Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

59-letni mężczyzna zmarł najprawdopodobniej na skutek zatrucia tlenkiem węgla. Do tragedia doszło w sobotę w podrzeszowskiej Łące.

Jak poinformował nas Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiej straży pożarnej, przed godz. 11:00 strażacy zostali poproszeni przez ratowników medycznych o pomiar stężenia czadu w domu jednorodzinnym.

– Nasze urządzenia wykryły około 100 ppm tlenku węgla w pomieszczeniu, w którym przebywał mężczyzna. Są to wartości bardzo dużo przekraczające stężenia tlenku węgla w pomieszczeniach. W pomieszczeniu działał piekarnik gazowy, który mógł być źródłem toksycznego czadu. W domu, poza poszkodowanym, nikogo nie było – relacjonuje Marcin Betleja.

Na miejscu zdarzenia policjanci pracowali pod nadzorem prokuratura. – Ciało 59-latka zabezpieczono do badań sekcyjnych. Sekcja zwłok wyjaśni dokładne przyczyny śmierci mężczyzny – dodaje Bartosz Wilk z podkarpackiej policji. 

59-letni mężczyzna jest już drugą śmiertelną ofiarą tlenku węgla na Podkarpaciu. W piątek czad zabił 63-letniego mieszkańca Krosna. O tym zdarzeniu pisaliśmy TUTAJ.

Od początku września podkarpaccy strażacy już 62 razy wyjeżdżali do zdarzeń związanych z tlenkiem węgla. Do szpitali trafiło 21 osób z objawami zatrucia tym toksycznym gazem. Strażacy przypominają, że sezon grzewczy tak naprawdę dopiero się rozpoczyna.

– Apelujemy o rozsądek. Zakupmy czujki tlenku węgla. To bardzo proste urządzenia, które mogą nam uratować życie. Sprawdźmy urządzenia, którymi dogrzewamy nasze mieszkania, sprawdźmy przewody wentylacyjne. One musza być drożne. Sprawdźmy także przewody kominowe. Powinny być one wyczyszczone i sprawdzone przez kominiarzy – mówi Marcin Betleja.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: