjamina „Bibiego” Netanyahu, siedemdziesięcioletniego dzisiaj byłego komandosa, uczestnika wojen bliskowschodnich, szefa prawicowego ugrupowania Likud, jastrzębia izraelskiej polityki.

Od razu powróciły znane takty i frazy, z lewej i prawej strony rodzimej sceny. Skandal, prowokacja, ignorancja – to najczęściej słyszane zawołania. Z pewnością na co bardziej narodowo zaangażowanych forach wymiany myśli zawrzało i ogłoszono już żywiołową mobilizację sił patriotycznych.

Według przedstawicieli PiS, zaskoczonych tak samo, jak wszyscy ich krajowi adwersarze, szykowana będzie naprędce jakaś nowa uchwała Sejmu, która ma być ripostą dla izraelskiego premiera. Zresztą najwyższy rangą przedstawiciel Stanów Zjednoczonych – wiceprezydent USA Mike Pence – orzekł na tej samej konferencji, że Polska powinna w końcu rozstrzygnąć roszczenia amerykańskich Żydów w temacie rekompensat za utracone w czasie wojny mienie. Czyli docisnął kleszcze z drugiej, zdawałoby się, sympatyzującej z nami strony.

Z powyższych zdarzeń wyłania się – niestety – dość smętny obraz polskiej dyplomacji. I wcale nie mówię tu o szefie MSZ Jacku Czaputowiczu, który robi dobrą minę do nie najlepszej rozgrywki, ale stara się jak może (może, niestety, niewiele), żeby nie spuścić nas z dyplomatycznej II do III ligi, czego zaprzeczeniem był spotykający się z przyjaciółmi z San Escobar jego poprzednik.

Wyrażając spontaniczną zgodę na organizację ważnej międzynarodowej konferencji, która – co całkiem prawdopodobne – zakończy się przynajmniej namiastką sukcesu, rodzimi spece od international relations zapomnieli o długoletniej przyjaźni „Bibiego” Netanyahu z Donaldem Trumpem. Mówiąc krótko, wstając z kolan oberwaliśmy ciosem krav magi połączonej z wrestlingiem.

Oba niesprawiedliwe dla nas oświadczenia ze strony USA i Izraela da się dyplomatycznie przeprocesować, na co oczywiście trzeba dobrze funkcjonującej dyplomacji, która rozmawia, negocjuje, przekonuje, a czasem też edukuje. I gdyby nie „dobra zmiana”, która wymiotła z korpusu dyplomatycznego całe mnóstwo profesjonalnych i utalentowanych ludzi powiedziałbym, że to zadanie jak najbardziej wykonalne.

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

14 KOMENTARZE

  1. i w zasadzie to każdy chyba wie, że są różne tematy, zwane zastępczymi, w jednym temacie wyszło coś nie tak , to my tu szybko sobie zmontujemy nowy temat i czy to miał być ten no, krav magi i czy wyszedł coś jakby wrestling i jakby podsumować to ciągle wychodzi kronika wypadków policji, a w tle kilka sensacyjek politycznych rodem z wesołego autobusu do Europarlamentu, który z pewnością czuje na sobie olbrzymią odpowiedzialność za treści, które nam przekazuje i nawet wesołe wiadomości mogą okazać się niewesołe, właśnie z powodu tej odpowiedzialności za siebie i innych i jedno w tym słychać, tykanie bomby informacyjnej

  2. i chyba niektórzy chętnie by spytali, a wy tu tak na poważnie, czy dla jaj i chyba można by ogólnie podsumować, że nauka nie idzie w las, każdy, kto może to tu rzuci jakimś ochłapem, niech publika żre to świństwo, jak da radę , a jak nie da rady niech zapłaci swoje długi z poprzedniej epoki zimnej wojny i kiedy przyjdą rachunki za tę zimną wojnę o to niech się martwią kolejne pokolenia

  3. i tu dochodzimy do ściany płaczu i każdy zostawi sobie swoją karteczkę z pobożnym życzeniem i sobie pójdzie i jak się nic nie rozumie to najlepiej wyciągnąć stare pomyje i umyć nimi internautów, którzy otwierają swoje okienka w nadziei, że dyplomacja to poważne rozmowy poważnych ludzi, a jak się okazuje przy okazji różnych rozmów to niestety na powagę rozpatrywanych spraw tu liczyć nie można, jedynie na stare pomyje “z kilku wojen, w tym z dwóch światowych” i na to, że każdy z dyplomatów ma w swoim garniturze, znaczy w świątecznym ubraniu, parę “granatów” i jak tam wygrywamy, czy przegrywamy to zupełnie nieistotne, walka z całym światem, oto cały sens tego dyplomatycznego wylewania co się da, na każdego i po wszystkim pytamy, “Hela, czy ty mnie kochasz , czy ty mnie nie kochasz” i odpowiedź może kto pamięta i tu zacytuje zanim tu przyjadą i nam te bomby zdetonują

  4. @prawda_kole:
    Najlepiej przerwał “grabież zywaną prywatyzacją” że swoim kolegą – jak on sam – z loży masońskiej “Kopernik” Olechowskim (jego minister od przekształceń własnościowych, był taki! ), sprzedając Włochom wartą setki milionów złotych Fabrykę Samochodów Małolitrażowych w Tychach i Bielsku-Białej (z umową tylko w języku włoskim) za… 12 tysięcy polskich złotych (1,2, trzy zera PLN)
    Zapewne będzie to pierwszy w historii mason czczony z namaszczeniem przez prawicę i kler, a być może nawet kandytat na ołtarze, co wynika z zupełnie bieżących potrzeb politycznych PiS.
    Ciekawym wątkiem jest tu pogrzeb katolicki (musiał chyba już po byciu premierem powrócić w skrusze z loży na łono Kościoła) bo zapisaniem się do masonerii zaciągnął kościelną automatyczną ekskomunikę na siebie.

  5. Ja czekam na komentarz redaktora SN o tym że na pogrzeb pierwszego niekomunistycznego premiera nie pojawił sie nikt z PO ani niemiecki polityk Tusk ani Bronek czy Wałęsa. Czy bali się krzyków w kościele nocna zmiana nocna zmiana…

  6. Po Adamowiczu vel. “santo subito” rozpisywaliście się jakby za to były jakieś bonusy… jak zawodowe płaczki.

    O ś.p. premierze Olszewskim cisza – w końcu zaszedł za skórę komuchom przerywając grabież zwaną prywatyzacją (nie, z odołaniem Jego rządu nie chodziło o ujawnienie tw, tylko o nasz majątek narowody).

  7. No Panie, gdyby był Radek Sikorski to hoho, on by nas wyprowadził z tej sytuacji…
    Fakty są takie, że jako kraj nie mamy nic do gadania, decyzje zapadają bez naszego udziału i nie ma znaczenia, kto rządzi, po prostu nie liczymy się na arenie międzynarodowej jak 95% pozostałych państw i trzeba mieć tego świadomość…
    Trzeba miec tylko nadzieję, że nie ulegniemy Żydom i kasy im nie damy pod żadną postacią

  8. ” I gdyby nie „dobra zmiana”, która wymiotła z korpusu dyplomatycznego całe mnóstwo profesjonalnych i utalentowanych ludzi powiedziałbym, że to zadanie jak najbardziej wykonalne”
    Pan tak na poważnie?

  9. Zgadzam się z nim że Ferenc powinien przegrać wybory ale tak średnio z resztą jego bredni cios krav magi czyli gdzie? W jaja? Potylice? Krtań? Bo nie wiem o co mogło chodzić szanownego redaktorowi… I czemu akurat krav maga a nie np KO, cios z prawego sierpowego w szczękę.

  10. Zawsze gdy czytam czyjeś złote myśli sprawdzam z kim mam do czynienia. Niedawno tragiczna śmierc prezydenta Gdańska i to jak ładnie mówił o mowie nienawiści , internautów pouczał czym jest hejt w sieci i w ogóle całe zło świata to wpisy internautów.

    https://rzeszow-news.pl/emisja-weekendowa-jezyk-w-sluzbie-nienawisci/

    Sprawdzam w gogle nazwe gdzie pracował i co pisano i jak pisano o naszym prezydencie i co mi wypluje wyszukiwarka jakie nagłówki artykułów.

    – “Czy Tadeusz Ferenc jest komunistą?”
    – “74-letni Ferenc dalej chce być prezydentem”
    – “Czy prezydent Ferenc przebywa w szpitalu?”
    – “70-letni Ferenc powinien przegrać wybory”
    – “Obalamy mit Ferenca jako dobrego gospodarza”

    Wypominać komuś wiek co kadencje i pisać z pytajnikiem o plotkach czy jest w szpitalu… mało? Szukam dalej

    – “Dziennikarz Super Nowości ma przeprosić prezydenta”
    – “Dziennikarz Super Nowości nadal nie przeprosił Tadeusza Ferenca”

    I jak teraz wygląda to pouczanie internautów panie wicenaczelny SN?

Comments are closed.