Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

Pojawiają się tam, gdzie jest duży ruch, ich sojusznikiem jest tłok, nasz pośpiech, roztargnienie i przemęczenie. To kieszonkowcy. Jak się przed nimi bronić, radzą rzeszowscy policjanci.

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia to czas przedświątecznych zakupów w centrach handlowych i na bazarach, tłoczno będzie też w autobusach i pociągach. W tłumie zapewne pojawią się też chętni na łatwy zarobek cudzym kosztem – kieszonkowcy. Pamiętajmy o własnym bezpieczeństwie, aby przestępcy nie zepsuli nam nadchodzących świąt.

Policjanci baczniej przyjrzą się miejscom, gdzie dochodzi do najczęstszych kradzieży kieszonkowych. – Pojawią się na bazarach, w rejonach dużych sklepów, przystanków komunikacji publicznej – poinformował Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. Aby nie paść ofiarą złodziei, wystarczy zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa.

– trzymaj swoją torebkę, saszetkę przed sobą,

– pieniądze rozdziel i umieść w różnych miejscach,

– nie noś karty bankomatowej razem z numerem PIN,

– klucze do mieszkania noś w innym miejscu niż dokumenty z adresem – jeżeli złodziej zdobędzie taki komplet może okraść twoje mieszkanie zanim zdążysz zareagować,

– jeśli masz przy sobie większą ilość pieniędzy, unikaj zatłoczonych miejsc,

– nie trzymaj portfela i dokumentów w tylnych kieszeniach spodni, zewnętrznych kieszeniach kurtek, w bocznych kieszeniach toreb,

– płacąc za towar nie pokazuj całej zawartości portfela,

– podczas mierzenia garderoby, pakowania zakupów, płacenia w sklepie, nie odstawiaj torebki na podłogę lub ladę – złodziejowi wystarczy nawet krótki moment,

– zwracaj uwagę na “sztuczny tłok” i zamieszanie wokół Ciebie w sklepie, autobusie czy w innym miejscu,

– na ulicy unikaj korzystania z wszelkich podejrzanych usług jak np. wróżenie, gry hazardowe, okazyjne możliwości zakupu itp.

Policjanci przypominają, że w przypadku utraty (zagubienia, zniszczenia) dokumentów (dowodu osobistego, paszportu, prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego) należy to jak najszybciej zgłosić w organie, który dokument wydał. To samo dotyczy przypadków utraty karty bankowej lub kredytowej. 

Policja odradza zgłaszanie do niej przypadków, gdy dokumenty straciliśmy w okolicznościach niezwiązanych z przestępstwem. To tylko niepotrzebnie wydłuża procedurę. Nawet jeśli to zrobimy, to nie jesteśmy zwolnieni ze zgłoszenia utraty dokumenty do właściwego organu i banku.

Oprac. (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: