Reklama

Wszystko wskazuje na to, że Natalie Portman, której dziadek pochodził z Rzeszowa, nie odwiedzi stolicy Podkarpacia. Przynajmniej nie prędko.

Pod koniec 2013 roku hollywoodzka gwiazda w jednym z wywiadów telewizyjnych zdradziła, że jej korzenie sięgają naszego kraju. Co więcej, dziadek aktorki był Polakiem i pochodził z Rzeszowa. Sama Portman dodała również, że marzy o tym, by odwiedzić Polskę.

Nie trzeba było długo czekać na reakcję rzeszowskiego ratusza. List do artystki wraz z zaproszeniem do Rzeszowa wystosował sam prezydent Tadeusz Ferenc. Napisał w nim m.in., że historia Portman zainspirowała miasto do tego, aby poszukać informacji dotyczących aktorki rodziny i jej związków z Rzeszowem.

„Wielki byłby to zaszczyt dla Rzeszowa i jego mieszkańców, gdyby zechciała Pani przyjąć zaproszenie i odwiedzić miasto, z którego pochodzą Pani przodkowie. Wierzę, że Rzeszów Panią zainteresuje. Miasto powstało w 1354 r. Stanowiło tygiel kultury i narodowości. Dzisiaj jest to centrum administracyjne, kulturalne, przemysłowe i edukacyjne południowo-wschodniej Polski, otoczone malowniczym krajobrazem i piękną przyroda regionu.

Jestem pewien, że odwiedzając Rzeszów, spotkałaby się Pani z życzliwością i gorącym przyjęciem mieszkańców, którzy byliby dumni z tego, że mogąc gościć tak utalentowaną i niezwykła osobę” – napisał Ferenc.

Do listu magistrat dołączył także liczne niespodzianki związane z Rzeszowem. W paczce do aktorki znalazły się m.in. ręcznie malowana koszulka z charakterystycznym dla Rzeszowa krajobrazem, czyli pomnikiem i kościołem oo. Bernardynów, album o stolicy Podkarpacia oraz duże puzzle z okrągłą kładką.

– Niestety, do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi na wysłane ponad rok temu zaproszenie. W najbliższym czasie nie planujemy również jego ponowienia. Nie będziemy się pani Portman narzucać. Może sama w wolniejszej chwili przypomni sobie o mieście swoich przodków – mówi nam Marzena Furtak-Żebracka, dyrektor wydziału promocji urzędu miasta.

Przyjazd gwiazdy do stolicy Podkarpacia jest o tyle ułatwiony, że jesienią zeszłego roku Portman przeprowadziła się na stałe do Francji, z którą Rzeszów ma bezpośrednie połączenia lotnicze.

Przypomnijmy, że dziadek aktorki znanej z takich produkcji jak „Gwiezdne wojny”, „Leon Zawodowiec” czy „Czarny łabędź”, za rolę w którym otrzymała Oscara, nazywał się Hershlag i najprawdopodobniej mieszkał przy ulicy Jabłońskiego w Rzeszowie. Zajmował się garbarstwem.

eMKa

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

  1. Tylko czy wizyta żydówki jest aż tak potrzebna? Już lepiej zaprosić Arnolda Szwarcenegera do Rzeszowa celem sparingu z czy ja wiem może Kultysem?

Comments are closed.