Intensywne opady śniegu na Podkarpaciu. Około 150 interwencji strażaków

0
Reklama

Do usuwania konarów drzew leżących na jezdniach i chodnikach byli wzywani strażacy w związku z intensywnymi opadami śniegu minionej doby na Podkarpaciu. 

 

Jak poinformował w niedzielę Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiej straży pożarnej, najwięcej interwencji spośród około 150 strażacy odnotowali w powiatach: leskim, przemyskim, krośnieńskim, bieszczadzkim i strzyżowskim.

– Nikomu nic się nie stało, nikt nie został ranny – informuje Marcin Betleja.

W samym Rzeszowie i powiecie rzeszowskim strażacy odnotowali osiem interwencji. W sobotę i niedzielę musieli w dwóch przypadkach usuwać drzewa powalone na ulicy Św. Marcina. Podobne interwencje były w Dąbrówce Starzeńskiej (gm. Dynów), Borku Starym (gm. Tyczyn), Kąkolówce (gm. Błażowa) i Sołonce (gm. Lubenia). 

– Ponadto w Dynowie musieliśmy “rozbierać” bałwana, który został postawiony na dachu jednej z kamienic – mówią nam rzeszowscy strażacy. 

Intensywne opady śniegu na Podkarpaciu spowodowały także przerwy w dostawie prądu. Jak poinformowało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie, ok. 11 tys. gospodarstw domowych na Podkarpaciu nie miało w niedzielę rano prądu. Najwięcej awarii było w powiatach sanockim i leskim, tam bez prądu pozostaje ok. 10 tys. odbiorców. Natomiast w powiecie jarosławskim ok. tysiąc gospodarstw nie ma prądu.

Wszystkie drogi krajowe i wojewódzkie są przejezdne, w południowo-wschodniej części Podkarpacia występują jednak trudne warunki drogowe.

“Służby drogowe i energetyczne starają się minimalizować i usuwać utrudnienia oraz awarię. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez wszystkie służby i straże” – podało w komunikacie WCZK.

Od Czytelników Rzeszów News dostajemy również zdjęcia zimy. Michał Broszkiewicz zrobił je w niedzielę na Lisiej Górze i nad Wisłokiem. Pan Arkadiusz z kolei na rzeszowskim osiedlu Budziwój. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

 

 

dwa: sołonka wkosciola, drze

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: