Ferenc odsłonił rzeźbę „małego anarchisty i rewolucjonisty” [ZDJĘCIA]

10
Reklama

Ma 12 lat, 1,4 m wzrostu, jest z brązu, do latarni strzela z procy. Rzeźbę małego urwisa w czwartek odsłonięto w Rzeszowie.

 

Rzeźba stanęła na skwerze przy siedzibie firmy Elektromontaż przy ulicy Słowackiego. Producent oświetlenia elektrycznego sfinansował budowę rzeźby, której autorem jest znany rzeszowski rzeźbiarz Krzysztof Brzuzan.

– Z rzeźbą mamy kłopoty, bo nie jest patriotyczna. Nie wiem nawet, czy rzeźba może służyć, jako wzór dla młodzieży. Ale pomyśleliśmy, że jeżeli w Brukseli mają Manneken pis [symbol miasta, figurka-fontanna, przedstawiająca nagiego, sikającego chłopca – red.], to nasz urwis jest bardzo przyzwoity – mówił podczas uroczystości Marian Burda, prezes Elektromontażu.

Rzeźba przedstawia 12-letniego chłopca z lat 60, który strzela z procy. Proca była istotnym atrybutem nastolatka tamtego okresu, a chłopcy często wykorzystywali ją do strzelania do lamp ulicznych.

Krzysztof Burzan mówił nam, że początkowo chciał, aby rzeźba stanęła w okolicach ratusza i chłopiec „strzelał” z procy w okno prezydenta Tadeusza Ferenca, ale stwierdził, że władza nie lubi, jak się z niej żartuje. Brzuzan ostatecznie uznał, że rzeźba stanie obok siedziby Elektromontażu.

Podczas przemówienia rzeszowski rzeźbiarz powtórzył to, co nam mówił, że rzeźba ma być “najmniejszym pomnikiem Czynu Rewolucyjnego”. Brzuzan nawiązywał do symbolu Rzeszowa, czyli pomnika Czynu Rewolucyjnego.

– Dla równowagi wymyśliłem, mam nadzieję, najmniejszy pomnik Czynu Rewolucyjnego w Polsce, by pokazać, że temat w tej, czy innej formie, jest ponadczasowy i zawsze w jakiś sposób może istnieć w przestrzeni miejskiej. Myślę, że lepiej by było, aby ten chłopak stał przed ratuszem i strzelał w okno prezydentowi miasta. Byłby bardziej czytelny, ale myślę, że i tutaj spełni swoją rolę – żartował Krzysztof Brzuzan.

Uczestniczący w uroczystości prezydent Ferenc tylko się uśmiechnął. Chłopiec strzelający z procy dla Brzuzana to “mały anarchista i rewolucjonista”. Rzeźbę odsłonili Tadeusz Ferenc i Marian Burda.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

10 KOMENTARZE

  1. Wreszcie w Rzeszowie zaczynaja sie ludzie cieszyc z życia. Dość smutnych pomników pomordowanych czy udęczonych czy innych wyklętych. Takich inicjatyw powinno być więcej. W Austrii widziałem w fontannie takie małe rzezby prosiaków. Jakie to było inne , takie nie Polskie. U nas tego brakuje . Takiego funnu takiego cieszenia sie z miejsca które jest ładne. A u nas albo rosyjscy zolnierze oprawcy albo Polacy pomordowani przez tych oprawcow

Comments are closed.