Zdjęcie: Aeroklub Rzeszowski
Reklama

Smutna wiadomość dla środowiska skoczków spadochronowych. W piątek zmarł Jerzy Noga, członek Aeroklubu Rzeszowskiego. 

O śmierci Jerzego Nogi w sobotę poinformował Aeroklub Rzeszowski. Wybitny skoczek spadochronowy 2 czerwca uległ wypadkowi podczas skoku tandemowego. To był jego ostatni skok. Dwutysięcznego, niestety, Jerzy Noga już nie doczekał. 

“Miało być uroczyście, jubileuszowo, towarzysko… Nie będzie Twojego jubileuszu. Nieubłagany los zdecydował inaczej. Będzie pełne cierpienia ostatnie pożegnanie…” – napisano na Facebooku Aeroklubu Rzeszowskiego. 

Dodano, że od feralnej niedzieli na lotnisku jest pusto.

“To jest pustka po Tobie, Jurek. Do wczoraj była to pustka pełna nadziei, że jednak pokonasz zły los, że zdrowie wróci… Nawet nie wiesz, jak brakuje Twojego optymizmu, jak brakuje Twojego uśmiechu, którym zarażałeś i ośmielałeś Twoich tandemowych pasażerów…” – czytamy dalej. 

Jerzy Noga zmarł w piątek rano. Aeroklub Rzeszowski, że miał on niezwykłą, wrodzoną lekkość uprawiania tego sportu, był szalenie uzdolnionym pilotem tandemów spadochronowych. “Skoki były jego życiową pasją, którą zaraził wielu adeptów swobodnego opadania” – twierdzi ARz.

Bogusław Marszałek, przyjaciel Jerzego Nogi, tak go wspomina: “Gdy myślę dziś o nim widzę po prostu dobrego człowieka. Jurek zawsze się uśmiechał i zarażał wszystkich swym optymizmem. Zawsze bezinteresownie pomocny. Bił od niego taki wewnętrzny spokój i opanowanie. Zawsze mogłem na niego liczyć. Zawsze liczyć na niego mogli wszyscy, których znał dobrze a także i ci których znał mniej, ale byli ludźmi dobrej woli”. 

(ak)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: